Witam,
Właśnie wyposażam moje nowe mieszkanko no a, że tytuł inżyniera informatyki do czegoś zobowiązuje pomyślałem również o wprowadzeniu paru udogodnień (w końcu elektronika to dziedzina pokrewna
).
Na pierwszy rzut poszła więc uciążliwa konieczność wyłączania światła - najlepiej jakby nie trzeba było za każdym razem chodzić do ściany. Znalazłem więc w jednym z hipermarketów budowlanych system składający się z przełączników zdalnie sterowanych pilotem radiowym (1 pilot może obsłużyć do 4 urządzeń).
Opisywane prze mnie urządzenie ma jednak dość istotną wadę - gdybym zastąpił nim tradycyjne przełączniki musiałbym także całkowicie zrezygnować z tradycyjnego sterowania (tzn nie dało by się włączyć światła przyciskiem na ścianie, gdyż byłby on zastąpiony przez przełącznik radiowy). Oczywiście chciałbym tego uniknąć. Tzn Najlepiej byłoby gdybym mógł pogodzić zdalne sterowanie z przełącznikiem tradycyjnym. Tak bym mógł na przemian gasić i zapalać raz pilotem, raz przyciskiem na ścianie.
Znacie może takie rozwiązania?
Dodam jeszcze... że jest to naprawdę nie duże mieszkanko i raczej nie ma sensu w nim montować systemów do inteligentnego z prawdziwego zdarzenia. Praktycznie poza oświetleniem w sypialni i salonie nie mam czym tu sterować.
Właśnie wyposażam moje nowe mieszkanko no a, że tytuł inżyniera informatyki do czegoś zobowiązuje pomyślałem również o wprowadzeniu paru udogodnień (w końcu elektronika to dziedzina pokrewna
Na pierwszy rzut poszła więc uciążliwa konieczność wyłączania światła - najlepiej jakby nie trzeba było za każdym razem chodzić do ściany. Znalazłem więc w jednym z hipermarketów budowlanych system składający się z przełączników zdalnie sterowanych pilotem radiowym (1 pilot może obsłużyć do 4 urządzeń).
Opisywane prze mnie urządzenie ma jednak dość istotną wadę - gdybym zastąpił nim tradycyjne przełączniki musiałbym także całkowicie zrezygnować z tradycyjnego sterowania (tzn nie dało by się włączyć światła przyciskiem na ścianie, gdyż byłby on zastąpiony przez przełącznik radiowy). Oczywiście chciałbym tego uniknąć. Tzn Najlepiej byłoby gdybym mógł pogodzić zdalne sterowanie z przełącznikiem tradycyjnym. Tak bym mógł na przemian gasić i zapalać raz pilotem, raz przyciskiem na ścianie.
Znacie może takie rozwiązania?
Dodam jeszcze... że jest to naprawdę nie duże mieszkanko i raczej nie ma sensu w nim montować systemów do inteligentnego z prawdziwego zdarzenia. Praktycznie poza oświetleniem w sypialni i salonie nie mam czym tu sterować.