Na wstępie przepraszam kolegów że ten temat powraca, wiem że był wałkowany na tym forum sto razy ale za każdym razem dyskusja odbiegała od pytania początkowego i kończyła się kłótnią fachowców. Tym razem potrzebuje szybką - krótką odpowiedź i temat zamykam, tak więc proszę o wyrozumiałość.
Jest tak:
1.) Instalacja 1 fazowa w bloku, licznik w mieszkaniu
2.) Do licznika dochodzą dwa przewody
3.) Na liczniku są zabezpieczenia
4.) Dalej w mieszkaniu jest instalacja dwu-przewodowa.
5.) Gniazda na tzw "przelotkę" zero mostkowane z bolcem uziemiającym
6.) Nie ma możliwości ciągnięcia w mieszkaniu żadnych dodatkowych przewodów
Będzie wymieniana tablica licznikowa z zabezpieczeniami, elektryk mnie namawia na różnicówkę. Mówi że na dwu przewodowej instalacji da sie podłączyć bo ( tu cytat ) "różnicówka wykryje upływ prądu z przewodu fazowego " i wyłączy.
Proszę o informacje czy to będzie faktycznie działać czy facet mnie naciąga?
Jest tak:
1.) Instalacja 1 fazowa w bloku, licznik w mieszkaniu
2.) Do licznika dochodzą dwa przewody
3.) Na liczniku są zabezpieczenia
4.) Dalej w mieszkaniu jest instalacja dwu-przewodowa.
5.) Gniazda na tzw "przelotkę" zero mostkowane z bolcem uziemiającym
6.) Nie ma możliwości ciągnięcia w mieszkaniu żadnych dodatkowych przewodów
Będzie wymieniana tablica licznikowa z zabezpieczeniami, elektryk mnie namawia na różnicówkę. Mówi że na dwu przewodowej instalacji da sie podłączyć bo ( tu cytat ) "różnicówka wykryje upływ prądu z przewodu fazowego " i wyłączy.
Proszę o informacje czy to będzie faktycznie działać czy facet mnie naciąga?