Mam problem z podłączeniem kuchenki gazowo-elektrycznej do sieci w mieszkaniu spółdzielczym: na wejściu sieci energetycznej, niedawno modernizowanej przez spółdzielnię mam licznik, bezpiecznik 25 A i szeregowo dwa bezpieczniki 10 A zabezpieczające - jeden gniazdka, a drugi lampy oświetleniowe.
Chcę kupić kuchenkę z piekarnikiem elektrycznym o poborze mocy ok. 4,7 kVA .a już teraz mam problemy z jednoczesnym używaniem pralki (2,2 kVA) i np. żelazka czy prodiża. Zakład Energetyczny twierdzi, że taki jest standard i koniec. Podłączyłem więc jedno dodatkowe gniazdo ścienne do instalacji oświetleniowej , ale to nie załatwia sprawy.
Może ktoś rozwiązywał podobny problem ? Będę wdzieczny za pomoc, bo boję się, że pieniądze odłożone na nowy piecyk "rozejdą" się na potrzeby bieżące.
Chcę kupić kuchenkę z piekarnikiem elektrycznym o poborze mocy ok. 4,7 kVA .a już teraz mam problemy z jednoczesnym używaniem pralki (2,2 kVA) i np. żelazka czy prodiża. Zakład Energetyczny twierdzi, że taki jest standard i koniec. Podłączyłem więc jedno dodatkowe gniazdo ścienne do instalacji oświetleniowej , ale to nie załatwia sprawy.
Może ktoś rozwiązywał podobny problem ? Będę wdzieczny za pomoc, bo boję się, że pieniądze odłożone na nowy piecyk "rozejdą" się na potrzeby bieżące.