Witam, jestem świeża na tym forum i na początek proszę o wyrozumiałość jak opisze swój problem prostym językiem:)
Posiadam piec dwufunkcyjny Beretta 12/24si od ok 8 lat.
Zaczęło się zeszłej zimy kiedy ciśnienie w piecu zaczęło spadać prawie do zera, gdy był wyłączony i wzrastać do 3 bar gdy włączałam kilka grzejników naraz i
oczywiście kapało z zaworu bezpieczeństwa przy 3. Tej zimy problem w tym, że popracuje 2-3 godz. przy większym ciśnieniu i wyłącza się - czerwona lampka. Po zresetowaniu znów się załącza popracuje trochę i wyłącza się.
Był serwisant, sprawdził wszystko, komin, nawiew powietrza, wymienił czujnik ntc. Nic nie pomogło. Kolejny serwisant wymienił cały wymiennik główny i okazało się, że był nieszczelny i zakamieniony. 2 dni było ok i znów się wyłącza, wzrasta ciśnienie.
Serwisant powiedział, że to może być jakaś pompa ciśnieniowa do wymiany...
proszę o pomoc i rady co to może być, żeby na mnie ktoś nie zarabiał bez bez potrzeby.
Z góry dziękuję wszystkim
Posiadam piec dwufunkcyjny Beretta 12/24si od ok 8 lat.
Zaczęło się zeszłej zimy kiedy ciśnienie w piecu zaczęło spadać prawie do zera, gdy był wyłączony i wzrastać do 3 bar gdy włączałam kilka grzejników naraz i
oczywiście kapało z zaworu bezpieczeństwa przy 3. Tej zimy problem w tym, że popracuje 2-3 godz. przy większym ciśnieniu i wyłącza się - czerwona lampka. Po zresetowaniu znów się załącza popracuje trochę i wyłącza się.
Był serwisant, sprawdził wszystko, komin, nawiew powietrza, wymienił czujnik ntc. Nic nie pomogło. Kolejny serwisant wymienił cały wymiennik główny i okazało się, że był nieszczelny i zakamieniony. 2 dni było ok i znów się wyłącza, wzrasta ciśnienie.
Serwisant powiedział, że to może być jakaś pompa ciśnieniowa do wymiany...
proszę o pomoc i rady co to może być, żeby na mnie ktoś nie zarabiał bez bez potrzeby.
Z góry dziękuję wszystkim