Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprowadzone auto Citroen AX 1.1 1991

janez07 29 Mar 2011 20:50 1893 10
  • #1 29 Mar 2011 20:50
    janez07
    Poziom 9  

    Witam.Zamierzam kupić od kolegi Citroena AX 1.1 1991r. za 600zł i to autko jest sprowadzone.Moje pytanie jest ile by mnie wyniosły wszystkie opłaty za cytrynkę razem z rejestracja i czy w ogóle wyjdzie to na moją korzyść.Proszę o szczere wypowiedzi

    0 10
  • #3 30 Mar 2011 22:01
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    Jak wszystko opłacisz ,zarejestrujesz i ubezpieczysz to dojdziesz do wniosku że się nie opłacało "walić tyle kasy" w starego AX ,którego możesz kupić na "naszych numerach" za "takie same" lub "podobne pieniądze". Pozdrawiam!

    0
  • #4 06 Kwi 2011 12:58
    alojzy7719
    Poziom 35  

    Przede wszystkim pytanie - jaki brief ma ten samochód (niemiecki, włoski, francuski, etc.) i czy jest książka napraw (ew. jakieś rachunki). Może się okazać, że auto oprócz opłat będzie wymagało "lawiny napraw". Uważam, że nie ma co "pakować się" w starocie, lepiej dozbierać pieniądze i kupić coś młodszego.

    0
  • #5 06 Kwi 2011 20:08
    annubis17
    Poziom 14  

    alojzy7719 napisał:
    Przede wszystkim pytanie - jaki brief ma ten samochód (niemiecki, włoski, francuski, etc.) i czy jest książka napraw (ew. jakieś rachunki). Może się okazać, że auto oprócz opłat będzie wymagało "lawiny napraw". Uważam, że nie ma co "pakować się" w starocie, lepiej dozbierać pieniądze i kupić coś młodszego.

    No to żeś dowalił, 20 letnie auto i jeszcze wymagasz książki napraw? :rofl: Za 600zł to można wymagać żeby jeździło i się jako tako trzymało drogi :lol:

    0
  • #6 06 Kwi 2011 23:07
    alojzy7719
    Poziom 35  

    annubis17 napisał:
    żeby jeździło i się jako tako trzymało drogi :lol:

    a później są wypadki, przez takie jako tako trzymające się drogi "trupy"... Co do książki serwisowej, jeżeli pierwszym właścicielem był Niemiec, to musiała być, bo oni przykładają wagę do tych spraw.

    0
  • #7 06 Kwi 2011 23:21
    annubis17
    Poziom 14  

    alojzy7719 napisał:
    annubis17 napisał:
    żeby jeździło i się jako tako trzymało drogi :lol:

    a później są wypadki, przez takie jako tako trzymające się drogi "trupy"... Co do książki serwisowej, jeżeli pierwszym właścicielem był Niemiec, to musiała być, bo oni przykładają wagę do tych spraw.

    Wypadki są przez matołów mających w poważaniu przepisy i uważających sie za najlepszych kierowców.
    I niemiec przez 20 lat jedynym właścicielem pewnie nie był, więc jeżeli książka serwisowa by się jeszcze uchowała to byłby cud.

    1
  • #8 07 Kwi 2011 01:11
    zeimp
    Moderator na urlopie...

    Koledzy, z całym szacunkiem, ale czytając Wasze wypowiedzi nie zgadzam się. Mieszkam w norwegii i jednym z moich aut jest audi 100 1990r. Zero wycieków jakichkolwiek płynów eskpatacyjnych, wszystko jak z fabryki i sprawne w 100%. Nie boję się wsiąść za kółko i pojechać dokąd zechce. Ostatnio w grudniu byłem tymże samochodem w Polsce i poza dolewaniem płynu do spryskiwaczy nic nie nawaliło. POKAŻCIE mi proszę "dzisiejsze" auto, które to potrafi... Zrobiłem 11.200km za jednym strzałem i żadnej usterki. Autem tym jeżdżę na codzień do pracy i mimo iż stary gruchot wolę nim jeżdzić niż XC70 (mam też). Na urlop w lipcu na pewno wezmę tego "gruchota" niż volvo, mimo iż obydwa te samochody były i są serwisowane jak należy. Czy Wy też serwisujecie swoje fury na czas i wg. tabeli co powinno się w danym okresie wymienić (mimo iż sprawne), a nie tylko oleje i filtry. Założę się z większością, że nie! Sam kiedyś pracowałem na warsztatach (markowych) w Polsce i dopiero tutaj zauważyłem jaka niewyobrażalna różnica jest w serwisowaniu auta tutaj a w moim rodzinnym kraju. Dla mnie cena samochodu roli nie gra, ważny jest stan techniczny i szczerość właścicieli. Jest powiedzenie: jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma!!! Więc jeśli chłopaka nie stać na nowszy samochód, a znalazł (jak mój) stary, ale w PEŁNI utrzymany i zadbany model, to z całą odpowiedzialnością POPIERAM WYBÓR! Jedynie te opłaty... Dodam, że mój stary "gruchot" między serwisami nigdy jeszcze się nie popsuł a VOLVO mimo, iż ma 4 lata już nie wytrzyma, zawsze coś padnie. Więc nie piszcie BZDUR! Pozdrawiam wszystkich rozsądnych.

    1
  • #9 07 Kwi 2011 09:46
    alojzy7719
    Poziom 35  

    Jak długo jeździsz tym Audi 100 i gdzie je kupiłeś? Jest takie powiedzenie: "jak dbasz, tak masz"... Poza tym nie ma co porównywać Audi 100 do AX-a. O stanie technicznym autor postu nic nie wspomniał, ale biorąc pod uwagę cenę (z zarobkiem pośrednika) rewelacji nie będzie... Jasne, że auto przez 20 lat nie miało jednego właściciela, chodzi mi tylko czy następni o nie dbali (przynajmniej w podstawowym zakresie).

    0
  • #10 07 Kwi 2011 17:30
    zeimp
    Moderator na urlopie...

    Auto ma obecnie 297.000km, ja nim zrobiłem jakieś 78.000km. I owszem poprzedników było czterech i każdy dbał o wszystko. Powiem tak, jeśli robisz serwis na czas, tzn. albo dlatego, że przejechałeś odpowiednią ilość km, albo co roku, to taki samochód długo pojeżdzi, aczkolwiek nie tyczy się to samochodów po roku prod. 2000. Te się wiecznie psują mimo iż są serwisowane, mniejsze lub większe usterki się trafiają i tak już pewnie będzie. Co do AX-a, to to jest "maszyna prosta" w budowie i generalnie też były całkiem niezłe auta. Może akurat (jeśli zadbana) warto kupić, conieco dołożyć i niech chłopak jeżdzi. Jednak to już by osądzić widząc samochód a nie przez neta. Mam nadzieję, że sam zainteresowany poinformuje NAS, jaką decyzję podjął- hehe. Pozdrawiam. ;)

    0
  • #11 08 Kwi 2011 08:34
    alojzy7719
    Poziom 35  

    zeimp napisał:
    jeśli robisz serwis na czas, tzn. albo dlatego, że przejechałeś odpowiednią ilość km, albo co roku, to taki samochód długo pojeżdzi, aczkolwiek nie tyczy się to samochodów po roku prod. 2000. Te się wiecznie psują mimo iż są serwisowane


    Taka jest niestety prawda, sam fakt że Mercedes (w sensie niezawodności) "skończył się" na modelu 124 o czymś świadczy...

    0