Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"Niechciane" pomiary- sposób postępowania.

kasprzyk 09 Kwi 2011 19:48 2659 9
  • #1 09 Kwi 2011 19:48
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Witam

    Jak postępować w sytuacji, kiedy wykonujemy instalację na budynku, za równo nową czy modernizujemy istniejącą, a po wykonanych pracach zleceniodawca nie chce robić pomiarów, tym bardziej nie ma zamiaru za to zapłacić.

    Jeszcze jedno pytanie, czy po każdych pomiarach wykonujecie dwa egzemplarze protokołu - jeden zostawiacie u inwestora, drugi podpisany przez zleceniodawce trzymacie min. okres poprzedzający następne badania ?
    Czy wystarczy podpis inwestora, osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo tego obiektu, czy każecie napisać regułkę typu:
    Zapoznałem się z protokołami pomiaru oraz datą następnego badania... ?

    Ostatnie pytanie - podbijacie pieczątką i podpisujecie każdą stronę protokołu ?
    Pzdr

    0 9
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Pomocny post
    #2 10 Kwi 2011 01:15
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Robię dwa i mapki plany sytuacyjne i wszystko podpisuje klient każdą stronę i osobno podpisuje mi kartkę na której jest spis tego co dostał i ile stron. Plany robię odręcznie: długopis, ołówek, linijka :D Ksero planu daje klientowi a oryginał zostawiam sobie ( podpisany przez klienta ).
    Jak nie chce pomiarów to może oświadczenie, że instalacja jest wykonana zgodnie ze sztuką, ale przyłączenie i eksploatacja jest niemożliwa przed dokonaniem pomiarów sprawdzających jej bezpieczeństwo.
    No ile je trzymać? jedni mówią mi 5 lat inni 10 a jeszcze inni, że tyle ile się da.

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #3 10 Kwi 2011 14:46
    stomat
    Specjalista elektryk

    Jeśli robisz instalację to zupełnie oczywiste że po jej wykonaniu robisz pomiary, nie wyobrażam sobie inaczej. Kwestia ceny jest drugorzędna. Koszt pomiarów powinieneś zawrzeć w cenie wykonania instalacji albo PRZED wykonaniem poinformować klienta że będziesz chciał osobno za pomiary. Gdybyś u mnie zrobił instalację i chciał kasę za pomiary ponad ustaloną cenę albo oświadczył że instalacji nie mogę użytkować to bym cię wywalił bez pieniędzy za drzwi.

    0
  • #4 10 Kwi 2011 14:55
    pavulon
    Poziom 21  

    Ja staram się wliczyć w cenę pomiary, zawsze też informuję klienta, że pomiary to konieczność, i że są wliczone. W ekstremalnych sytuacjach i tak robię pomiary i przekazuje protokoły.
    Nie wyobrażam sobie, że robię instalację i nie wykonuję badań.

    0
  • Pomocny post
    #5 10 Kwi 2011 18:54
    kkas12
    Poziom 41  

    Witam!

    Wykonanie pomiarów kontrolnych po wykonanych pracach dla elektryka nie powinno stwarzać dylematów. Mają one potwierdzić prawidłowość wykonanych prac, a co za tym idzie potwierdzić bezpieczeństwo instalacji dla przyszłego użytkownika. Innymi słąwy są one obowiązkowe.

    Jednak ich wykonanie to nic innego jak czynnośc za którą należy się wynagrodzenie. Jeżeli w pracach wykonywanych na podstawie przetargów czy innych poważnych zleceń nie ma z tym problemu ponieważ badania takie ujęte są w kosztoryszch ślepych to z pracami u różnych prywatnych inwestorów już problemy takie wystąpić mogą.
    Nie mniej jednak sprawdzenie wykonać należy nawet wtedy, gdy inwestor odmawia zapłaty.

    Ja takie przypadki (było ich kilka) rozgrywałem w następujący sposób. Protokoły zachowywałem dla siebie a w protokole odbioru umieszczałem informacje, że inwestor nie otrzymał tych dokumentów gdyż odmówił zapłaty za wykonanie badań.

    0
  • #6 10 Kwi 2011 21:01
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    kkas12 napisał:
    Witam!


    ...Jeżeli w pracach wykonywanych na podstawie przetargów czy innych poważnych zleceń nie ma z tym problemu ponieważ badania takie ujęte są w kosztoryszch ślepych to z pracami u różnych prywatnych inwestorów już problemy takie wystąpić mogą....


    Dokładnie, o to mi chodziło.
    Mam zasady zawsze ustalać ceny przed podjętymi pracami, informować o wszelkich niuansach które mogą wyniknąć. Zdarzają się jednak klienci, u których z różnych powodów, "rozmowa wstępna" o pieniądzach może być nietaktem. I to wśród nich zdarzają się czarne owce.

    kkas12 napisał:


    Ja takie przypadki (było ich kilka) rozgrywałem w następujący sposób. Protokoły zachowywałem dla siebie a w protokole odbioru umieszczałem informacje, że inwestor nie otrzymał tych dokumentów gdyż odmówił zapłaty za wykonanie badań.


    Protokół zostaje u Ciebie - ale rozumiem, że nie podpisany przez inwestora ?
    Jak to by się miało - odpukać- w razie sytuacji spornej? - po roku czasu klient "grzebie" w instalacji, dokłada sobie nowe gniazdka, czy wymienia oprawy oświetleniowe -halogeny bezpośrednio w płycie GK, a na niej bezpośrednio docieplenie w postaci waty (miałem taką sytuację, zdążyliśmy ugasić pożar w nowym domku, tu akurat kolega kładł instalację, a okazało się, że właściciel sam pozakładał halogeny) czy Twój protokół byłby wystarczającym dowodem dla Twojej obrony ?

    Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #7 10 Kwi 2011 21:04
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    Kolego kasprzyk, jest jeszcze dokumentacja zdjęciowa, i nagrana na płycie jasno określa, co, gdzie, kiedy zostało sfotografowane, jakim aparatem itd.

    0
  • #8 10 Kwi 2011 21:22
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    stomat napisał:
    Jeśli robisz instalację to zupełnie oczywiste że po jej wykonaniu robisz pomiary, nie wyobrażam sobie inaczej. Kwestia ceny jest drugorzędna. Koszt pomiarów powinieneś zawrzeć w cenie wykonania instalacji albo PRZED wykonaniem poinformować klienta że będziesz chciał osobno za pomiary. Gdybyś u mnie zrobił instalację i chciał kasę za pomiary ponad ustaloną cenę albo oświadczył że instalacji nie mogę użytkować to bym cię wywalił bez pieniędzy za drzwi.


    MZ 80% elektryków, umawia się na cenę za "punkt elektryczny" nie informując o koniecznych pomiarach z prostego powodu - nie mają uprawnień bądź odpowiednich narzędzi do tego, i traktują to jako rzecz która ich nie dotyczy.
    Nie spotkałem jeszcze się z sytuacją, żeby klient indywidualny podczas rozmów o cenę za wykonanie instalacji elektrycznej, pytał się o koszty pomiarów.
    Tłumaczenia są, że to za parę lat będzie wykańczane albo "ktoś"mu to podpisze -takie jest obecnie podejście klientów indywidualnych.
    Pzdr

    Dodano po 6 [minuty]:

    ele_pp napisał:
    Witam.

    Kolego kasprzyk, jest jeszcze dokumentacja zdjęciowa, i nagrana na płycie jasno określa, co, gdzie, kiedy zostało sfotografowane, jakim aparatem itd.


    To także dobry sposób - jednak ma wady. Zawsze dokumentuje instalacje(zdjęcia) w stanie surowym - czyli przed położeniem tynków. Po montażu osprzętu "białego" robienie zdjęć w prawie umeblowanym już mieszkaniu nie idzie w patrze z aprobatą właściciela, niektórzy sobie wręcz tego nie życzą - ale to odosobnione przypadki.
    No i fotki wypadałoby robić w formacie RAW, do tego unikać płyt CD, bo po paru latach możemy już ich nie odtworzyć.

    Pzdr

    0
  • Pomocny post
    #9 10 Kwi 2011 21:38
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam ponownie.

    Kolega kasprzyk napisał:
    No i fotki wypadałoby robić w formacie RAW, do tego unikać płyt CD, bo po paru latach możemy już ich nie odtworzyć.
    Ale to już nie nasze zmartwienie - okres gwarancyjny minął, tak jak i okres ważności pomiarów.
    Powracajac do głównego temat tego wątku : Koledzy/poprzednicy opisali sposób postępowania. Ja jedynie mogę potwierdzić :
    - dwa egzemplarze protokołu pomiarowego
    - podpisy (i pieczatka, jeżeli jest) na każdej stronie
    - kopia protokołu podpisana przez klienta
    - załączniki do protokołu (ksero uprawnień oraz świadectwa badania/certyfikaty kalibracji mierników)
    - wyniki pomiarów zczytanych z mierników
    - 5 lat przetrzymywane protokoły, chociaż mam jeszcze sprzed 11 lat (cóż-lenistwo, nie chce się posprzatać)

    Sytuacja skrajna - klient nie chce protokołu, ale należy nie zapomnieć i o tym, że faktura za prace elektryczne jest również pewnego rodzaju rekojmą za jakość tej pracy, pomijając oświadczenie o stanie tech. instalacji i dopuszczenie do eksploatacji.
    Jakby nie patrzył, wszystko jest dobrze do czasu, gdy coś się stanie.
    Wówczas stróże prawa skwapliwie szukają winnego, i "du..chron" jest bardzo ważny.

    0
  • #10 12 Kwi 2011 21:52
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Dziękuję za odpowiedzi, myślę,że temat na 99% wyjaśniony - zamykam.

    0
  Szukaj w 5mln produktów