Kilka uwag:
Po pierwsze to lampa plazmowa sieje głównie polem elektrycznym i elektromagnetycznym. O twardy dysk bym się tak mocno nie bał, raczej o błędy w czasie pracy komputera. W ochronie przed tym pomaga zwyczajne ekranowanie.
Jeśli chodzi o nadajnik energii... jak znam życie masz na myśli prace pewnego sympatycznego znajomego Edisona? Oczywiście, że się da. Po prostu zainteresuj się falami elektromagnetycznymi i pierwszymi sposobami ich wytwarzania - wykorzystywano do tego właśnie źródła wysokiego napięcia.
Dla rozruszników głównym wrogiem jest przemienny prąd 50Hz, ale ogólnie mając rozrusznik to latarkę strach włączyć
Atestom bym nie ufał. W większości takich lamp atestów jest po sufit. Problem polega jednak na tym, że dotyczą głównie zamego zasilacza sieciowego.
Co do szkodliwości, to generator na NE555 pracuje na kilku - kilkunastu kHz. Harmoniczne niech nawet sięgają kilkuset MHz. Nawet wtedy jest olbrzymi dystans do zakresu, w jakim pracują telefony komórkowe. A i tak szkodliwość telefonów komórkowych pozostaje ciągle niepewna
UV nie jest produkowane w takich ilościach jak w spawarce, więc po prostu nie należy gapić się w iskierki kilka godzin bez przerwy i będzie dobrze. Ozonu też jest mało, nawet po przerobieniu lampy plazmowej na jonizator trzeba długiej pracy w szczelnym, małym pomieszczeniu, by móc się podtruć