Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kingway Fennari nie odpala, sucha swieca

kingway210 03 Jun 2011 21:44 5819 7
  • #1
    kingway210
    Level 2  
    Witam wszystkich.

    Więc mam taki problem. Od kilku dni próbuję odpalić mojego Fennari ale nic z tego. Problem zaczął się jak kilka dni temu po tym jak wjechałem w dużą dziurę.
    Motorek stracił moc aż w końcu zgasł. Od tej pory nie mogę go odpalić. Sprawdziłem iskrę na świecy, jest ok. Przeczyściłem gaźnik wszystko ok. Paliwo normalnie dochodzi do gaźnika ale już nie dochodzi do cylindra, bo mogę kręcić rozrusznikiem 5 min, motorek nie pali a świeca jest cały czas sucha.
    Jak naleję paliwa do gaźnika, odłączę przewód paliwowy i dmuchnę w niego w tym samym czasie kręcąc rozrusznikiem to motorek czasem zapali ale strasznie kopci i jak dodaję gazu to gaśnie.
    Na pewno nie jest to problem z gaźnikiem bo właśnie tak myślałem i wymieniłem dzisiaj gaźnik.
    Dodam jeszcze, że na mojej ostatniej przejażdżce, gdy wjechałem w tę dziurę to zgubiłem osłonę filtra powietrza (stożek) i przez to wyrwało wielką dziurę w obudowie.
    Filtr paliwa oczywiście też wymieniłem.
    Z góry dzięki za pomoc.
  • #2
    jack63
    Level 43  
    Napisz czy silnik jest 4T czy 2T. Takie są zasady forum. Pewnie nie czytałeś. Trudno szukać w necie informacji na ten temat a motorków są tysiące. To zniechęca do pomocy!
    Uszkodzona obudowa filtra nie powinna wpływać na zapalanie. Ma zapalić nawet z otwartym wlotem do gaźnika!
    Sprawdź działanie kranika podciśnieniowego. Rurkę podciśnienia trzeba zassać(!) z nie dmuchać w nią(!) i druga rurką powinno ładnie płynąć paliwo.
    Czy wjazd w dziurę spowodował wywrotkę? Czy nie ma innych uszkodzeń? Coś to podejrzane.
  • #3
    kingway210
    Level 2  
    Jest to 4T. Ja nie dmuchałem w rurkę podciśnieniową tylko w wężyk paliwowy który wchodzi do gaźnika. (Najpierw zassałem żeby do gaźnika doszło paliwo a jak już było w gaźniku to wtedy dmuchałem) Ale dzisiaj spróbuje zasysać podciśnienie. Kranik podciśnieniowy chyba działa w porządku. Jak go rozkręciłem to w jednym miejscu jak by było przetarcie ale to chyba nie jest jakiś problem?
    Nie, wjazd w dziurę nie spowodował wywrotki i nie ma innych uszkodzeń.
  • #5
    kingway210
    Level 2  
    zawory sie rozregulowaly od wjechania w dziure?
  • #6
    jack63
    Level 43  
    Jak jesteś mądrzejszy to radź sobie sam.
    Jak masz trochę rozsądku to wykonasz tą prostą czynność diagnostyczną. Na pewno nie zaszkodzi (chyba, że nie umiesz tego zrobić?) a dzięki temu wykluczymy jedną z możliwości i odrzucimy sporo ścieżek diagnostycznych.
  • #7
    kingway210
    Level 2  
    Nie rozumiem z jakiego powodu od razu te nerwy. Było to zwykłe pytanie. Nigdy nie regulowałem zaworów i nie znam się na tym, a z filmików które obejrzałem online o ustawianiu zaworów nie do końca wszystko rozumiem a nie chciał bym czegoś jeszcze bardziej popsuć. Jak by był Pan tak łaskawy wytłumaczyć mi jak to zrobić to był bym bardzo wdzięczny.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jeszcze jedno pytanie. Czy gdyby były rozregulowane zawory to nie zalewało by mi świecy?
  • #8
    jack63
    Level 43  
    Nie wiem o czyich nerwach piszesz. Chyba nie o moich...
    Zabawne jest jak ty i inni "młodzi forumowicze" podchodzicie do ludzi którzy chcą wam za darmo pomóc. Ale to zupełnie osobny temat nie na to forum..
    Widać, że zaczynasz swoja przygodę z motorkami i twoja wiedza na ich temat sprowadza się do umiejętności jazdy na nich. Wiec nie dyskutuj tylko wykonuj polecenia. Jak nie wiesz o co chodzi to napisz szczerze: nie wiem, nie umiem itd. Ułatwi to pomoc.
    Konkrety:
    Na filmiku powinno być widać jak zdjąć pokrywkę (ki) zaworów. Trzeba ustawić wał w płożeniu zapłonu i sprawdzić czy można minimalnie poruszyć dźwigienkami zaworowymi. Mają delikatnie stukać. Czyli luz jest. Jaki to trzeba zmierzyć szczelinomierzem.
    To tyle filozofii. Resztę dowiesz się czytając posty na temat regulacji zaworów.
    A ta nawiasem. Ile postów już przeczytałeś?