Rezystorr napisał: Postrasz go policją, sądem...
Wbrew pozorom - działa. Na jesieni kupiłem komplet kluczy imbusowych, wysłałem kasę przez PzA i cisza. Po paru dniach zapytałem co i jak, cisza. Telefon milczy - odzywa się automatyczna sekretarka jakiejś hurtowni meblowej. Po jakichś dwóch tygodniach odezwał się, że miał problemy z dostępem do internetu (a nowe aukcje cały czas były wystawiane) i że wszystko zaraz wyśle kurierem na swój koszt. Cisza. Po miesiącu postraszyłem, że jak nie otrzymam zwrotu, to za tydzień zgłoszę to policji. Chyba mi nie uwierzył, a komentarze negatywne zaczęły się spać jak z rękawa na jego konto. Zgłosiłem. Składanie zeznań zajęło jakieś trzy godziny, ale udało się. Po dwóch dniach: konto zablokowane, pieniążki wszyściutkie otrzymałem z powrotem.
Da się? Da się.