Dnia 30.05.2019 kupiłem coś (za niecałe 60zł) na allegro.
Przedmiot okazał się wadliwy.
Po zgłoszeniu reklamacji powiedziano mi żebym odesłał zakup i podano inny adres niż na stronie "o sprzedającym".
Zakup odesłałem za pośrednictwem firmy DHL (koszt wysyłki 15zł).
O wizycie kuriera powiadomiłem sprzedawcę i wysłałem mu numer do śledzenia.
Kilka dni później sprawdzam status przesyłki a tam:
- próba doręczenia, adres niepoprawny
- próba doręczenia, adres niepoprawny
Wysłałem więc email do sprzedawcy żeby się dowiedzieć o co chodzi.
Sprzedawca potwierdził że adres jest właściwy ale w sprawie paczki nic nie zrobił ponieważ kilka dni później otrzymałem ją z powrotem.
Kurier miał zarówno email jak i nr telefonu odbiorcy.
Kontaktowałem się DHLem, twierdzą że dzwonili kilka razy i wysłali email (dostałem nawet kopię). Sprzedawca twierdzi że nikt nie dzwonił ani nie dostał żadnego maila i żebym jeszcze raz wysłał przesyłkę na swój koszt.
Na ponowną wysyłkę na swój koszt się nie zgodziłem.
Allegro mimo "ochrony kupujących" umywa ręce i nie chce zwrócić pieniędzy. Dostali zdjęcia zwróconej przesyłki, screenshota maila z DHLa który potwierdza próbę kontaktu.
Mają dostęp do korespondencji ze sprzedającym (DHLowi podawałem allegrowego maila sprzedawcy) i mogą potwierdzić próbę kontaktu przez DHLa a mimo to odmawiają.
Właśnie tego screenshota nie chcą potwierdzić.
I żeby było weselej właśnie dostałem fakturę za zwrot przesyłki 15zł.
Widać wystarczy nie odebrać paczki żeby pozbyć się niechcianej reklamacji.
Przedmiot okazał się wadliwy.
Po zgłoszeniu reklamacji powiedziano mi żebym odesłał zakup i podano inny adres niż na stronie "o sprzedającym".
Zakup odesłałem za pośrednictwem firmy DHL (koszt wysyłki 15zł).
O wizycie kuriera powiadomiłem sprzedawcę i wysłałem mu numer do śledzenia.
Kilka dni później sprawdzam status przesyłki a tam:
- próba doręczenia, adres niepoprawny
- próba doręczenia, adres niepoprawny
Wysłałem więc email do sprzedawcy żeby się dowiedzieć o co chodzi.
Sprzedawca potwierdził że adres jest właściwy ale w sprawie paczki nic nie zrobił ponieważ kilka dni później otrzymałem ją z powrotem.
Kurier miał zarówno email jak i nr telefonu odbiorcy.
Kontaktowałem się DHLem, twierdzą że dzwonili kilka razy i wysłali email (dostałem nawet kopię). Sprzedawca twierdzi że nikt nie dzwonił ani nie dostał żadnego maila i żebym jeszcze raz wysłał przesyłkę na swój koszt.
Na ponowną wysyłkę na swój koszt się nie zgodziłem.
Allegro mimo "ochrony kupujących" umywa ręce i nie chce zwrócić pieniędzy. Dostali zdjęcia zwróconej przesyłki, screenshota maila z DHLa który potwierdza próbę kontaktu.
Mają dostęp do korespondencji ze sprzedającym (DHLowi podawałem allegrowego maila sprzedawcy) i mogą potwierdzić próbę kontaktu przez DHLa a mimo to odmawiają.
JA napisał:Macie dostęp do tych allegrowych maili? Sprawdźcie czy DHL coś wysyłał sprzedającemu.
ALLEGRO napisał:pracownicy serwisu nie mogą udzielać informacji na temat ewentualnej korespondencji innych użytkowników.
Właśnie tego screenshota nie chcą potwierdzić.
I żeby było weselej właśnie dostałem fakturę za zwrot przesyłki 15zł.
Widać wystarczy nie odebrać paczki żeby pozbyć się niechcianej reklamacji.