Mam poważny problem z Bartonem Tigerem.
Docieram 80ccm (dopiero 150km) i jeżdżę 30km/h max.
Dziś jeździłem (zrobiłem ~10km) i wjechałem do małej dziury (przednie koło wpadło do dziury i skuter się zatrzymał, nie wywróciłem się) skuter nie zgasł. Wycofałem i wciskam gaz a tu skuter ledwo co jedzie. ;/
Stracił moc.
Powoli się rozpędza, pod większe górki trzeba nogami popychać by wyjechać.
I w tym tkwi problem?
Zauważyłem, że na wolnych obrotach słychać zawory, one zamuliły silnik?
Co mogło się stać przez te uderzenie?
Pozdrawiam !
Docieram 80ccm (dopiero 150km) i jeżdżę 30km/h max.
Dziś jeździłem (zrobiłem ~10km) i wjechałem do małej dziury (przednie koło wpadło do dziury i skuter się zatrzymał, nie wywróciłem się) skuter nie zgasł. Wycofałem i wciskam gaz a tu skuter ledwo co jedzie. ;/
Stracił moc.
Powoli się rozpędza, pod większe górki trzeba nogami popychać by wyjechać.
I w tym tkwi problem?
Zauważyłem, że na wolnych obrotach słychać zawory, one zamuliły silnik?
Co mogło się stać przez te uderzenie?
Pozdrawiam !