djivo napisał: .
Wewnątrz są za to pięknie błękitne.
...
Mam na myśli nie iskrzy wewnątrz (tylko ładnie rozbłyskuje jaśniej na niebiesko kiedy mocno uderzy bas).
Wysokie Ua - normalka.
Iskra (najczęściej widoczne w lampach prostowniczych przy uszkodzonym kondesatorze elektrolitycznym) oznacza znaczne przeciążenie lampy - gwałtowna desoprcja gazów z elektrod lampy daje warunki do wyładowania iskrowego. Na szczęście nie masz tego zjawiska u siebie czyli jest OK.
Niebieska poświata - jeśli masz obawy co do próżni to są metody jej oszacowania - prąd siatki sterującej. Do poszukania i sprawdzenia w praktyce. "Blue glow" to zwykła elektroluminescencja szkła oraz powierzchni elektrod. Tym silniejsza im wyższe napięcie oraz natężenie prądu jednocześnie.
djivo napisał: .
Czy nadmierne napięcie może uszkodzić taką lampę ,jeśli nie ma na dodatek efektów świetlnych ?
Jeśli nawet podczas głośnego grania nic się z nią nie dzieje .
....
Napięcia są znacznie przekroczone 460 V jest podawane na anody lamp.
Po pierwsze problem wytrzymałości talerzyka lampy z nóżkami. Temperatura i wysokie napięcie przyśpiesza elektrolizę szkła. W końcu nastąpi znaczne pogorszenie izolacji tak że trudno będzie np. spolaryzować właściwie siatkę sterująca. Jednocześnie też przypominam o wytrzymałości na przebicie oraz inne procesy elektrochemiczne np. mostków mikowych - które utrzymują elektrody lampy na swoich miejscach.
Po drugie wysokie napięcie anodowe oznacza wzrost liczby wybijanych dodatnich jonów. Te jony szkodą katodzie tlenkowej. Z tego właśnie względu lampy
które normalnie pracują przy wysokich Ua (nadawcze) mają inne niż tlenkowe katody.
Oczywiście zastosowanie odpowiednich materiałów pozwala na podniesienie Ua (np. EL34 produkcji RFT). Generalnie typowe lampy z katodą tlenkowa pracują dla napięć poniżej 500V. Ale oprócz problemów z trwałością katody ograniczenia narzucają zastosowane materiały (cokół, spłaszcz, talerzyk z wyprowadzeniami, mostki mikowe itp).
Jeśli lampę projektowano do układów zasilanych tak do 350V to nic dziwnego że przy masowej produkcji nie stosowano lepszych materiałów. Jak widać dla celów specjalnych (wojsko, przemysł) zamówiono lepszą wersję EL84 zdolną do pracy w trudniejszych warunkach - inny symbol - numer zamówienia - 7189 na dodatek jeszcze wariant zmodyfikowany.
Wersje wojskowe i o podwyższonej trwałości wykonywano z lepszych materiałów.
Szczególnie lampy radzieckie w wykonaniach E, D, DR - potrafią niezawodnie pracować przy sporym przekroczeniu parametrów maksymalnych. Wersje K maja przede wszystkim wydajniejsze katody - zdolne do krótkotrwałych przeciążeń - praca impulsowa. Literka V w przyrostku typu lampy to lampy o mniejszym rozrzucie parametrów elektrycznych. E - lampy o podwyższonej trwałość, D - super długowieczne, R - lampy o podwyższonej odporności na udary mechaniczne.
Warto o tym (dodatki na końcu typu lampy) wiedzieć gdy korzysta się z radzieckich lamp.
Lampy od razu nie zabijesz, co najwyżej przyśpieszysz jej zużycie.
Wersja normalna jest dosyć tania więc nie przejmowałbym się. Wytrzyma do czasu gdy sobie kupisz zapasik wersji EV.
I na koniec typowa konwencja transliteracji bukw.
V to В
E to Е
D to Д
R to Р
K to К