Jak w temacie, konkretnie świec zapłonowych, jako że w stosunku do świec żarowych zagadnienie jest prostsze.
Jak naprawiacie zerwane gwinty? Supermodne ostatnio "...coil" czy standardowe tulejki redukcyjne ze stali/mosiądzu? Która metoda najlepsza, jeśli chodzi o dalszą funkcjonalność, tzn. późniejszą wymianę świec czy ich żywotność?
Ja przyznam że dorabiam tuleje stalowe, wkręcane na Loctite do połączeń nierozłącznych.
Jak naprawiacie zerwane gwinty? Supermodne ostatnio "...coil" czy standardowe tulejki redukcyjne ze stali/mosiądzu? Która metoda najlepsza, jeśli chodzi o dalszą funkcjonalność, tzn. późniejszą wymianę świec czy ich żywotność?
Ja przyznam że dorabiam tuleje stalowe, wkręcane na Loctite do połączeń nierozłącznych.