logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?

Ronald(o) 18 Lut 2003 18:30 11023 27
REKLAMA
  • #1 103998
    Ronald(o)
    Poziom 12  
    Posty: 85
    Ocena: 10
    Ile watt mozna maxymalnie i minimalnie podlaczyc np do wzmacniacza 200w?
  • REKLAMA
  • #2 104044
    bronti
    Poziom 12  
    Posty: 11
    moja opinia jest taka ze nie ma to znaczenia byle by sie opornosc glosnikow i zwmacniacza zgadzala.....znaczy sie czy np gwmacniacz moze zejsc do stabilnych np d Ohmow czy nie jak przegniesz to bedzie harczalo lub poleca koncowki
  • #3 104075
    Nemo
    Poziom 31  
    Posty: 2077
    Pomógł: 9
    Ocena: 72
    Wzmacniacz 4 Ohmowy można obciążyć głośnikiem 8 Ohmowym, ale tracimy teoretycznie połowę mocy. Natomiast w przypadku odwrotnym (wzmacniacz 8 Ohm, a głośniki 4 Ohm) nie należy przekraczać połowy mocy wzmacniacza, przynajmniej teoretycznie. Z praktyki wynika, że można do wzmacniacza 2x35W (elektrycznej mocy, nie muzycznej) podłączyć głośniki 2 watowe i będą wspaniale działać pod warunkiem, że będziemy słuchać cicho. Sam mam taki tandem od 6 lat i jak do tej pory działa i wzmacniacz i głośniki i nic się nie pali. No chyba, że ktoś chce, aby mu szyby w oknach drżały...
    Pozdrawiam, Michał.
  • #4 104796
    Ronald(o)
    Poziom 12  
    Posty: 85
    Ocena: 10
    ile mozna maxymalnie podlaczyc do takiego 200w??
  • #5 104807
    kornik23
    Poziom 15  
    Posty: 190
    Ocena: 6
    Jezeli zrozumialem dobrze pytanie to jezeli jest wzmacniacz 200W to głosniki o opornosci 8 ohm moga byc słabsze(zalezy od wzmacniacza),czyli mniejszej mocy a jezeli gołosniki sa 4ohm to powina moc glosnika byc conajmniej 20% wieksza od wzmacnacza.Oczywiscie jest to moje zdanie dokladnie ten problem powinien byc opisany na www.kolumny.prv.pl
  • REKLAMA
  • #6 104808
    gretzky
    Poziom 21  
    Posty: 599
    Pomógł: 12
    Ocena: 25
    :arrow: Ronald(o)
    To nie ma znaczenia
    Do takiego wzmacniacza możesz podłączyć nawet 600W kolumny, natomiast nie możesz podłączyć głośników o mniejszej mocy niż 200W gdyż przy zwiększaniu głośności grozi to uszkodzeniem głośnika.
  • #7 104833
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5952
    Pomógł: 197
    Ocena: 740
    Obowiązuje zasada:
    Głośniki powinny mieć moc min. 2x większą niż wzmacniacz
    na max - bez ograniczenia
    Obowiązuje też zasada że oporność głośników musi być równa oporności znamionowej wzmacniacza.
    Wzmacniacz 200W:
    Min. moc głosników: 400W
    Max. moc głośników: bez ograniczenia.
    Czy to jasne?
  • #8 4829066
    raczek3
    Poziom 22  
    Posty: 698
    Pomógł: 9
    Ocena: 31
    jozefg napisał:
    Obowiązuje zasada:
    Głośniki powinny mieć moc min. 2x większą niż wzmacniacz
    na max - bez ograniczenia
    Obowiązuje też zasada że oporność głośników musi być równa oporności znamionowej wzmacniacza.
    Wzmacniacz 200W:
    Min. moc głosników: 400W
    Max. moc głośników: bez ograniczenia.
    Czy to jasne?

    Głośniki powinny mieć moc nie min. a max. 2 razy wieksza niz wzmacniacz , nie podłacze np do wzmacniacza 2W głośnika o mocy 800W bo wszyscy wiemy co sie stanie :D Pozdrawiam :D
  • #9 4829200
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    jak sie nie znasz to sie nie udzielaj raczek, jozefg wyjasnil o co chodzi no moze z ta 2 x wieksza moca to leciutka przesada ale napewno nie mniej jak 1,5 mocy wzmaka
  • #10 4830529
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    Wszyscy piszecie bzdety(półtora, 2 razy mniejsze/większe, itp). :D
    W sprzęcie audio nie ma czegoś takiego jak "dopasowanie mocy". Bardziej należy się zająć impedancją, a nie podniecać się mocą jak laicy-dresiarze. Odczepcie się od mocy, ok?

    Prawie każdy wzmacniacz może współpracować z prawie każdą kolumną, a najważniejsze jest to, czy tego wzmacniacza nie obsługuje debil(który kręci gałką Volume "na maxa" mimo zniekształceń, czy np. wzrostu temperatury radiatorów).

    W kwestii mocy wiele pozostaje tylko kwestią rozsądku i ekonomii(czysto technicznie wzmacniacz 200W może pracować z kolumną 10W i odwrotnie, ale to się albo nie opłaca albo nie ma sensu praktycznego). Należy też pamiętać, że moce znamionowe głośników(nawet poważanych producentów) są zawyżone(spokojnie o około 2 razy)! https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic13624.html

    raczek3 napisał:
    Głośniki powinny mieć moc nie min. a max. 2 razy wieksza niz wzmacniacz , nie podłączę np. do wzmacniacza 2W głośnika o mocy 800W bo wszyscy wiemy co sie stanie. :D

    "Specu", od samego przyłączenia nic się nie stanie. Zupełnie nic się również nie stanie dopóki nie będziesz próbował pobrać więcej niż 2W z tego wzmacniacza. Oczywiście taka konfiguracja będzie grała cicho i kiepsko, ale czysto technicznie nie ma przeciwwskazań do takiego połączenia(znowu na pierwszym miejscu jest impedancja kolumny vs. impedancja wzmacniacza i inteligencja obsługującego ten wzmacniacz).
  • #11 4830850
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    BJJ- obawiam się że raczek i tak nic nie zrozumie i nadal będzie sądził że jakimś cudownym zrządzeniem losu w obwodzie pojawi sie tajemnicza moc pochodząca z napisu na głośniku. Za dużo filmów sf :)
    raczek-nie obraź się ale sobie wyobraź że wzmacniacz ma w d... ile jest napisane więcej na głośniku, ponad moc wzmacniacza. On jest głupi i widzi tylko impedancję głośnika, a skoro ta jest niezmienna to i moc pobierana ze wzmacniacza- również. Tak jak pisał józefg jest mu obojętne ile razy będzie większa moc głośnika. Dwukrotność przyjmuje się jako bezpieczne minimum. Moc głośnika -to WYTRZYMAŁOŚĆ głośnika!
    Wzmacniacz 2W zgłośnikiem 100W zabrzmi jakby miał około 10W i nic poza tym! Sprawdź :) Efekt większej mocy akustycznej wynika tylko z lepszej sprawności większych głośników o większych membranach i tyle cudów.
  • #12 4830985
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    BJJ napisał:
    Wszyscy piszecie bzdety(półtora, 2 razy mniejsze/większe, itp). :D
    W sprzęcie audio nie ma czegoś takiego jak "dopasowanie mocy". Bardziej należy się zająć impedancją, a nie podniecać się mocą jak laicy-dresiarze. Odczepcie się od mocy, ok?

    Prawie każdy wzmacniacz może współpracować z prawie każdą kolumną, a najważniejsze jest to, czy tego wzmacniacza nie obsługuje debil(który kręci gałką Volume "na maxa" mimo zniekształceń, czy np. wzrostu temperatury radiatorów).

    W kwestii mocy wiele pozostaje tylko kwestią rozsądku i ekonomii(czysto technicznie wzmacniacz 200W może pracować z kolumną 10W i odwrotnie, ale to się albo nie opłaca albo nie ma sensu praktycznego). Należy też pamiętać, że moce znamionowe głośników(nawet poważanych producentów) są zawyżone(spokojnie o około 2 razy)! https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic13624.html

    raczek3 napisał:
    Głośniki powinny mieć moc nie min. a max. 2 razy wieksza niz wzmacniacz , nie podłączę np. do wzmacniacza 2W głośnika o mocy 800W bo wszyscy wiemy co sie stanie. :D

    "Specu", od samego przyłączenia nic się nie stanie. Zupełnie nic się również nie stanie dopóki nie będziesz próbował pobrać więcej niż 2W z tego wzmacniacza. Oczywiście taka konfiguracja będzie grała cicho i kiepsko, ale czysto technicznie nie ma przeciwwskazań do takiego połączenia(znowu na pierwszym miejscu jest impedancja kolumny vs. impedancja wzmacniacza i inteligencja obsługującego ten wzmacniacz).


    Zgadzam sie z toba, tylko ze przy kupnie czy tam doborze kolumn nalezy dobrać kolumny o wiekszej mocy od wzmacniacza TYLKO po to zeby nie było obaw o spalenie kolumn, z drugiej strony zaś gdy podłączymy do wzmacniacza 100W kolumnę 1000W kolumna ta zagra lecz wzmacniacz nie bedzie prawidlowo kontrolowal glosnikow basowych,
    kto tu sie podnieca mocą?
  • #13 4831035
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    puszak pisze" ... z drugiej strony zaś gdy podłączymy do wzmacniacza 100W kolumnę 1000W kolumna ta zagra lecz wzmacniacz nie bedzie prawidlowo kontrolowal glosnikow basowych,
    kto tu sie podnieca mocą? "

    Puszak -czy mógłbyś podać oficjalną definicję tego "prawidłowego kontrolowania" -bo tego mnie ciemnego profesory na studiach nie uczyły? oczywiście bez podniet :)
  • REKLAMA
  • #14 4831222
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    chodzi mi o to ze jak podlaczysz kolumne na glosniku basowym np. 30cm 200W i zasilisz go wzmacniaczem 30W to zamiast basu bedzie buczenie, a czemu? bo bedzie slaba kontrola, sorry ale nie znam zadnej oficjalnej definicji.
  • #15 4831436
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    Puszak tutaj ludzie piszą po to by czegoś się dowiedzieć więc nie opisuj swoich doznań i jakichś twierdzeń o buczeniu z "braku kontroli" bo ciemnoty wystarczy. Jeśli czegoś sam nie znasz lub nie rozumiesz to nie próbuj tego wyjaśniać innym. To co napisałeś powyżej jest bzdurą i mową-trawą, bo w zakresie możliwości wzmacniacza 30W wszystko będzie w najlepszym porządku! Usłyszysz oczywiście maximum 30W bo fizyki nie oszukasz.
    Jeśli chcesz zapoznać się z elektroakustyką to sięgnij po książki Aleksandra Witorta i poszukaj prostych programów do obliczania zestawów głośnikowych!
  • #16 4831698
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    puszak napisał:
    chodzi mi o to ze jak podlaczysz kolumne na glosniku basowym np. 30cm 200W i zasilisz go wzmacniaczem 30W to zamiast basu bedzie buczenie, a czemu? bo bedzie slaba kontrola, sorry ale nie znam zadnej oficjalnej definicji.

    :D
    Podajesz jakieś zmyślone przykłady. Widać, że nigdy nie próbowałeś co robi wzmacniacz o mocy około 30W(na prawdę ~30W mocy ciągłej, nie jakieś oszustwa marketingowe typu PMPO) z subwoofer-em na głośniku o średnicy 30cm(nie ważne jaka reklamowa moc jest na naklejce: 200, 300, 500 - "setki watów" to kłamstwa do karmienia naiwnych).
    Taka konfiguracja gra dobrze i wystarcza do zrobienia wrażenia na słuchaczach w pomieszczeniach 20-30m²(choć do wykorzystania pełni możliwości 30cm głośnika i nawalania nim "na full" przez pół dnia potrzeba trochę więcej mocy, ale w praktyce i tak nie przekracza się przeważnie okolic ~100W).
  • #17 4831714
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    to ja juz nic nie rozumiem, kiedys chcialem zrobic wlasnie suba na stx 25cm 100W wzmacniacz jaki mialem to byl at9100 27W rms ale odradzano mi to i mowiono ze to nie bedzie dobrze gralo bo bedzie slaba kontrola (pytalem na forum diy audio)
    wiec powiedzcie co to do licha jest ta kontrola
  • #18 4831742
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    Nie ma czegoś takiego jak "kontrola" głośnika we wzmacniaczu.
    Technika, to nie filozofia, ani filologia. Tu należy(w miarę możliwości) używać jednoznacznych terminów mający odbicie w nauce, a nie slangowych zwrotów wymyślonych gdzieś przez kogoś(i tylko on wie co miał na myśli).

    Może ten ktoś miał na myśli parametry samej obudowy, wtedy można doszukiwać się jakiejś "kontroli" nad brzmieniem, charakterystyką częstotliwościową, jakimiś parametrami dynamicznymi(potocznie mówi się o "impulsach", choć muzyka żadnych dosłownych "impulsów" nie zawiera - uderzenie np. perkusji to całkiem długi, gasnący zlepek sinusoid, a nie żaden "impuls").
    W dziale Akustyka Elektrody będą wiedzieć więcej(co to jest "kontrola").
    A w kwestii innych for internetowych o tematyce audio, to trzeba uważać, bo audiofilia, to choroba(lub swego rodzaju religia, której wyznawcy mają własne prawa fizyki i elektrotechniki).
  • REKLAMA
  • #19 4831866
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    najlepiej zacytuje moderatora forum diy audio ktory zwie sie takero
    "tzn teoretycznie ? Mocą 30w nie napędzisz żadnego suba i to nie z powodu na moc, a kontrole, takimi wzmakami to można 15cm głośniki tesli napędzać, ale napewno nie 22 cm stxa który bez 100w wzmaka po prostu nie gra, wydobywa się z niego jedynie niczym nie kontrolowane bucznie..."
    z tą kontrola spotkalem sie na roznych forach bardzo wiel razy
  • #20 4831927
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    No to jakaś pseudonauka z elementami magii. :D
    Niech zdefiniują, co to jest "kontrola" i jak się ją mierzy. Chętnie się douczę.
    No i dlaczego wzmacniacz 30W nie będzie "kontrolował" głośnika 20-25cm?
    Każdy może założyć własne forum i być na nim Bogiem(adminem/moderatorem).

    P.S.
    Na tej samej zasadzie słyszałem gościa, który wymyślił sobie, że prąd w gniazdku ~230V jest "rzadki" i dlatego całkowicie bezpieczny. Oczywiście bzdury(sieć ~230V nie jest bezpieczna, w ogóle nie ma pojęcia "napięcie bezpieczne", a co to znaczyło "rzadki" nie wiadomo do dziś).
    :lol:
  • #21 4832020
    dj magic
    Poziom 19  
    Posty: 487
    Pomógł: 9
    Ocena: 31
    Hmm z tego co tu widzę to płakać się chce. Część prawdy jest w tym co mówicie. Nie wiem ja używam konfiguracji 1:1 i nigdy nie miałem problemów ze spalonymi kolumnami lub wzmakami. Cała magia polega na kontorlowaniu tego co robi sprzęt w danym momencie. Jeżeli nie wiecie co oznacza kontrola to nie macie za wiele wspólnego z nagłaśnianiem. Dodam jeszcze jedną sprawę. Firma STX - Tego głośnika nigdy nie dało się kontrolować. Chodzi jak chce. Ja osobiście posiadam głośniki Pol Audio i 2 x 1200 RMS 4 ohm (Sub) Do tego ADS PLX3200 i powiem tak. To się nazywa kontrola zestawu. Membrana stoi w miejscu a bas jaki się wydobywa jest poprostu nie do zajechania. Inny wzmak pod tymi kolumnami o mniejszej mocy o 50 % powoduje to iż membrana lata do granic wytrzymałości i basu ni widu ni słychu. Tak więc sprzęt 1:1 i żadnych problemów. Zresztą już dawno stwierdzono że 1:2 jest błędnym konfiguratorem jeżeli chodzi o sprzęt.
  • #22 4832151
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    Kolejny "spec". :D Proszę o wyczerpującą definicję terminu "kontrolować głośnik".
    Jeśli wymienisz jakiś zestaw parametrów(zmyślonych lub prawdziwych), to podaj razem z typowymi wartościami, aby nie tylko zaznaczyć, że jakieś zjawiska/efekty gdzieś występują, ale także sprecyzować, czy są w ogóle warte odnotowania(wpływają istotnie na cokolwiek).

    A może to "kontrolowanie" jest jakimś zbiorczym terminem, w którym mieści się na raz kilka innych, znanych nauce parametrów(zarówno głośnika, jego obudowy jak i wzmacniacza)?
  • #23 4832192
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    dj magic- czemu nie powołasz się na jakieś namacalne wielkości fizyczne tylko znowu sięgasz po określenia religijne :). Powiedz coś o tłumieniu i gęstości ośrodka, dopasowaniu akustycznym, interferencji fal kulistych czy stosunku długości fali do wymiarów źródła dźwięku. Wiem że o nich myślisz!
    Piszesz coś znowu o kontrolowaniu, nie do zajechaniu i że chcesz płakać z naszego powodu. Przecież powinniśmy tu uczyć młodych na co zwracać uwagę. Rozumiem że w wymienionych głośnikach jesteś w stanie podać masę układu drgającego lub wartość indukcji w szczelinie. :) a definicji kontrolowania nie podajesz z przyczyn religijnych?

    A tak na serio -sądzę że Ronald(o) otrzymał merytoryczną dawkę informacji i pora by podziękował nam już za udział :)
  • #24 4832394
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    Znalazłem coś takiego na jakimś forum "Car Audio":
    Cytat:
    - współczynnik tłumienia (Damping Factor) - parametr wzmacniacza mówiący o jego zdolności do wyhamowywania bezwładnościowego ruchu membrany. Im wyższy, tym wyższa kontrola głośnika przez wzmacniacz. Jak zmniejszamy impedancję głośnika, to współczynnik maleje, czyli najłatwiej kontrolować wzmacniaczowi np. głośniki 8 Ohm, bo D/F wzrośnie dwukrotnie w stosunku do 4 Ohm. Wysoka wartość tego parametru (>200) może wskazywać wzmacniacz, który dobrze poradzi sobie z subwooferem.

    Bzdury. Do skutecznego wyhamowania obiektu(hamowania wtedy kiedy trzeba) typu głośnik, czy silnik, trzeba mieć jakąś informację zwrotną(czujniki zamontowane w głośniku) lub dokładny model matematyczny danego głośnika wraz z dokładnymi parametrami elektromechanicznymi, a następnie skomplikowany układ elektroniczny, który to hamowanie będzie realizował. Taki wzmacniacz nie byłby wzmacniaczem, tylko jakimś dziwnym falownikiem opartym o mikrokontroler i pracującym według skomplikowanego algorytmu.

    Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Damping_factor, czyli nic nowego, tylko sztuczne tworzenie nowych parametrów, aby wszystko brzmiało "naukowo".
    1) Chodziło(jak się domyślałem) o zwykłą sztywność zasilacza we wzmacniaczu(napięcie "nie siada" zbytnio pod wpływem zwiększania obciążenia), a w stopniu mocy siedzą elementy, które także wprowadzają małe straty(przy pełnym otwarciu tranzystory polowe mają rezystancje w pojedynczych mΩ). Obecnie takie cechy może mieć każdy wzmacniacz zbudowany na dobranym z zapasem toroidzie, dużych pojemnościach filtrujących i tranzystorach MOSFET(samodzielnych lub jako część składowa tanich układów scalonych serii TDAxxxx). Impedancje wewnętrzne w ułamkach omów, to od dawna nie jest problem(kwestia kosztów: albo kupujemy szajs w hipermarkecie albo poważny wzmacniacz/amplituner). Nowych teorii tu nie trzeba.
    2) Głośniki mają sprawność przetwarzania energii elektrycznej w mechaniczną na poziomie ledwo 0,5-2%(dane z książki "Głośniki i Zestawy Głośnikowe" J.Krajewski). Więc w drugą stronę konwersja będzie przebiegać z podobną sprawnością. Czyli w głośnik pakujemy np. 100W, a on mając np. 1% sprawności porusza membraną z mocą 1W. Później ten 1W zamienia się w moc elektryczną też ze sprawnością 1%, dając 0,01W zakłóceń.
    Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?
    3) Jak słusznie piszą w angielskiej Wikipedii, ten parametr(DF) jest mocno kontrowersyjny i przypisuje mu się zbyt wielki wpływ na jakość dźwięku. Twierdzą, że prawdziwi audiofile wolą wzmacniacze lampowe o małym DF, a nie nowoczesne wynalazki o "dużej kontroli".
    4) Cytatowi z początku mojej wypowiedzi i definicjom w Wikipedii przeczy nauka w kwestii tego co jest lepsze dla odtwarzania niskich częstotliwości. Cewka ma mieć małą rezystancję(a nie dużą). Membrana i zawieszenie mają być odpowiednio sztywne, a wtedy głośnik sam się będzie "kontrolował" i wzmacniacz ma mało do tego(obudowa głośnika więcej wnosi). Oto "Zbiór zadań z dynamiki maszyn i układów elektromechanicznych" A.Puchała, M.Noga, L.Gołębiowski.
    Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?
    Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?
    Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?
    Maksymalne i minimalne obciążenie dla wzmacniacza 200W - ile watów?
    Tworzenie syntetycznych parametrów(jak DF) i przypisywanie im(z nieuzasadnionych przyczyn) zbyt wielkiej wagi, to zwykłe lamerstwo, podążanie za złymi trendami w technice(jak powszechna samowolka producentów, tworzenie własnych definicji np. mocy, byle wyszła większa, itd). A tłumaczenie kiepskiej jakości głośnika(Alphard, STX, itp) teorią "kontrolowania", to już totalne przegięcie(tłumaczenie prostoty budowy jakiegoś wzmacniacza "słabym kontrolowaniem" także). Możemy mówić najwyżej o stabilności i/lub tłumieniu, ale nie "kontroli".
  • #25 4832512
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    BJJ- cieszę się że wziąłeś udział w dyskusji. Temat niby banalny ale obrazuje stan wiedzy ludu. Bozia obdarzyła nas wspaniałym zmysłem jakim jest słuch i przerażają mnie domorosłe teorie na temat współpracy ucha z subem czy suba z wzmakiem. Mój kolega audiolog od lat sprząta po wynalazcach z tej dziedziny i co gorsza ostatnio bardzo przybywa mu roboty. Głośnik jest tylko przetwornikiem energii. Bardzo niedoskonałym sprawnościowo i jakościowo. To że odbieramy dzięki niemu wrażenia zbliżone do nadawanych zawdzięczamy głównie UCHU, neuroprzekaźnikom i naszej pamięci. Miałem przyjemność zapoznania się z dawną pracownią konstrukcyjną Tonsila i dyskutowania z inż. Latosim o budowie głośnika.
    Zachęcam do zapoznania się z pojęciami sterowalności i obserwowalności wszystkich zwolenników "prawidłowego kontrolowania". Sama wiedza nie boli tak jak jej brak.
  • #26 4833393
    BJJ
    Poziom 20  
    Posty: 291
    Pomógł: 25
    Ocena: 50
    Tu jest już lepszy link. Mniej bajkopisarstwa: http://www.classic-audio.com/marantz/mdampingfactor.html
    Gość ostrzega, że "DF"(współczynnik tłumienia) zdefiniowany, wręcz nagięty tu do sytuacji, to tylko jeszcze jeden z wielu wymyślonych parametrów, którymi zachwycają się bogate snoby(chwalą się między sobą czyj sprzęt ma większe "osiągi"). Ten spreparowany na potrzeby audio "DF" sam w sobie nie świadczy o tym, że wzmacniacz jest "dobry". Brzmienie muzyki zależy od WIELU czynników, a jakiś "DF" na pewno nie jest na 1 miejscu listy ważności.

    Dawno temu jakiś polski gamoń(pozujący na audiofila) naczytał się takich linków, wyłowił sobie jedno fajne słowo: "kontrola", wyolbrzymił to w swej głowie i "poszło w Polskę"...

    Jak ktoś nie zna podstaw elektrotechniki i nie rozumie dlaczego kolumna połączona ze wzmacniaczem cieniutkim przewodem o rezystancji rzędu 1Ω i więcej, będzie grała kiepsko, to można tylko współczuć. http://www.peavey.com/support/technotes/concepts/impedance_3.cfm Tacy potrzebują wprowadzenia "specjalnego" parametru(i jeszcze określania go slangowymi zwrotami), aby zobaczyć, że coś tam spadło(ale nadal bez zrozumienia zjawisk).
    To samo można zrobić we wzmacniaczu(wstawić między np. transformator, a mostek prostowniczy rezystor 1Ω i udawać zdziwionego, że wzmacniacz nagle gra gorzej - no i zacząć gadać o "słabej kontroli" głośników). "Kontrola" i "DF" są produktami marketingowymi.

    P.S.
    Przeglądam właśnie papierowy katalog wydany na 30-lecie firmy Marshall(jak ktoś nie wie, co to za firma, to niech się spali ze wstydu). Wydano go kilkanaście lat temu i nie ma tam ani słowa o "Damping Factor", a to poważna firma! Są tylko wzmianki o funkcjach ograniczania mocy w celu zmniejszenia zniekształceń, poza tym standardowa reklama i marketing w postaci przechwalania się "monstrualną mocą"(ale na tym się kiedyś kończyło, bo była większa kultura techniczna - dziś klient jest atakowany większą liczbą "niezbędnych" parametrów).
  • #27 4834594
    dj magic
    Poziom 19  
    Posty: 487
    Pomógł: 9
    Ocena: 31
    Hmm widzę że piszecie tutaj bardzo szczegółowo i mądrze. Lecz myślę że p0ołowy z tego co piszecie nie rozumiecie. Poza tym co z tego że gadałeś z gościem lub widziałeś sprzęt w Tonsilu. Masz czym się chwalić. Prawda jest taka iż do dobrych głośników musi być dobry wzmacniacz i iodwrotnie. Niestety ludzie w tej kwestii popełniają błędy. I to jest najbardziej karygodne. Jak np do głośnika firmy McCunley można podpiąć np Hollywood Impact? Lub Pod Jolly Rogera głośnik STX? Stąd ludzie biorą i walą głośniki po 1000 watt Szt? I to jest największy ból. Jeżeli masz idealnie dobrany sprzęt to zagrasz bez problemów każdą imprezkę bez stresu. A njaczęściej jest tak iż ... Szkoda gadać. I nie mówcie mi że sięgam po wartości religijne. Nigdy nie powiedziałem że jestem szpecem. Lecz nagłośnieniem zajmowałem się już w latach kiedy wy sraliście w majty :) Poza tym nie sztuką jest wyuczyć się tego wszytkiego tylko pokazać to wszystko w praktyce. Niestety ale słuch jest najbardziej wiarygodnym nauczycielem i tego was książki nie nauczą. Nie chce nikogo obrażać ale nie lubie gdy ktoż mi tu wyjeźdża nauczonymi na pamięć formułkami. Szacunek 4all


    [ Post raportowany. Proszę przeredagować swój post, aby nie naruszał regulaminu, punkt 10.8. Mariusz Ch.]
  • #28 4836364
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    dj magic napisał:
    ...Niestety ludzie w tej kwestii popełniają błędy... I to jest najbardziej karygodne...Stąd ludzie biorą i walą głośniki po 1000 watt Szt...to jest największy ból. ..nie mówcie mi że sięgam po wartości religijne. Nigdy nie powiedziałem że jestem szpecem. Lecz nagłośnieniem zajmowałem się już w latach kiedy wy sraliście w majty :)


    Charyzmy i bólu jest w tym wiele ale w temacie niczego znów nie wyjaśniłeś!

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczyła dopasowania mocy i impedancji głośników do wzmacniacza o mocy 200W. Podkreślano, że najważniejszym parametrem jest zgodność impedancji głośników z impedancją znamionową wzmacniacza (np. 4Ω lub 8Ω). Moc głośników powinna być co najmniej równa lub większa od mocy wzmacniacza, często zaleca się minimum dwukrotność mocy wzmacniacza dla bezpieczeństwa i trwałości kolumn, choć nie jest to reguła sztywna. Przekroczenie mocy głośnika nie szkodzi wzmacniaczowi, natomiast zbyt słabe głośniki mogą ulec uszkodzeniu przy dużej mocy wzmacniacza. W praktyce wzmacniacz 200W może współpracować z głośnikami o mocy od około 200W wzwyż, bez górnego limitu mocy głośników. Wiele uwagi poświęcono również pojęciu „kontroli” głośnika przez wzmacniacz, które jest często używane w środowisku audio, lecz nie ma jednoznacznej definicji technicznej. Dyskutowano o współczynniku tłumienia (damping factor) i jego wpływie na brzmienie, podkreślając, że jest to tylko jeden z wielu parametrów wpływających na jakość dźwięku. Wskazano, że kluczowa jest zgodność impedancji i rozsądne użytkowanie sprzętu, a nie sztywne reguły dotyczące mocy. Wzmacniacz może pracować z głośnikami o różnej mocy, ale należy unikać przeciążania i zniekształceń przy wysokich poziomach głośności. W dyskusji pojawiły się także przykłady konfiguracji subwooferów i wzmacniaczy o różnych mocach, gdzie „kontrola” odnosi się do jakości odwzorowania basu i stabilności pracy głośnika, choć jest to pojęcie nieprecyzyjne i często nadużywane.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA