Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbiera się w drukarce tusz - jak go wykorzystać?

27 Lis 2004 18:54 3076 12
  • Poziom 26  
    Witam,

    Posiadam drukarkę atramentową HP-710C i od samego początku z boku drukarki - tam gdzie się "chowają" pojemniki, na gąbce (na dole) zbierają się bardzo duże ilość tuszu (zaschniętego). Jest to głownie tusz czarny, jest tego tyle, że już kilka razy (w ciągu ~5 lat, a dużo nie drukuję) zdarzało mi się (przy kolejnym napełnianiu) wybierać ten zaschnięty tusz łyżeczką (pełna mała łyżeczka zaschniętego tuszu)! Pytałem o to (chyba) w serwisie HP i powiedzieli mi, że to normalne (ja uważam, że nie, bo schodzi tam conajmniej 1/4 pojemnika). Z tuszu ubrudzona jest też jakaś plastikowa rolka, będąca obok. Ale, o co mi chodzi...

    Czy istnieje możliwość rozpuszczenia tego tuszu w czymś i wlania go spowrotem do pojemnika? W czym należałoby go rozpuścić? Woda destylowana - może zaschnie? Pomijam tu dobranie odpowiednich proporcji. Czy ktoś próbował takich rzeczy?

    Słyszałem, że niektórzy napełniają pojemnik tuszem czarnym Parkera do piór i działa. Nie wiem jaki jest skład takiego tuszu do piór...
    Mam kilka zużytych pojemników, więc chętnie poeksperymentuje, tylko nie wiem, w czym mogę taki zaschnięty atrament rozpuścić...

    Pozdrawiam,
    Dykus.
  • Poziom 16  
    1) To że tyle tego tuszu zbiera się w tym pojemniku to faktycznie normalne - szczególnie wówczas kiedy za słabo oddessasz tusz z pojemnika po nabijaniu.
    2) kwestia "regeneracji" wydaje mi się śmieszna. Rozumiem nabicie orginalnego tuszu - ale to co proponujesz to zwykłe zgredztwo (bez urazy) - po prostu ceny zestawów do regeneracji sa smiesznie niskie w porównaniu do czyto teoretycznej możliwości odzyskania tuszu no i środków i czasu który byś musiał przeznaczyć. Możliwość nabijania tuszem Pelikana należy włożyć między bajki ... Tusz każdej serii różni się właściwościami...
  • Poziom 26  
    e-xtech napisał:
    1) To że tyle tego tuszu zbiera się w tym pojemniku to faktycznie normalne - szczególnie wówczas kiedy za słabo oddessasz tusz z pojemnika po nabijaniu.

    Ok, dzięki za potwierdzenie. Jak używałem oryginalnych to też sporo się go zbierało. Czy więcej niż jak napełniałem? Nie wiem, nie rzuciło się w oczy... Z drugiej strony, skoro prawidłowe ilości tuszu były wypluwane na papier, to dlaczego na gąbkę miałoby wypluwać więcej?

    e-xtech napisał:
    2) kwestia "regeneracji" wydaje mi się śmieszna. Rozumiem nabicie orginalnego tuszu - ale to co proponujesz to zwykłe zgredztwo (bez urazy)

    Nazywaj to jak chcesz. Ja chcę coś takiego spróbować, pytanie moje więc pozostaje nadal aktualne. Jeśli nikt nie pomoże to będę próbował poznać skład typowych tuszy. Mam chęć się z tym pobawić, choćbym miał zaoszczędzić 2zł...

    e-xtech napisał:
    Możliwość nabijania tuszem Pelikana należy włożyć między bajki ... Tusz każdej serii różni się właściwościami...

    Można włożyć między bajki, ale ja nie włożę - informacja pochodzi z dosyć wiarygodnego źródła. :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cytat:
    Można włożyć między bajki, ale ja nie włożę - informacja pochodzi z dosyć wiarygodnego źródła. Smile

    Jeśli nie zależy ci na jakości druku to faktycznie nie wkładaj tego między bajki, może powiem dlaczego: zasada druku.. w głowicach HP kropla tuszu wypychana jest na zasadzie podgrzania tuszu (a karzda ciecz rozszeża sie jak się ją podgrzewa). Jeśli uważasz ze wspólczyniki rozszeżalności tuszu pelikana i HP są identyczne (choć by po to żeby uzyskać krople tej samej wielkości) to ja od dziś będe miał problem z zaciśnięciem ręki ;). a co do źródła które ci tak doradza to podziel sie z nami kto to taki... może dzięki temu kilku ludzi uniknie partacza i naciągacza na swojej drodze i zaoszczędzi pare złotych
  • Spec od drukarek
    1. Drukarka po każdym włączeniu i przed wyłaczeniem płucze głowice i robi to tuszem który jest zawarty w kartridżu. Tak samo zachowuje się podczas wydruku, głowice są czyszczone poprze gumowe listki i następnie przepłukiwane. Działa tak praktycznie każda drukarka atramentowa HP, Lexmark, Epson czy Canon. Więc nic w tym dziwnego. Problemem w HP jest i nna sprawa - jak się tego tuszu zbierze za dużo to tworzy się "kit" który powoduje zablokowani pracy stacji serwisowej. Epson i Canon sygnalizuje taką sytuację w HP przpełnienie "pampersa" jest sygnalizowane po przez..... wypłynięcie tuszu spod drukarki :)

    2. Chyba przesadzasz z tym odzyskiem tuszu ,a w domu wodę z sedesu też chcesz odzyskiwać?
  • Poziom 23  
    Kazik napisał:
    tworzy się "kit"


    ja to nazywam "glutem" :sm10:
    :lol:
    I pomysł z rozpuszczaniem też uważam, że jest lekko przesadzony :ass: , ale zawsze gluta rozpuścic mozna
    Napisz o pieniadzach jakie zaoszczedziłeś i o czasie który straciłeś jak juz bedzie po wszystkim.
    Życze miłej zabawy
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Cytat:
    Ja chcę coś takiego spróbować, pytanie moje więc pozostaje nadal aktualne. Jeśli nikt nie pomoże to będę próbował poznać skład typowych tuszy. Mam chęć się z tym pobawić, choćbym miał zaoszczędzić 2zł...


    Tego tuszu nie da się wykorzystać powtórnie z kilku powodów:
    1. Tusz ten jest zanieczyszczony kurzem, który może zapchać dyszki głowicy drukującej.
    2. Może być "zwarzony" tzn. na skutek wymieszania się kilku różnych tuszów mogą powstać w nim malutkie grudki lub forma "glutów", których nie da się niczym rozpuścić, nawet specjalnymi płynami do usuwania tuszu.
    3. Rozpuszczalnik używany w tuszach musi mieć specjalne właściwości, ponieważ tusz wypluwany jest z głowicy na skutek gwałtownego odparowania jego części. Zatem rozpuszczalnik nie może doprowadzać do zasychania dysz oraz zlepiania się drobin pigmentu w większe grudki, jednocześnie dość szybko musi wysychać na papierze.

    Pozdrawiam
    Jacek "Plumpi"
  • Poziom 17  
    Wiadomość z pierwszej ręki. Jestem właśnie tym, który rozpuścił zaschnięty tusz i napełnił nim kartridż (720C)
    Efekty:

    Blady wydruk już na samym początku. "Później" głowice zaczynają się zapychać już po wydrukowaniu kilku kartek. Jest to spowodowane tym, że zaschnięty atrament nie rozpuszcza się dokładnie ale ma skłonność do tworzenia małych, "kropelek" o galaretowatej konsystencji. I nie pomaga tu przepuszczenie naszego atramentu przez filtr z bibuły. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale prawdopodobnie brakuje jeszcze jakiegoś składnika. Jeśli ktoś ma dużo kartridży do zepsucia, można się trochę pobawić, ale tak ogólnie, moim zdaniem, nie warto się tym zajmować
  • Poziom 26  
    Dzięki wszystkim tym, którzy zechcieli pomóc i napisać coś sensownego (pozostali przynajmniej sobie punkty nabili).

    Obecnie nie mam za bardzo czasu, ale jeśli znajdę trochę wolnego to spróbuję z rozpuszczaniem tuszu (może wyniki będą lepsze niż u urko:).

    kosmita napisał:
    a co do źródła które ci tak doradza to podziel się z nami kto to taki... może dzięki temu kilku ludzi uniknie partacza i naciągacza na swojej drodze i zaoszczędzi pare złotych

    Zapytałbym dlaczego tak oskarżasz tę osobę, ale mi się nie chce. Jestem tylko ciekaw, czy w ogóle takiego czegoś próbowałeś (na różnych drukarkach), czy tylko teoretyzujesz.
    Osoba ta opisywała na forum (nieistotne jakim), że wykorzystuje tusz Parkera. Pisał też i ktoś, kto wykorzystuje zwykły tusz (nie markowy)... Nie sądzę, aby specjalnie to wymyślali...
  • Spec od drukarek
    Nie unoś się tylko "zassij" troszkę teorii o technologii wydruku atramentowego. Podejrzewam, że jeśliby dałoby się w jakiś sensowny sposób wykorzystać zużyty tusz to już dawno byłoby o tym wiadomo. Teoria i owszem ciekawa - ale moim zdaniem - to tak jakbym próbował odzyskiwać cynę z wylutów. Może i rząd wartości $ nie ten sam ale idea taka sama.... Mimo wszytsko powodzenia w experymentach :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Dykus napisał:

    Zapytałbym dlaczego tak oskarżasz tę osobę, ale mi się nie chce. Jestem tylko ciekaw, czy w ogóle takiego czegoś próbowałeś (na różnych drukarkach), czy tylko teoretyzujesz.


    Napisałem wyżej i inne osoby w jaki sposób działają kałamaże hp.. dlaczego tak mówię jak mówię?? znasz firme Black Point?? oni regenerują wkłady i są na tyle pewni siebie że dają gwarancje na to co robią?? W swojej histori serwisanta wistawiłem im albo przez ich klientów już kilkanaście faktór.. nigdy nie mogli podważyć moich ekspertyz i zawsze płacili. Opisuję tę historię żeby Ci pokazać kto tak naprawdę zarabia na eksperymentach i pozornych oszczędnościach, prawie zawsze ludzie robiący to co ja czyli serwis. Z tym że firma Black Point zachowuje sie na tyle po męsku że koszt napraw drukarek ponosi sama nie klient (a często są to remonty wartości 3/4 drukarki). Moim zdaniem ktoś kto odważa sie wlewać zwykły tusz (nie bacząc na takie właściwości jak gęstość, lepkość, współczynnik rozszeżalności cieplnej, a nawet jak zareaguje chemicznie ten tusz z tym jaki już jest w środku, no chybaże płuka kałamaże specjalnym płynem który tani nie jest i dlatego używa najtańszego tuszu) naraża siebie, albo innych którym to robi na koszty. Powiedz w takim razie jeśli naraża innych to zachowuje sie uczciwie czy nie??
  • Poziom 26  
    Trochę późno odpowiadam, ale zawsze... :)

    Rozumiem o co Wam chodzi. Faktycznie, tusz do napełniania jest tani, a nawet bardzo tani - np. 0.5 litra czarnego za 45zł. Ja tylko pytałem o możliwości monownego wykorzystania tuszu zbierającego się w drukarce. Oczywiście kiedyś i tak spróbuję.

    A co do osoby, która pisała o wykorzystaniu zwykłego tuszu, to myślę, że nie była ona pracownikiem żadnej firmy napełniającej pojemniki, tylko opisywała własne doświadczenia z takim tuszem. A wiadomo, że jeśli ktoś odejmuje się tego, to robi to na własną odpowiedzialność.

    Dzięki raz jeszcze.
    Z mojej strony EOT.
  • Poziom 26  
    Szkoda, że nie można usunąć przypadkowo wysłanego postu... :(
    Jakby co, to proszę moderatorów o jego usunięcie.