chojinka napisał: silnik 300D jest świetny, blacha również... ale w obecnej chwili cen ON chyba lepiej coś mniejszego z LPG
A potem jak LPG podskoczy na 4 zł, będzie w panice wypruwał instalację i szukał klekota?
Kolega miał (i chyba nadal ma) W124 z pięciocylindrowym dieslem 2.5, rocznik 1990, egzemplarz odkupiony od rodziny z Danii, dobrze utrzymany. Facet jest dość duży, ale samochód też, więc mieści się z rodziną bez problemu. Jeśli dobrze pamiętam, spalanie nie przekraczało wg niego 6-7 litrów, auto używane na co dzień do dojazdów do pracy. Żadna rakieta, przyspiesza ospale, ścigać się tym nie da, ale chyba nie o to tu chodzi.