Zepsułem sobie dysk twardy, (Samsung HD160JJ 160GB/7200rpm/8Mb SATA 2) mianowicie:
Dysk działa przez jakieś 5-8min normalnie, po czym zaczyna pracować sam z siebie i nieda się go w tym momencie przejżeć pod windowsem.
, w programie MHDD przy Erasowaniu program wywalał błąd przy sektorach około od (48 000 000) do (48 023 000) gdy je omijam wyskakuje błąd od sektora około (68 000 000).
W programie HDD Regenerator właśnie w tych miejscach zaczął regenerować dysk z bad sektorów.
Niestety po około 8h naprawy dysku (gdzie program zaczął naprawiać sektor po sektorze bardzo powoli) wyłączyłem komputer gdzie zostało jeszcze około 60h do końca i ten czas wciąż wzrastał.
Czy macie jakiś pomysł na mój dysk ? Czy powinienem zostawić dysk na kilka dni odpalony w HDD Regeneratorze ?
Konfiguracja mojego komputera:
Zasilacz Tracer 400W
Płyta DFI DK-P45 T2RS
Intel Dual Core 2,5GHz
Geforce GTX 460Se
Ogólnie udało mi się prawie wszystkie dane z niego przegrać, ale kilku plików się nie dało. Robiłem to w trakcie tych 5-8 min gdzie dysk jeszcze nie wpadał w histerie, później było wyłączenie kompa bo reset nie pomagał wyhamować dysku.
Dysk działa przez jakieś 5-8min normalnie, po czym zaczyna pracować sam z siebie i nieda się go w tym momencie przejżeć pod windowsem.
, w programie MHDD przy Erasowaniu program wywalał błąd przy sektorach około od (48 000 000) do (48 023 000) gdy je omijam wyskakuje błąd od sektora około (68 000 000).
W programie HDD Regenerator właśnie w tych miejscach zaczął regenerować dysk z bad sektorów.
Niestety po około 8h naprawy dysku (gdzie program zaczął naprawiać sektor po sektorze bardzo powoli) wyłączyłem komputer gdzie zostało jeszcze około 60h do końca i ten czas wciąż wzrastał.
Czy macie jakiś pomysł na mój dysk ? Czy powinienem zostawić dysk na kilka dni odpalony w HDD Regeneratorze ?
Konfiguracja mojego komputera:
Zasilacz Tracer 400W
Płyta DFI DK-P45 T2RS
Intel Dual Core 2,5GHz
Geforce GTX 460Se
Ogólnie udało mi się prawie wszystkie dane z niego przegrać, ale kilku plików się nie dało. Robiłem to w trakcie tych 5-8 min gdzie dysk jeszcze nie wpadał w histerie, później było wyłączenie kompa bo reset nie pomagał wyhamować dysku.