Witam wszystkich.
Nie wiem czy problem już wcześniej był poruszany na forum. W marcu tego roku wprowadziłem się do bloku mniej wiecej 30sto letniego (Duza płyta). Mieszkanie bylło ciepłe jak na tamtą porę roku. Czas minał, mieszkanie odremontowałem i przyszedł sezon grzewczy. Niestety mieszkanie jest teraz zimne ok. 18 stopni. Kaloryfery grzeją mają ok. 40 stopni. Zglosilem w spoldzielni zmienili ustawienia nastawki na 6 i kaloryfery zaczely grzać mocniej teraz okolo 44-45 stopni. Niestety problem nie zniknal:( w mieszkaniu nie jest cieplej a co gorsza zbiera mi sie wilgoc na oknach
Nie wiem co może być powodem. Okna sa PCV (choć bez odpowietrzników) Jest juz grudzień a społdzielnia zbiera sie opornie do rozwiązania problemu. czy ktoś kiedyś spotkał się z czymś podobnym? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich
Nie wiem czy problem już wcześniej był poruszany na forum. W marcu tego roku wprowadziłem się do bloku mniej wiecej 30sto letniego (Duza płyta). Mieszkanie bylło ciepłe jak na tamtą porę roku. Czas minał, mieszkanie odremontowałem i przyszedł sezon grzewczy. Niestety mieszkanie jest teraz zimne ok. 18 stopni. Kaloryfery grzeją mają ok. 40 stopni. Zglosilem w spoldzielni zmienili ustawienia nastawki na 6 i kaloryfery zaczely grzać mocniej teraz okolo 44-45 stopni. Niestety problem nie zniknal:( w mieszkaniu nie jest cieplej a co gorsza zbiera mi sie wilgoc na oknach
Pozdrawiam wszystkich