W sumie - muszę się przyznać, że projekt tej płytki robiony był w związku ze wcześniejszą obietnicą złożoną w innym temacie. Niestety - oryginał dokumentacji przepadł w "zawierusze dziejowej" a ponieważ zostałem zmuszony (przy okazji kolejnego projektu) pomyśleć o czymś podobnym...
Schemat - najprostszy z możliwych, wykorzystujący zasadę działania komparatora. PR'kami ustawiamy odpowiednie napięcie zadziałania (zgodne z dzielnikiem i zastosowanym typem termistora)- osobno dla lewego i osobno prawego kanału. Jeden z PR'ków służy do załączenia pełnego napięcia wentylatora, drugi włącza "mute" w TDA. Każdy ze stanów jest sygnalizowany odpowiednią diodą indywidualnie dla kazdego kanału- dioda zielono-czerwona: Zielony OK (wszystko działa - gra i "buczy"),.
Czerwona - wzmacniacz "wymutowany".
Niebieska - wentylator pracuje.
Dla ułatwienia sobie strojenia układu, wcześniej zmierzyłem jaką oporność mają zastosowane przeze mnie termistory i zamiast nich podłączałem rezystory o odpowiedniej wartości. Moje termistory miały "na zimno" ok. 5 kΩ,więc dla temperatur progowych jakie sobie wymyśliłem, otrzymałem: Dla 50*C ok. 2kΩ, a dla 70* ok.1,5kΩ. Oczywiście podczas właściwego uruchomienia, wypadałoby skorygować te wstępne ustawienia. Podobnie w wypadku zastosowania innych wartości termistorów - należy również sprawdzić, czy zadane (założone) parametry napięć dla odpowiednich wartości temperatur, będą w granicy napięć do ustawienia PR'kami. Jeśli nie - należy dobrać stałe dzielniki napięć - w moim wypadku zamiast 4,3kΩ musiałem zastosować 6,2kΩ (układ był liczony dla innych temperatur niż te jakie zdecydowałem się ustawić). Wartości PR'ków też mogą być inne - jednak nie należy zbytnio szafować - zakres napięć do ustawienia i precyzja ustawienia musi być w granicach przyzwoitości...
Co do samego wentylatora - jest możliwość zrezygnowania z rezystora bocznikującego tranzystor wykonawczy, wentylator będzie pracował w trybie wyłączony/włączony w zależności od temperatury termistora.
W wypadku gdy chcemy poprawić warunki chłodzenia - dobieramy rezystor tak, żeby przy niskiej temperaturze na wentylator(wentylatory) dochodziło minimalne napięcie zapewniające jego start - należy indywidualnie dobrać wartość rezystora w zależności od posiadanego wentylatora; w wypadku powyżej - wartość jest dobrana dla dwóch wentylatorów 12V i 0,22A każdy.
Jeśli jednak mamy zamiar taki układ zainstalować (rezystor obecny) we wzmacniaczu, dioda sygnalizująca działanie wentylatora będzie świecić cały czas - raz słabiej, raz jaśniej - co jest zrozumiałe. Można jednak wyeliminować tę niedogodność poprzez dodanie jednego elementu - jakiego? To właśnie treść zagadki dla Was. Ten kto udzieli jako pierwszy poprawnej odpowiedzi i potrafi ją uzasadnić - otrzyma z mojej puli 300 punktów. Rozwiązania zagadki TYLKO POPRZEZ PW! (co by nie zaśmiecać tematu)
Można również (zgodnie z tytułem)n zastosować ten układ do każdego innego wzmacniacza, lub nawet zupełnie czegoś innego - zamiast na wejście "blokujące" TDA podłączamy tranzystor wykonawczy sterujący pracą odpowiedniego przekaźnika, który odłączałby wyjścia głośnikowe (na przykład).
Dla chętnych zamieszczam rysunek płytki z zaznaczonymi zworami (uwaga! Jedna się niestety krzyżuje - trzeba zaizolować). Można by było zrobić to inaczej, bez zworek, ale chciałem aby sama płytka była możliwie czytelna i symetryczna, więc proszę o wybaczenie...
Docelowo układ ma być wykorzystywany w projekcie zakładającym użycie jednego wentylatora, do schładzania obydwu radiatorów
- Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zastosować dwa, czy ile tam komu się podoba - należy jedynie pamiętać o wydajności prądowej zasilacza... i prawidłowo przemyślanej cyrkulacji powietrza.
Pozdrawiam