Witam,
I od razu przepraszam za nieskładny opis. Problem ma mój kolega 'zagraniczny', który walczy z kotłem w wynajętym domu.
Kocioł jak w temacie vitodens 333. Działa niepoprawnie, ale nie jest to stan permanentny, potrafi działać dobrze a kiedy indziej zle.
Objawy są nastepujące:
- czesc CO wydaje sie działać poprawnie, problem dotyczy czesci CWU
- kocioł probuje odpalić , słychać 'pytanie' iskry, ale nie nastepuje zapłon. Jesli nastąpi zapłon to jest "buchniecie", i czuć ze jest nadmiar gazu. Zdarza się również że zapłon nie następuje i kocioł przechodzi w stan awarii, wyświetla alarm (jesli dobrze zrozumialem to F0, wg instrukcji "problem z palnikiem". Ale jak pisalem wcześniej - to nie jest regularne zdarzenie, kocioł potrafi pracować również bez usterek.
- ponieważ problem jest z CWU, wiec gdy nie udaje sie podgrzac wody, kociol, z racji priorytetu CWU probuje bez konca. A w tym czasie CO stygnie.
System w miare poprawnie chodzi w nocy i do poludnia, a pozniej zaczyna sie zacinac (pewnie z powodu biezacego zuzycia cieplej wody i koniecznosci jej podgrzania).
- dodatkowy objaw - jesli dobrze zrozumialem tlumaczenie - to dziwna praca wentylatora, takiego ktory ma regulowac doplyw powietrza do palnika. Potrafi pracowac sam z siebie, potrafi sie wlaczyc i wylaczyc w ciagu 0,5 sekundy, w zasadzie zanim zdarzy sie uruchomic. Potrafi rowniez - na sucho bez proby odpalenia palnika - wlaczyc sie na pelne obroty a potem wylaczyc.
Kociol ogladali 2 spece, w tym jeden firmowy Viessmana. Oczyscili elektrode i stwierdzili ze nie wymaga wymiany, sprawdzili sciezke. Sugestie awarii przerozne - od zapchanego komina (brak doplywu powietrza), przez uszkodzone sondy temperatury spalin, i jakiejs tam jeszcze. Przez usterke palnika (sterowanie/zawory). Chociaz skoro gaz jest puszczany i wrecz sie zbiera jesli nie odpali od razu to sam zawor gazu pracuje ok, raczej iskra zbyt slaba (transformator? ten gumowany kabelek do elektrody? jednak elektroda?).
Dom jest w miare nowy, instalacja ma max 5 lat. Na pewno jest podlogowka i chyba pogodynka. Na poczatku byly podejrzenia z ta podlogowka, gdy przestawalo CO grzac, ale pozniej udalo sie ustalic ze to wlasnie jest problem z CWU.
Szukajac ewentualnych przyczyn kolega wspomnial rowniez ze niedawno zmienil dostawce gazu, czyli w teorii moze byc inna jakosc paliwa. Ale twiedzi rowniez ze problem wystepowal juz wczesniej i wg niego to jednak nie jest zwiazane z paliwem.
Jesli ktos mialby pomysl jak sie do tego zabrac, czy mozna jakies czujniki domowym sposobem sprawdzic, albo wykonac jakies testy sprawnosci zeby sprecyzowac usterke to bylbym wdzieczny w imieniu kolegi.
I od razu przepraszam za nieskładny opis. Problem ma mój kolega 'zagraniczny', który walczy z kotłem w wynajętym domu.
Kocioł jak w temacie vitodens 333. Działa niepoprawnie, ale nie jest to stan permanentny, potrafi działać dobrze a kiedy indziej zle.
Objawy są nastepujące:
- czesc CO wydaje sie działać poprawnie, problem dotyczy czesci CWU
- kocioł probuje odpalić , słychać 'pytanie' iskry, ale nie nastepuje zapłon. Jesli nastąpi zapłon to jest "buchniecie", i czuć ze jest nadmiar gazu. Zdarza się również że zapłon nie następuje i kocioł przechodzi w stan awarii, wyświetla alarm (jesli dobrze zrozumialem to F0, wg instrukcji "problem z palnikiem". Ale jak pisalem wcześniej - to nie jest regularne zdarzenie, kocioł potrafi pracować również bez usterek.
- ponieważ problem jest z CWU, wiec gdy nie udaje sie podgrzac wody, kociol, z racji priorytetu CWU probuje bez konca. A w tym czasie CO stygnie.
System w miare poprawnie chodzi w nocy i do poludnia, a pozniej zaczyna sie zacinac (pewnie z powodu biezacego zuzycia cieplej wody i koniecznosci jej podgrzania).
- dodatkowy objaw - jesli dobrze zrozumialem tlumaczenie - to dziwna praca wentylatora, takiego ktory ma regulowac doplyw powietrza do palnika. Potrafi pracowac sam z siebie, potrafi sie wlaczyc i wylaczyc w ciagu 0,5 sekundy, w zasadzie zanim zdarzy sie uruchomic. Potrafi rowniez - na sucho bez proby odpalenia palnika - wlaczyc sie na pelne obroty a potem wylaczyc.
Kociol ogladali 2 spece, w tym jeden firmowy Viessmana. Oczyscili elektrode i stwierdzili ze nie wymaga wymiany, sprawdzili sciezke. Sugestie awarii przerozne - od zapchanego komina (brak doplywu powietrza), przez uszkodzone sondy temperatury spalin, i jakiejs tam jeszcze. Przez usterke palnika (sterowanie/zawory). Chociaz skoro gaz jest puszczany i wrecz sie zbiera jesli nie odpali od razu to sam zawor gazu pracuje ok, raczej iskra zbyt slaba (transformator? ten gumowany kabelek do elektrody? jednak elektroda?).
Dom jest w miare nowy, instalacja ma max 5 lat. Na pewno jest podlogowka i chyba pogodynka. Na poczatku byly podejrzenia z ta podlogowka, gdy przestawalo CO grzac, ale pozniej udalo sie ustalic ze to wlasnie jest problem z CWU.
Szukajac ewentualnych przyczyn kolega wspomnial rowniez ze niedawno zmienil dostawce gazu, czyli w teorii moze byc inna jakosc paliwa. Ale twiedzi rowniez ze problem wystepowal juz wczesniej i wg niego to jednak nie jest zwiazane z paliwem.
Jesli ktos mialby pomysl jak sie do tego zabrac, czy mozna jakies czujniki domowym sposobem sprawdzic, albo wykonac jakies testy sprawnosci zeby sprecyzowac usterke to bylbym wdzieczny w imieniu kolegi.