Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik magnetyczny współpraca- wyjaśnienie

sezari 06 Mar 2012 10:07 6240 20
  • #1 06 Mar 2012 10:07
    sezari
    Poziom 11  

    Przepraszam, że zakładam nowy temat, ale stary został zamknięty i niedopowiedziany. Jak wiadomo została już ogłoszona lista projektów dofinansowanych przez Unię Europejską i niestety nie ma na niej projektu budowy silnika magnetycznego. Projekt ten przeszedł przez ocenę formalną i merytoryczną bez uwag. Posiadał opinie o innowacyjności napisana przez SEP. Powód odrzucenia projektu: zbyt mała punktacja opinii - wytłumaczenie nie jest to żadna innowacja, ponieważ takie silniki już istnieją :!: :?: :idea: .
    Zapytam więc po co spory oto czy będzie działać czy nie? :D
    Niech mi jeszcze ktoś powie, że nie ma nacisku od góry aby blokować rozwój free energii. Zdroworozsądkowo myśląc to jakiemu państwu było by to na rękę?
    Pomimo braku dofinansowania próbujemy ciągnąć projekt dalej. Mamy sponsora i szukamy ciekawych pomysłów proszę o kontakt na PW
    Pozdrawiam

  • #2 06 Mar 2012 10:53
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A coś konkretnego, jakieś namiary?

  • #3 07 Kwi 2012 22:57
    _jta_
    Specjalista elektronik

    14 Sty 2012 09:34 zimny8 napisał:
    Mógłbyś przybliżyć o czym mowa, gdzie, kiedy i czy będziemy mogli to zobaczyć?, w końcu to ma być pokaz.

    Jako że temat, w którym było to pytanie (Silnik magnetyczny współpraca- Legnica), został zamknięty
    (gdyż autor tematu od dawna zamilkł, a inni dyskutowali niezupełnie na temat), informuję tutaj, że 2 dni
    temu zakończyłem układanie magnesów na wstędze Moebiusa, układając w jednym dniu 570 sztuk.
    Cała wstęga ma 1680 magnesów (jeszcze będziemy to sprawdzać, bo mogłem się pomylić).
    Ma to być pokazywane na Dniu Fizyka na Uniwersytecie Warszawskim i zapewne nie tylko tam.

    Mam zrobione zdjęcia, ale ponieważ to jest rezultat pracy całego zespołu, to ich publikacja wymaga
    zgody pozostałych uczestników przedsięwzięcia - po świętach się spotkamy i zapytam ich o zgodę.
    Jakby ktoś chciał zbudować coś takiego (i w takiej skali), to jest to trochę kosztowne, bo sprzedawca
    magnesów właśnie podniósł cenę, teraz 1 sztuka kosztuje 3zł z groszami (czyli całość ponad 5000).
    Ale liczymy na to, że rezultaty i wrażenie nimi wywołane będą warte poniesionych kosztów.

  • #4 08 Kwi 2012 22:21
    saskia
    Poziom 38  

    Moglbys cos wiecej dodac do opisu,
    zainteresowalo mnie to wiec jesli nie mozesz na forum prosilbym na pm, zwlaszcza o rozmieszczeniu pol magn. na tasmie.

  • #5 09 Kwi 2012 00:43
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To może być komuś potrzebne do prób skonstruowania silnika magnetycznego: układ magnesów po to,
    żeby mógł porównać go z tym, który sam planuje, i ocenić stopień trudności takiego układania magnesów;
    informację o tym, jak się układa, żeby lepiej sobie z tym poradził - nie jest to tak łatwe, jakby się chciało.

    Układ magnesów: biegunami do stalowej taśmy, w poprzek taśmy 4 bieguny na zmianę, wzdłuż taśmy
    cały czas tak samo (tu uwaga, wstęga Moebiusa jest "jednostronna" - wzięliśmy 318cm taśmy i końce
    połączyliśmy tak, by powstała wstęga Moebiusa - na połączeniu przechodzi się na drugą stronę taśmy
    - przy parzystej ilości biegunów magnesy po przeciwnych stronach przyciągają się, przy nieparzystej
    by się odpychały i konstrukcja by się rozpadła - dlatego ilość biegunów "wszerz" musi być parzysta).
    Magnesy wzdłuż wstęgi odpychają się, ale wszerz przyciągają; kolejne rzędy wzdłuż wstęgi układano
    naprzemiennie, tak jak cegły w murze - dzięki temu lepiej się trzymały.

    Wskazówki co do układania: dobrze jest mieć jakieś narzędzia, zdecydowanie wskazane jest, żeby
    były niemagnetyczne (drewno), proponuję klin (nie miałem, zamiast tego używałem laminowanego
    kartonika, pewnie może też być np. stara karta do bankomatu - nie nowa, bo skasuje się zapis), żeby
    móc łagodnie spuszczać magnes na wstęgę (inaczej trudno będzie go przyłożyć tak, by nie uderzył,
    co może spowodować odskoczenie innego magnesu - jeden mi przez to pękł), oraz klocek, którym
    dopychamy magnesy (jak kładziemy, to zostaje szczelina z powodu odpychania, trzeba położyć choć
    jeden, może nawet dwa dalsze wzdłuż wstęgi, i wtedy dopchnąć). Zdarza się, że magnes wyskakuje
    ze swojego miejsca (od uderzenia z przeciwnej strony, albo od odwrotnego przyłożenia magnesu po
    przeciwnej stronie) - trudno jest go włożyć na miejsce, bo sąsiednie magnesy wzdłuż wstęgi, które
    są odpychane przez dalsze, przesuwają się w stronę miejsca po tym, który wyskoczył, i nie ma tyle
    miejsca, żeby wcisnąć go z powrotem - trzeba przytrzymać te sąsiednie magnesy, używałem do tego
    dodatkowych magnesów, które przykładałem na wierzchu, potem je odpychałem.

    Magnesy w opakowaniu są poskładane w "słupki" rozdzielone plastykowymi przekładkami, sąsiednie
    "słupki" są ustawione w przeciwne strony (bieguny na końcach "słupków" tworzą szachownicę), żeby
    się przyciągały (w rezultacie całość się trzyma). Dość łatwo można oderwać od tego "ściankę" tych
    "słupków" i rozdzielić ją na pojedyncze "słupki" poprzez obracanie, ale trzeba uważać, bo oderwany
    "słupek" może zostać przyciągnięty przez sąsiada tak, że połączą się biegunami, uderzając z dużą
    siłą - a wtedy magnesy mogą popękać. Początkowo rozdzielałem "słupek" na pojedyncze magnesy
    i łączyłem je bokami ustawiając naprzemiennie - od takiego zestawu dość łatwo było je odrywać,
    a jego pole magnetyczne dość szybko malało z odległością, co zmniejszało ryzyko, że przyciągnie
    jakiś ferromagnetyczny przedmiot. Potem nauczyłem się odrywać, przez obracanie, kilka magnesów
    od "ścianki" - od razu połączone tak, jak mi to było potrzebne. Przy sposobie układania taki zestaw
    czterech magnesów od razu pasował do wstęgi - tylko musiałem, trzymając go zamkniętego w ręku,
    zbliżyć go do wstęgi, żeby sprawdzić biegunowość (przy poprawnej był przyciągany), uważając, by
    mi się nie zgiął, bo wtedy składał się z powrotem w "słupek" (i trudno było rozdzielić magnesy, bo
    taki słupek nie miał już przekładek i siła przyciągania magnesów była znacznie większa).
    Wygodnie było przygotowywać kilka zestawów magnesów ułożonych do montażu (szybciej mi szło,
    niż gdybym po oddzieleniu ze "słupka" jednego zestawu od razu go "montował"), ale musiałem
    pilnować, by nie kłaść ich blisko siebie, ani obok ferromagnetycznych przedmiotów.

    Co jakiś czas sprawdzałem, ile jeszcze jest miejsca na wstędze - chodziło o to, żeby ją zapełnić bez
    odstępu - magnesy można było trochę słabiej dociskać, żeby została szczelina i przez to zajęły nieco
    więcej miejsca. Najgorzej z ostatnimi magnesami, nie mogłem magnesów "spuszczać", musiałem je
    przykładać z boku wstęgi i przesuwać na środek (czyli najpierw te, które miały być na środku).

    Aha, i do tej pracy zostawiałem daleko od stanowiska montażu wszelkie przedmioty wrażliwe na
    silne pole magnetyczne (karta do bankomatu, bilet miesięczny, telefon komórkowy, itp.).
    Całość układania (1680 magnesów) zajęła nam 8 dni roboczych, z tego 570 magnesów w ostatnim.
    Na ponad 800 magnesów, które przeszły przez moje ręce, 4 miały wyraźne szczerby, ale pokryte
    niklem - czyli te szczerby powstały w trakcie produkcji - odłożyłem je, bo nie byłem pewien, czy
    nie mają uszkodzenia powłoki, przez co mogłyby korodować.

  • #6 09 Kwi 2012 10:04
    saskia
    Poziom 38  

    Moglbys zamiescic rysunek fragmentu ukladu magnesow na tasmie i ich ksztalt?

  • #7 09 Kwi 2012 14:10
    Malarz1996
    Poziom 11  

    Jak możesz to dadaj jakieś zdjęcia. Czy przewidziane są prezentacje w pobliżu pomorza? Chętnie bym pojechał i obejrzał.

  • #8 09 Kwi 2012 22:16
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Silnik magnetyczny współpraca- wyjaśnienie
    Na pierwszym rysunku układ magnesów podczas układania - te cztery, które są po prawej stronie, trzeba teraz
    dopchnąć w lewo i położyć kolejne cztery... i tak ponad 400 razy. Na drugim jest przekrój poprzeczny całości.
    Kierunek namagnesowania prostopadły do ekranu na pierwszym (kolory pokazują widoczne bieguny),
    pionowy (na ekranie) na drugim (kolory pokazują połówki magnesu z biegunem o odpowiednim znaku).

    Niestety ze zdjęciami trzeba zaczekać na uzgodnienie ich pokazania, układ jest "nietransportowalny", gdyż
    magnesy od wstrząsu mogłyby się "złożyć", a to jest zbyt niebezpieczne - więc pokazy tylko w Warszawie,
    ale mam nadzieję, że nakręcę z tego film i dostanę zgodę na umieszczenie go w Internecie.

  • #9 12 Kwi 2012 20:29
    wowo72
    Poziom 14  

    Dobry Wieczór.

    Czy to cos ala nieskończonosc? ze mozna by tym ukladem magnesow cos napedzic?
    Czy to bedzie dowod ze nic sie nie da zrobic?

  • #10 10 Maj 2012 15:26
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Dowiedziałem się, że ten układ magnesów, o którym ostatnio pisałem w tym temacie, ma być pokazywany:
    * jutro TVP1 program "Kawa czy herbata?" - uproszczona wersja (pełną trudno wnieść do studia TVP1);
    * również jutro, od 13 do 15 w ramach Dnia Fizyka, Wydział Fizyki UW, Hoża 69, Warszawa (pełna wersja);
    * pojutrze od 11, w ramach Pikniku Naukowego, w Parku im. Rydza-Śmigłego, chyba namiot nr 170.
    http://mapy.google.pl/?q=Warszawa+Rozbrat+9 pokaże (z grubsza) na mapie, gdzie to jest.

  • #11 11 Maj 2012 08:40
    1robert
    Poziom 18  

    można by to zobaczyć gdzieś w sieci?
    Kawa czy herbata leci z rana jak jesteśmy w pracy :( a do Warszawy daleko...

  • #13 11 Maj 2012 18:06
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Może jeździć około 6 minut - na tyle starcza ciekłego azotu, potem temperatura zaczyna rosnąć.
    Niestety nadprzewodnictwa w temperaturze pokojowej przynajmniej na razie nie umiemy zrobić.
    Dla innych, którzy chcą to obejrzeć: zaczyna się od 512-tej sekundy i jest do końca (105 sekund).

  • #14 11 Maj 2012 18:20
    wowo72
    Poziom 14  

    He to fascynujace jest, to co w tej niskiej temperaturze sie dzieje? cuda?
    Zadaje moze pytania jak przedszkolak ale ... jak bysmy zyli w tak niskiej temperaturze to pewnie nie bylo by tyle dyskusji na temat perpetum mobile??
    Przeszkoda jest wiec temperatura czy co?

  • #15 11 Maj 2012 20:56
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W niskiej temperaturze następuje kondensacja stanów (swoją drogą, to jest ciekawostka, bo elektrony są
    fermionami i nie powinny się kondensować - wyjaśnienie jest takie, że dwa elektrony tworzą parę, ona już
    jest bozonem, i takie pary się kondensują), dzięki której jest przepływ bez oporu - nadprzewodnictwo.
    Mamy inny przykład kondensacji stanów, ale w znacznie niższej temperaturze - atomy helu - skutek jest
    taki, że nie da się ciekłego helu w niskiej temperaturze utrzymać w otwartym naczyniu, bo wypływa po
    ściankach naczynia (coś jak menisk wklęsły, ale z przepływem bez oporu).
    Ale PM z tego nie wyjdzie - nadprzewodnictwo daje tylko brak strat na oporności przewodów, a nie zysk.

  • #16 11 Maj 2012 21:10
    wowo72
    Poziom 14  

    No wlasnie ten zysk jest istotny, a tu widac nie ma go skad wziasc, tylko co mamy to palimy...

    A przeciez z czegos sie to wzielo. Hmm czy to naprawde juz koniec? czy cos mozna jeszcze wymyslec?
    Ale to juz zadanie dla _jta_ bo ja musze zas jutro maszyny naprawiac, i nie mam zadnej wiedzy... na ten temat :)

  • #17 11 Maj 2012 21:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jak dotąd, nie jest znany żaden fakt, który by wskazywał na istnienie tego typu możliwości.
    I nie chodzi tu o zbudowanie PM, a jakikolwiek szczegół, wskazujący na jakiś cień szansy
    ustalono jakieś prawidłowości, które zaprzeczają możliwości istnienia PM, wystarczyłby
    jakikolwiek wynik, który by tym ustaleniom zaprzeczał - nie znaleziono takiego.

    Aha, jeszcze istotne wyjaśnienie co do tej kolejki na wstędze Moebiusa: ona trzyma się
    w powietrzu przez około 6 minut (potem opada), ale co 3 okrążenia trzeba ją popchnąć,
    bo hamuje ją opór powietrza i nie byłaby w stanie "wjechać" na kolejne wzniesienie.

  • #18 25 Maj 2012 11:36
    saskia
    Poziom 38  

    Panie jta , mam takie jedno pytanie, jak teoretycznie zachowywal by sie magnes w postaci pelnej sfery i biegunami, jednym wewnatrz, a drugim na zewnatrz sfery.
    Czy ktos to kiedys sprawdzal, czy mozna tylko teoretyzowac?
    Pola magnetyczne aby przyciagac sie musza posiadac dwa bieguny, ktore daza do zamkniecia lini pola, jak wygladalo by pole takiej sfery i czy sfery o przeciwnych biegunach na zewnatrz sfer przyciagaly by sie?

  • #19 25 Maj 2012 11:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Taki magnes nie daje na zewnątrz żadnego pola magnetycznego. Sprawdzano, ale nie wiem kto i kiedy - na pewno dawno.

  • #20 25 Maj 2012 18:08
    zimny8
    Poziom 33  

    _jta_ Jakiego nadprzewodnika użyliście, jeśli to nie tajemnica?
    Słyszałem/wiem o materiałach uzyskujących nadprzewodnictwo w dużo wyższych temp. niestety możliwy promień zakrzywienia/zagięcia ich "w uzwojenie/cewkę" jest dużo dużo większy.