Witam wszystkich!
mam nastepujcy problem w moim aucie Peugeot 405 1,6 gaznik +LPG. Gdy auto mocniej sie przechyla na zaketach (szczegolnie w miescie np 90stopni) albo mocno sie zahamuje, na tablicy rozdzielczej zapalaja sie lampki STOP, olej, temp i wszystkie te ktore sa zapalone gdy silnik nie jest wlaczony (pozycja kluczyka przed zapaleniem silnika). Gdy auto wroci do poziomu wszystko z powrotem jest jak trzeba.
Poprawcie mnie jesli sie myle lub potwierdzcie hipotezę prosze. Moim zdaniem to wina alternatora ktory przy silnych przechylach nie podaje napiecie ladowania (14,4V?) a lampki sa ustawione tak, ze badaja to napiecie ladowania i gdy spadnie ponizej okreslonej wartosci to sie zapalaja, sygnalizujac ze silnik zgasl.
Czy to sluszna hipoteza? czy tez moze byc inna przyczyna. Czy taka sytuacja jest "grozna" dla silnika lub innych ukladow? Prosze o odpowiedz,
Pozdrawiam
krzych k.
mam nastepujcy problem w moim aucie Peugeot 405 1,6 gaznik +LPG. Gdy auto mocniej sie przechyla na zaketach (szczegolnie w miescie np 90stopni) albo mocno sie zahamuje, na tablicy rozdzielczej zapalaja sie lampki STOP, olej, temp i wszystkie te ktore sa zapalone gdy silnik nie jest wlaczony (pozycja kluczyka przed zapaleniem silnika). Gdy auto wroci do poziomu wszystko z powrotem jest jak trzeba.
Poprawcie mnie jesli sie myle lub potwierdzcie hipotezę prosze. Moim zdaniem to wina alternatora ktory przy silnych przechylach nie podaje napiecie ladowania (14,4V?) a lampki sa ustawione tak, ze badaja to napiecie ladowania i gdy spadnie ponizej okreslonej wartosci to sie zapalaja, sygnalizujac ze silnik zgasl.
Czy to sluszna hipoteza? czy tez moze byc inna przyczyna. Czy taka sytuacja jest "grozna" dla silnika lub innych ukladow? Prosze o odpowiedz,
Pozdrawiam
krzych k.