Witam, postanowiłem znowu poruszyć temat, poprzednie wątki są zamknięte, wiec zakładam nowy.
Postanowiłem zbudować zegar Nixie jak w temacie. Wybór padł na CMOS z powodu prostoty (nie licząc około 50 tranzystorów i rezystorów do wlutowania) w porównaniu z technologią mikroprocesorową którą dopiero poznaję. Konstrukcja ta ma swoje zalety, gdyż zegar jest łatwy do naprawy w przypadku uszkodzenia na skutek przepięcia, czego nie można powiedziec o tym na procku, zwłąszcza jak on ulegnie uszkodzeniu.
Konkretnie - konstruktor uproscił temat zasilacza do maksimum, nie wysilił się o wykonanie jakiegokolwiek zabezpieczenia więc poruszony wizją samochodu straży pożarnej po powrocie do domu postanowiłem zmodernozować układ. Pierwsze uruchomienie - sekundnik działa, minuty również. Po podłączeniu godzin nie działały pierwsze 3 lampy. Po wyjęciu 7400 zapaliły się , lecz wiadomo licznik nie działał. Po godzinie sprawdzania PCB(wykonana ręcznie termotransfer) zmierzyłem napiecie na 7400. Wynosiło 4.3V, co jak się póżniej okazało było przyczyną nie dzałąjącego licznika i tym samym godzin w zegarze. Kolejny temat to ogrzewanie mieszkania za pomocą już dwuwatowych rezystorów, i uswiadomienie sobie że całe życie zagara wisi na dwóch diodach zenera i grzejących się kondensatorach.
Zastosowałem przetwornicę na układzie MC34063A oraz dodatkowo stabilizator 7805 - wszystko na jednej płytce. Wylutowałem mostek, rezystory mocy, diody zenera. W miejsce diód podłczyłem zasilania VA i VB do 7805 w module przetwornicy, a wyjscie HV do wspólnej anody. Minus przetwornicy do masy układu.
Zegar pobiera przy 12V nie wiecej niż 100mA, uruchamiałem go nawet z Akumulatorka 9V.
Przetwornica nie grzeje się, nie potrzeba zastosowania dodatkowych radiatorów.
Pozostaje tylko wyregulować napięcie któe obecnie wynosi 130V na anodach oraz ewentualnie dobrać rezystory na anody lampek.
Prezentowana konstrukcja po zastosowaniu bezpiecznika około 400mA i zewnętrzego zasilacza pozwoli na działanie zegara bez ryzyka spalenia mieszkania, gdyż temat grzejących się rezystorów był wielokrotnie poruszany.
Przetwornica jest zbudowana na bazie kitu AVT-1385, tyle że płytka nie była w formacie dla EAGLE wiec musiałem wykonać ją sam i tym samym dodałem stabilizator 7805 do całosci. Gabaryty pozwalają umieszczenie jej na płycie z elektroniką zegara. Dla zainteresowanych mogę zamiescic PCB oraz schemat w formacie dla eagle.
P.S. Nie występują problemy z przestawianiem się zegara, jego dokładności, a o problemie dobierania kondensatorów w układzie generatora, zmianach trymera itp można zapomnieć. Nie potrzeba. Układ daje się wyregulować po zastosowaniu elementów podanych w wykazie. Autorowi też działał poprawnie, widocznie miał "lepiej prąd zrobiony" w domu, inni mieli żle
Postanowiłem zbudować zegar Nixie jak w temacie. Wybór padł na CMOS z powodu prostoty (nie licząc około 50 tranzystorów i rezystorów do wlutowania) w porównaniu z technologią mikroprocesorową którą dopiero poznaję. Konstrukcja ta ma swoje zalety, gdyż zegar jest łatwy do naprawy w przypadku uszkodzenia na skutek przepięcia, czego nie można powiedziec o tym na procku, zwłąszcza jak on ulegnie uszkodzeniu.
Konkretnie - konstruktor uproscił temat zasilacza do maksimum, nie wysilił się o wykonanie jakiegokolwiek zabezpieczenia więc poruszony wizją samochodu straży pożarnej po powrocie do domu postanowiłem zmodernozować układ. Pierwsze uruchomienie - sekundnik działa, minuty również. Po podłączeniu godzin nie działały pierwsze 3 lampy. Po wyjęciu 7400 zapaliły się , lecz wiadomo licznik nie działał. Po godzinie sprawdzania PCB(wykonana ręcznie termotransfer) zmierzyłem napiecie na 7400. Wynosiło 4.3V, co jak się póżniej okazało było przyczyną nie dzałąjącego licznika i tym samym godzin w zegarze. Kolejny temat to ogrzewanie mieszkania za pomocą już dwuwatowych rezystorów, i uswiadomienie sobie że całe życie zagara wisi na dwóch diodach zenera i grzejących się kondensatorach.
Zastosowałem przetwornicę na układzie MC34063A oraz dodatkowo stabilizator 7805 - wszystko na jednej płytce. Wylutowałem mostek, rezystory mocy, diody zenera. W miejsce diód podłczyłem zasilania VA i VB do 7805 w module przetwornicy, a wyjscie HV do wspólnej anody. Minus przetwornicy do masy układu.
Zegar pobiera przy 12V nie wiecej niż 100mA, uruchamiałem go nawet z Akumulatorka 9V.
Przetwornica nie grzeje się, nie potrzeba zastosowania dodatkowych radiatorów.
Pozostaje tylko wyregulować napięcie któe obecnie wynosi 130V na anodach oraz ewentualnie dobrać rezystory na anody lampek.
Prezentowana konstrukcja po zastosowaniu bezpiecznika około 400mA i zewnętrzego zasilacza pozwoli na działanie zegara bez ryzyka spalenia mieszkania, gdyż temat grzejących się rezystorów był wielokrotnie poruszany.
Przetwornica jest zbudowana na bazie kitu AVT-1385, tyle że płytka nie była w formacie dla EAGLE wiec musiałem wykonać ją sam i tym samym dodałem stabilizator 7805 do całosci. Gabaryty pozwalają umieszczenie jej na płycie z elektroniką zegara. Dla zainteresowanych mogę zamiescic PCB oraz schemat w formacie dla eagle.
P.S. Nie występują problemy z przestawianiem się zegara, jego dokładności, a o problemie dobierania kondensatorów w układzie generatora, zmianach trymera itp można zapomnieć. Nie potrzeba. Układ daje się wyregulować po zastosowaniu elementów podanych w wykazie. Autorowi też działał poprawnie, widocznie miał "lepiej prąd zrobiony" w domu, inni mieli żle