Witam mam taki problem.Jakieś pół roku temu coś z elektryką zaczęło dziać się nie tak.Raz auto zapaliło raz nie, okazało się że odpowiadał jakiś bezpiecznik zostaw wymieniony i wszystko ok.Jednak problem wrócił po pewnym czasie auto znowu nie chciało palić była wina zegarów coś komputer świrował.Po oddaniu zegarów do elektryka wszystko zrobił ok. Auto normalnie jeździ nic się nie psuje ale jest problem jeden czały czas wskazuje błędne pokazanie temperatury silnika po prostu temperatura skacze z 60 stopni na 120 i wraca za pare minut i tak cały czas.Albo raz się trzyma cały czas na 120 albo wpada na 60.Podobnie mam z wskaźnikiem od stanu paliwa.Jednak to jest mały problem bo wskazówka przesuneła się o 1/4 i jak zaleje pół cały bak zawsze pokazuje 3/4.Mam pytanie czy ktos miał podobnie po naprawie zegarów.Czy jest to możliwe że ten elektryk przy naprawie zegarów specjalnie tak zrobił żeby temperatura silnika tak wariowała.CO polecacie.Pozdrawiam.