Nie nie, niczego nie wymieniałem. Po prostu po tamtej awarii zaryzykowałem i zrobiłem format po wcześniejszym odzyskaniu wszystkich danych. Oczywiście musiałem trochę poczekać za nim format " zaskoczył" gdyż jednym ze skutków awarii, było zwieszanie "mojego komputera" nie mogłem żadnych operacji dokonywać w tym oknie dopóki nie odczekałem paru minut. Po formacie wszystko wróciło do normy, zacząłem powoli przerzucać dane z zapasowego twardziela z powrotem na dysk zewnętrzny, doszedłem do 80 GB i znów pojawił się problem: teraz dysk "prosi" mnie o sformatowanie ...... oczywiście wejść w dysk już nie mogę. Mam wrażenia, że ta sytuacja przypomina plaster miodu, w którym 3/4 jego komórek jest bezpowrotnie uszkodzone i jedyne co mogłem zapełnić to te 80 GB . Forumowicze przy naprawie pomagali mi i na koniec wyjaśnili, że tak czy siak ten dysk już do niczego się nie nadaje-jest uszkodzony, rzeczywiście wyszło szydło z worka dopiero po jakimś czasie.
Ogólnie to już chce go naprawić w serwisie, na własną rękę to już nie ma sensu. 100 zł mogę wyrzucić na ten dysk, ale więcej to chyba nie ma sensu.....