Witam, chciałbym zrobić agregat, który na wyjściu miałby podłączony przedłużacz z kilkoma gniazdkami do których można by było normalnie podłączyć np lodówkę, czy telewizor. Agregat ten byłby zasilany fizycznie, tzn. np na korbkę, czy na pedałowanie.
Mam pomysł ogólny, a że nie znam się zbytnio na elektronice, bo to trzeba by było wyliczyć ze wzorów wszystko, dlatego prosiłbym o jakieś rady albo pomoc w ulepszeniu tego "schematu".
A więc schemat jest następujący: Pierwsza część to alternator. Myślałem też nad prądnicą, ale czytałem, że prądnica jest gorsza, ale pewnie tańsza dlatego nie wiem co byłoby lepsze w tym zastosowaniu. Następnie do alternatora czy prądnicy, które byłyby zasilane fizycznie (tak jak napisałem wyżej), tylko nie wiem jeszcze jakby to miało wyglądać, podłączony zostałby jakiś akumulator. Dalej połączenie między akumulatorem a falownikiem i na wyjściu listwa z gniazdkami.
Po co konstruować takie coś skoro są agregaty prądotwórcze? Nie ważne...
Jeśli macie jakiś inny pomysł na otrzymanie prądu zmiennego wytworzonego fizycznie to piszcie.
Mam pomysł ogólny, a że nie znam się zbytnio na elektronice, bo to trzeba by było wyliczyć ze wzorów wszystko, dlatego prosiłbym o jakieś rady albo pomoc w ulepszeniu tego "schematu".
A więc schemat jest następujący: Pierwsza część to alternator. Myślałem też nad prądnicą, ale czytałem, że prądnica jest gorsza, ale pewnie tańsza dlatego nie wiem co byłoby lepsze w tym zastosowaniu. Następnie do alternatora czy prądnicy, które byłyby zasilane fizycznie (tak jak napisałem wyżej), tylko nie wiem jeszcze jakby to miało wyglądać, podłączony zostałby jakiś akumulator. Dalej połączenie między akumulatorem a falownikiem i na wyjściu listwa z gniazdkami.
Po co konstruować takie coś skoro są agregaty prądotwórcze? Nie ważne...
Jeśli macie jakiś inny pomysł na otrzymanie prądu zmiennego wytworzonego fizycznie to piszcie.