logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Upalone zero w skrzynce elektrowni - kto odpowiada za szkody?

radek1988mapytanie 01 Paź 2012 22:54 20532 81
Najlepsze odpowiedzi

Czy za szkody spowodowane upaleniem zera w plombowanej skrzynce przy domu odpowiada elektrownia czy właściciel instalacji?

Najpewniej odpowiada właściciel/odbiorca instalacji, chyba że uda się udowodnić, że ZE zaplombowało złącze w widocznie wadliwym stanie i nie wydało zaleceń [#11368318] [#11395816] [#11396120] Plombowanie samo w sobie nie przesądza własności ani odpowiedzialności; kilka osób wskazało, że trzeba sprawdzić zapis w umowie i granicę własności, a z opisu awaria wygląda na skutek zaniedbania i braku okresowych przeglądów oraz modernizacji po stronie odbiorcy [#11368318] [#11371919] [#11396120] Jednocześnie pojawiła się opinia, że jeśli monter ZE zaplombował złącze w takim stanie i nie wystawił pisemnych zaleceń, może być szansa na roszczenie wobec ZE/ubezpieczyciela, a nawet przywołano podobną sprawę wygraną w sądzie [#11402670] [#11399527] Do wyjaśnienia potrzebne są: umowa z granicą własności, zdjęcia skrzynki i przyłącza, protokół po naprawie upalonego PEN oraz ekspertyza z pomiarami i oględzinami połączeń i zabezpieczeń [#11368318] [#11399527] [#11403407]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 11368116
    radek1988mapytanie
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 3
    Witam.
    Chciałem zapytać, czyja jest wina w przypadku powstania dużej szkody w mieniu
    (10 zabitych krów) przez powstanie ,,upalonego zera,, w skrzynce na boku domu, do którego dostęp ma tylko elektrownia (skrzynka jest zaplombowana)?
    Bardzo proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam.
    Radek.
  • #3 11368144
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #4 11368158
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    W starych instalacjach z "zerowaniem" "0" to właśnie PEN. Przy braku galwanicznego połączenia przewodu, faza niestety pojawia się na wszystkim co jest "zerowane". Sam z podobnym zjawiskiem walczyłem.
    Pewnie poidła automatyczne podłączone pod prywatny hydrofor?
  • #5 11368256
    radek1988mapytanie
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 3
    Z opinii experta prąd poszedł na rury/stanowiska po folii/podbitce( srebrnej) , na której był poprowadzony przewód i która dotykała tych rur. Zero upaliło się w skrzynce, wezwane pogotowie z elektrowni rozplombowało ,,skrzynkę,, i podłączyło upalony przewód. Chciałem zapytać czy w przypadku tej skrzynki, gdzie znajdują się 4 bezpieczniki, konserwacją powinna zajmować się elektrownia, czy użytkownik? który praktycznie nie ma dostępu do tej skrzynki, ponieważ była plombowana przez pracowników elektrowni.
    Krowy nie były ubezpieczone, były jedynym źródłem utrzymania moich rodziców...ciężka sytuacja, prywatny elektryk robił pomiary i stwierdził, że zwarcie poszło od tej skrzynki, ponieważ pół instalacji się stopiło, aż było widać ,,druty,,.
    przepraszam z góry za błędy, ale jestem zielony w tym temacie.
    Elektrownia zgłosiła sprawę do swojego ubezpieczyciela, jednak ten odmówił wypłaty odszkodowania, podając za przyczynę właśnie tą skrzynkę, że nie należy ona do elektrowni.
    Pozdrawiam
    Radek
  • #6 11368282
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 11368318
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Posty: 21783
    Pomógł: 654
    Ocena: 4278
    Przede wszystkim musisz zobaczyć w umowie gdzie jest granica własności. To, że skrzynka plombowana nic nie przesądza.
    Z Twojego opisu wynika, że raczej nic nie wskórasz. Wina leży od strony odbiorcy.
    Kiedy był ostatni przegląd i pomiary elektryczne w obiekcie. Instalacji wyrównawczych pewnie brak.
  • #8 11368322
    radek1988mapytanie
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 3
    Postaram się wrzucić jakieś zdjęcia w najbliższym czasie. Z tego co wiem to tam są 3 fazy plus przewód zero. Od dłuższego czasu były ostrzeżenia, np. Migające światło w domu bez powodu, przy zalaczniu lodówki, mikrofalowki przygasanie swiatla, niestety sprawdza się powiedzenie, mądry polak po szkodzie. Czyli elektrownia ma odpowiedzialność tylko z ostatniego słupa do zlaczy przy domu oraz licznik? Skrzynka z bezpiecznikami to nie ich sprawa? Instalacja ma ok. 30 lat, korki w tej skrzynce są jeszcze ceramiczne, nie pamietam jakie. Ciekawi mnie, czemu tylko elektrownia zakładała plomby na tej skrzynce skoro niby ich to nie dotyczy.
    Pozdrawiam
    Radek

    Dodano po 6 [minuty]:

    Na szczęście i nie wszystko stało się w nocy, rano tylko zobaczyliśmy przykry widok, którego długo nie zapomnę, w rzędzie stało 13 sztuk bydła, tylko 3 przeżyły, 10 leżało padlych, przewody była stopione, a od puszki przewód idący na nowa część obory był przepalony całkowicie i wielka plamą sadzy wokół na średnicę metra.
    Pozdrawiam
    radek
  • #9 11368343
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Wszystko jest w umowie o dostawę energii.

    I popraw pisownię swoich postów, tu na forum posty pisane nie po polsku, są usuwane.
  • #10 11368357
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #11 11368366
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Posty: 21783
    Pomógł: 654
    Ocena: 4278
    Kolego, zerknij w umowę, tam jest wszystko napisane odkąd Twoja własność. Jeśli Warszawa lub okolice, to własność ZE z reguły kończy się wysoko ponad Twoją głową ale musisz to sprawdzić. Porób zdjęcia skrzynki oraz przyłącza. Inaczej to wróżenie z fusów.

    Plomby są po to zakładane abyś nie wkręcił sobie od tak większych zabezpieczeń przedlicznikowych i nie kombinował z energią niemierzoną.
  • #12 11368432
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 11368721
    mar_cik
    Specjalista elektryk
    Posty: 747
    Pomógł: 101
    Ocena: 155
    Niestety nieszczęście, które Kolega opisuje zapewne w dużej mierze jest zawinione brakiem kontroli instalacji a możliwe (chociaż tego nie wiemy) także jej wadliwym wykonaniem. Dobrze że nie doszło do pożaru.
    Jednak z paroma rzuconymi przez Kolegów tezami można polemizować.
    To że Zakładowi Energetycznemu jego ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania to problem Zakładu Energetycznego a nie odbiorcy energii i nie jest żadnym argumentem w relacji Zakład Energetyczny - odbiorca.
    Miejscem od którego zaczyna się instalacja odbiorcy jest miejsce dostarczania energii, nie zawsze tożsame z miejscem rozgraniczenia własności.
  • #14 11369385
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Posty: 21783
    Pomógł: 654
    Ocena: 4278
    Koledzy, proponuję poczekać na głos autora wątku. Jak na razie mamy same niewiadome a gdybać to sobie możemy przy piwku.
    Prosimy o zdjęcia instalacji, tajemniczej skrzynki i przyłącza. Zapis z umowy też bardzo ważny.

    Tej tragedii można było zapobiec i to prawdopodobnie niewielkim kosztem. Niestety stało się - jak to u nas w Polsce, mądry Polak po szkodzie.
    Coś czuję, że ten wątek i nieszczęście autora, będzie przykładem do linkowania w innych wątkach (podobnych) jako przestroga bagatelizowania czegoś takiego jak instalacje elektryczne. Szczególnie te bez nadzoru oraz wykonane metodą tzw. gospodarską.
  • #15 11369542
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 11370077
    jacur
    Poziom 32  
    Posty: 1748
    Pomógł: 166
    Ocena: 295
    Bronek22 napisał:
    Jak na PEN pojawi się napięcie. ? Prąd doziemny popłynie, Na PEN niema bezpiecznika. Czyli nie ma zabezpieczenia.
    Bronek


    To są bezpieczniki na przewodach fazowych. Chyba ze się gwoździa zamiast bezpiecznika wkręci.
  • #17 11370483
    pepson
    Poziom 18  
    Posty: 171
    Pomógł: 26
    Ocena: 30
    Kolega Bronek22 dobrze pisze.

    Postaram się rozwinąć jego myśl
    Załóżmy, że na linii zasilającej to gospodarstwo wystąpiła awaria.
    Na przykład przewrócone drzewo zerwało linkę "zerową" linii napowietrznej
    i do tego tak pechowo, że od strony odbiorcy zwarła się z przewodem fazowym.
    O pomyłkowej zamianie wolę nie myśleć.

    W tym momencie na przewodzie PEN "zerowym" u odbiorcy pojawia się napięcie
    fazowe. U odbiorcy ten przewód nie jest specjalnie uziemiony, więc napięcie
    pojawi się na wszystkich elementach przewodzących z nim połączonych.
    W tym momencie elementy będące (w zamyśle dla bezpieczeństwa) "uzerowane" stają
    się zabójczo niebezpieczne.
    Część z tych elementów ma jakieś połączenie z ziemią (jednak oporność może być na tyle duża),
    że przepływający prąd nie spowoduje przepalenia bezpiecznika przy transformatorze.

    Taki bezpiecznik mocy jest na kilkaset amperów. Do stopienia izolacji z przewodów PEN
    u odbiorcy wystarczy kilkadziesiąt amperów.
    Przed takim przypadkiem nie ochronią odbiorcy jego bezpieczniki w skrzynce,
    ponieważ ten prąd przez nie nie płynie. Natomiast przepływając przez przewód "zerowy"
    może doprowadzić do jego upalenia na jakimś słabszym styku.

    Potwierdzeniem tej teorii może być stan przegrzanych przewodów.
    Jeżeli izolacja stopiła się tylko na żyle PEN "zerowej", a fazowe są w lepszym stanie
    to może sugerować taki lub zbliżony scenariusz.
  • #18 11371043
    radek1988mapytanie
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 3
    Koledzy zdjęcia oraz umowę napewno wstawię w weekend, bo bedę wtedy dopiero w domu, a teraz nie mam ich dostępnych.
    Przewody są poprowadzone do obory kablem w ziemi, wychodzą na końcu i idą do puszki, dopiero tam się rozchodzą na:
    - pierwsze pomieszczenie , gdzie jest podłączany zbiornik na mleko, dojarka- pobierajace prąd z siły,
    - drugie pomieszczenie, gdzie była tylko żarówka,
    -trzecie pomieszczenie, gdzie również była żarówka,
    -kolejny przewód szedł do kolejnego urządzania pobierającego prąd z siły
    (wyciąg do obornika),
    - oraz na nową część budynku, gdzie popaliły sie przewody i nastapiła szkoda na mieniu, ale tam przewód był poprowadzony do dwóch puszek - najpierw do pierwszej, przy której upalił się przewód (ten przewód stopiony) do kolejnej puszki, przewody z obydwu puszek rozchodziły się na jeden włącznik oraz dwie żarówki. Przewód upalił się między tymi puszkami, zostawiając wokół tego miejsca czarną plamę sadzy.
    Tam jest tak, żę druty od ostatniego słupa idą do izolatorów przy domu, od izolatorów idą przewody do tej właśnie skrzynki, gdzie upaliło sie zero i są tam 4 bezpieczniki (jeden wymieniany jakiś czas temu przez elektryków z elektrowni z wkręcanego ceramicznego na taki wyskakujacy).
    Pozdrawiam
    Radek
  • #19 11371148
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Posty: 21783
    Pomógł: 654
    Ocena: 4278
    Analogiczny prostszy przypadek to mieszkanie i upalone "zero" na tablicy piętrowej. Pomimo braku "zera" mieszkanie wciąż funkcjonuje (bo wtyczka od kuchenki gazowo-elektrycznej włożona jest do gniazda). Obwód zamyka się przez kołek ochronny i rurę gazową. Instalacja działa do momentu przekroczenia wytrzymałości gniazda i cienkich przewodów.

    Coś mi się zdaje, że u Ciebie tak właśnie było. Tyle, że skala dużo większa i urządzenia inne.
  • #20 11371652
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #21 11371919
    jotko
    Poziom 24  
    Posty: 1208
    Pomógł: 41
    Ocena: 330
    Analizowany jest przebieg awarii.
    A tu po prostu zabrakło prewencji. Czyli przeglądów okresowych.

    I w tym miejscu zadaje pytanie.
    Jak je wykonać na zaplombowanych aparatach , skrzynkach. I czy ktoś je w ogóle wykonuje? Demontaż plomby to też dodatkowy koszt dla odbiorcy.
    Owszem mając kamerę termowizyjna można sprawdzić czy nie ma wstępnych objawów przed awaryjnych.

    Cytat:
    Tam jest tak, żę druty od ostatniego słupa idą do izolatorów przy domu, od izolatorów idą przewody do tej właśnie skrzynki, gdzie upaliło sie zero i są tam 4 bezpieczniki (jeden wymieniany jakiś czas temu przez elektryków z elektrowni z wkręcanego ceramicznego na taki wyskakujacy).
    Napisz gdzie w tym wszystkim umieszczony jest licznik energii.
    Prawdopodobnie licznik jest jeszcze wewnątrz budynku, a z umowy nic nie wynika gdzie jest podział własności.

    Jak sie przewody upaliły do gołej żyły to oznacza, że taki stan musiała trawć od miesięcy. No chyba że miałeś tam gwoździe jak pisał wcześniej kolega.
  • #22 11371967
    kasprzyk
    Specjalista elektryk
    Posty: 5595
    Pomógł: 354
    Ocena: 669
    jotko napisał:
    Analizowany jest przebieg awarii.
    A tu po prostu zabrakło prewencji. Czyli przeglądów okresowych.

    I w tym miejscu zadaje pytanie.
    Jak je wykonać na zaplombowanych aparatach , skrzynkach. I czy ktoś je w ogóle wykonuje? Demontaż plomby to też dodatkowy koszt dla odbiorcy.
    Owszem mając kamerę termowizyjna można sprawdzić czy nie ma wstępnych objawów przed awaryjnych.


    W tej sytuacji nadpalony PEN (czy stare "0") byłby widoczny bez otwierania tej skrzyni przy pomiarze IPZ, z kolei kamera termowizyjna przy zamkniętych metalowych drzwiczkach mogłaby się nie sprawdzić.
    Zgadzam się jednak, że z plombowanymi urządzeniami jest wielki bajzel, energetyka każe plomb nie ruszać, ale jak wysiądzie "S"-ka np. w zabezpieczeniu przedlicznikowym - napraw sobie sam - czyt. na własny koszt.

    Kolego radek1988mapytanie - jeżeli nie masz (Twój tata) ważnych protokołów z pomiarów ochronnych, trudno będzie udowodnić Twoje racje, argumentem na korzyść jest ta zaplombowana skrzynia, czy podpisałeś protokół z naprawy upalonego PEN-a przez energetyków ?
    Pzdr
  • #23 11374288
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5600
    Pomógł: 255
    Ocena: 1952
    Zaplombowana skrzynka to nie jest sejf w Fort Knox. W razie potrzeby dokonania jakichś czynności w tej skrzynce, np.kontroli okresowej instalacji, można plombę zerwać. Nie jest więc prawdą że odbiorca nie ma do niej dostępu. Z pewnymi ograniczeniami ale ma.
  • #24 11374488
    O^O
    Poziom 21  
    Posty: 377
    Pomógł: 34
    Ocena: 48
    radek1988mapytanie napisał:
    pół instalacji się stopiło, aż było widać ,,druty,,
    radek1988mapytanie napisał:
    Przewód upalił się między tymi puszkami, zostawiając wokół tego miejsca czarną plamę sadzy.
    Takiego efektu nie daje raczej przepływ niewielkiego prądu (nie powodującego zadziałanie zabezpieczeń) nawet przez dłuższy czas. Ja raczej skłaniałbym się ku teorii, że to były setki amperów.
    Nie bardzo też wierzę, że doszło do zwarcia w instalacji z tak dużym prądem, którego nie wyłączyłoby zabezpieczenie przedlicznikowe (bo gdzie jak gdzie, ale tam trudno zamontować "watowane" wkładki, co oczywiście nie oznacza, że to niemożliwe). To raczej przyszło ze strony jedynego przewodu, który nie jest zabezpieczony.
    Z doświadczenia dopowiem, że metalowe sprzęty i instalacje w oborze są często całkiem nieźle uziemione przez posadowienie. Resztę można sobie dopowiedzieć, szczególnie jeśli dostawca sam chętnie podejmuje próbę uzyskania odszkodowania od swojego ubezpieczyciela.
  • #25 11374581
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    Asymetria obciążenia, w przypadku instalacji trójfazowych - prądy zamiast rozkładać się pomiędzy fazami, płyną w "zero".
  • #26 11374927
    radek1988mapytanie
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 3
    Witam koledzy,
    Cytat:
    Tam jest tak, że druty od ostatniego słupa idą do izolatorów przy domu, od izolatorów idą przewody do tej właśnie skrzynki, gdzie upaliło sie zero i są tam 4 bezpieczniki (jeden wymieniany jakiś czas temu przez elektryków z elektrowni z wkręcanego ceramicznego na taki wyskakujący)

    Tu chciałem sprostować, zamiast wyskakującego, jest bezpiecznik zapadkowy, kolejno jest tak, że od tej ,,skrzynki,, przewody idą do licznika, z którego rozchodzą się kolejno na inne budynki.

    Cytat:
    Jak sie przewody upaliły do gołej żyły to oznacza, że taki stan musiała trawć od miesięcy. No chyba że miałeś tam gwoździe jak pisał wcześniej kolega

    - właśnie z opinii prywatnego elektryka tak właśnie było, że taki stan trwał już jakiś czas.

    Cytat:
    czy podpisałeś protokół z naprawy upalonego PEN-a przez energetyków ?

    - przy pierwszej interwencji elektryków z elektrowni, którzy stwierdzili, że jest to wina wewnętrznej instalacji odbiorcy, rodzice nie podpisali protokołu, natomiast po drugiej interwencji i naprawie ,, upalonego przewodu 0,, rodzice podpisali protokół o takiej naprawie.

    Cytat:
    Zaplombowana skrzynka to nie jest sejf w Fort Knox. W razie potrzeby dokonania jakichś czynności w tej skrzynce, np.kontroli okresowej instalacji, można plombę zerwać. Nie jest więc prawdą że odbiorca nie ma do niej dostępu. Z pewnymi ograniczeniami ale ma

    - z tego co słyszałem, za zerwanie plomby przez odbiorcę grozi kara, chociaż może się mylę?

    Cytat:
    Mam sposób na tych asów z ZE,. Ich własną broń. Może się uda.
    Zmierz średnicę przewodów tych ze zwarcia. Czy to AL, czy Cu.
    Co to zasilało ? Jaki rodzaj przewodu ? ( ilość żył)
    Będzie przekrój i co za tym idzie obciażalność.
    Drugie pytanie, jakie wartości są w skrzynce ( te zaplombowane). To muszą ci powiedzieć. Jedna podobno to S-ka.
    Może się okazać, że bezpieczniki w skrzynce były wystarczające na obciążalność przewodu. Przy długim obciążeniu powinny wylecieć. Przy zwarciu natychmiast.
    Tym bardziej że przewód nie był wkuty. Dobre odprowadzanie ciepła.
    Mniejsze przekroje wytrzymają. Jest to do sprawdzenia.
    ZE na pewno gwoździa nie wsadziło. Jeżeli te bezpieczniki nie wyleciały, to oznacza że dali fazę na PEN. Lub zrobili inny numer.
    Skrzynka oplombowana, tobie nic nie można zarzucić

    - co do tego postaram się wrzucić ekspertyzę elektryka, to może to wiele wyjaśni.

    Cytat:
    Z doświadczenia dopowiem, że metalowe sprzęty i instalacje w oborze są często całkiem nieźle uziemione przez posadowienie. Resztę można sobie dopowiedzieć, szczególnie jeśli dostawca sam chętnie podejmuje próbę uzyskania odszkodowania od swojego ubezpieczyciela

    - tak to prawda, cała konstrukcja wewnątrz obory jest dobrze uziemiona, ponieważ w ziemię pod posadzkę wchodzi kilka grubych rur na głębokość około metra.

    Elektryk współpracujący z rodzicami pomaga teraz pisać odwołanie do TU, a także sprawa ma trafić do Rzecznika Ubezpieczonych, samo wydanie decyzji równo po dwóch miesiącach to już przesada.
    Pozdrawiam
    Radek

    Post poprawiłem. Proszę podczas cytowania wypowiedzi korzystać z modułu do tego celu stworzonego - przycisk Quote. [Łukasz]
  • #27 11376134
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #28 11376702
    masonry
    Poziom 30  
    Posty: 2742
    Pomógł: 106
    Ocena: 831
    A dlaczego miałoby krów nie pozabijać?
    Bezpieczniki też mogły wytrzymać, jeżeli WLZ jest długi i o małym przekroju.
    Wprawdzie powinno to wyjść w pomiarach, ale dobrze wiemy jak te pomiary wyglądają.
    Nie wiemy nic o charakterystyce bezpieczników i ich amperażu (pewnie były C lub nawet D).
    Najprawdopodobniej najpierw rozgrzała się żyła zerowa i od niej dopiero zaczęła się topić izolacja na pozostałych żyłach. Nie było pełnego zwarcia więc bezpieczniki trzymały.
    Trwać to mogło nawet kilka godzin, do chwili gdy doszło do pełnego zwarcia i zadzialania bezpieczników, lub upalenia przewodu od strony zasilania.
    Zdarzają się takie sytuacje, najgorsze jest to że można ich uniknąć a mimo to się zdarzają.
    Nie wierzę że winę ponosi tu ZE, co specjalnie w nocy wysłali ekipę aby zrobili psikusa w jednym gospodarstwie? Bzdura.
  • #29 11377850
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Posty: 1194
    Pomógł: 127
    Ocena: 291
    Duże zwierzęta w gospodarstwach rolnych są szczególnie narażone na zbiorowe porażenie prądem elektrycznym z uwagi na stykanie się kopyt z mokrym lub wilgotnym podłożem oraz duże oddalenie między kończynami.
    Dlatego też części przewodzące dostępne urządzeń elektrycznych zlokalizowanych w obwodach powinny mieć połączenia wyrównawcze z częściami przewodzącymi obcymi (poidła, elementy konstrukcyjne w oborze itp.)oraz przewodem ochronnym instalacji elektrycznej.
    Zakładam, że w tym przypadku rolę tych połączeń przejęły metalowe rury instalacji wodociągowej i poprzez nie zostało przywleczone niebezpieczne napięcie.
    Dlatego w tej sytuacji rolą elektryka oprócz formułowania pisma odwoławczego do ZE jest również (a może przede wszystkim) zbadanie metalicznej ciągłości tych rur oraz pomiar rezystancji uziemienia, a następnie wykonanie instalacji tak, aby przewód ochronny nie pełnił jednocześnie roli przewodu neutralnego.
  • #30 11378169
    pepson
    Poziom 18  
    Posty: 171
    Pomógł: 26
    Ocena: 30
    Tak nieśmiało zapytam.
    Czy tej feralnej nocy nie było burzy?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono kwestię odpowiedzialności za szkody spowodowane "upalonym zerem" w skrzynce elektrycznej, do której dostęp ma tylko elektrownia. Użytkownik zgłosił, że doszło do śmierci 10 krów w wyniku awarii instalacji elektrycznej. Wiele odpowiedzi wskazuje na to, że odpowiedzialność leży po stronie odbiorcy, ze względu na brak konserwacji i przestarzałą instalację. Eksperci sugerują, że problemy mogły wynikać z braku odpowiednich pomiarów, wadliwego wykonania instalacji oraz braku uziemienia. Wskazano również na konieczność modernizacji instalacji oraz regularnych przeglądów. Elektrownia ENERGA, jako dostawca energii, zgłosiła sprawę do swojego ubezpieczyciela, który odmówił wypłaty odszkodowania, co dodatkowo komplikuje sytuację.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA