Witam koledzy,
Cytat: Tam jest tak, że druty od ostatniego słupa idą do izolatorów przy domu, od izolatorów idą przewody do tej właśnie skrzynki, gdzie upaliło sie zero i są tam 4 bezpieczniki (jeden wymieniany jakiś czas temu przez elektryków z elektrowni z wkręcanego ceramicznego na taki wyskakujący)
Tu chciałem sprostować, zamiast wyskakującego, jest bezpiecznik zapadkowy, kolejno jest tak, że od tej ,,skrzynki,, przewody idą do licznika, z którego rozchodzą się kolejno na inne budynki.
Cytat: Jak sie przewody upaliły do gołej żyły to oznacza, że taki stan musiała trawć od miesięcy. No chyba że miałeś tam gwoździe jak pisał wcześniej kolega
- właśnie z opinii prywatnego elektryka tak właśnie było, że taki stan trwał już jakiś czas.
Cytat: czy podpisałeś protokół z naprawy upalonego PEN-a przez energetyków ?
- przy pierwszej interwencji elektryków z elektrowni, którzy stwierdzili, że jest to wina wewnętrznej instalacji odbiorcy, rodzice nie podpisali protokołu, natomiast po drugiej interwencji i naprawie ,, upalonego przewodu 0,, rodzice podpisali protokół o takiej naprawie.
Cytat: Zaplombowana skrzynka to nie jest sejf w Fort Knox. W razie potrzeby dokonania jakichś czynności w tej skrzynce, np.kontroli okresowej instalacji, można plombę zerwać. Nie jest więc prawdą że odbiorca nie ma do niej dostępu. Z pewnymi ograniczeniami ale ma
- z tego co słyszałem, za zerwanie plomby przez odbiorcę grozi kara, chociaż może się mylę?
Cytat: Mam sposób na tych asów z ZE,. Ich własną broń. Może się uda.
Zmierz średnicę przewodów tych ze zwarcia. Czy to AL, czy Cu.
Co to zasilało ? Jaki rodzaj przewodu ? ( ilość żył)
Będzie przekrój i co za tym idzie obciażalność.
Drugie pytanie, jakie wartości są w skrzynce ( te zaplombowane). To muszą ci powiedzieć. Jedna podobno to S-ka.
Może się okazać, że bezpieczniki w skrzynce były wystarczające na obciążalność przewodu. Przy długim obciążeniu powinny wylecieć. Przy zwarciu natychmiast.
Tym bardziej że przewód nie był wkuty. Dobre odprowadzanie ciepła.
Mniejsze przekroje wytrzymają. Jest to do sprawdzenia.
ZE na pewno gwoździa nie wsadziło. Jeżeli te bezpieczniki nie wyleciały, to oznacza że dali fazę na PEN. Lub zrobili inny numer.
Skrzynka oplombowana, tobie nic nie można zarzucić
- co do tego postaram się wrzucić ekspertyzę elektryka, to może to wiele wyjaśni.
Cytat: Z doświadczenia dopowiem, że metalowe sprzęty i instalacje w oborze są często całkiem nieźle uziemione przez posadowienie. Resztę można sobie dopowiedzieć, szczególnie jeśli dostawca sam chętnie podejmuje próbę uzyskania odszkodowania od swojego ubezpieczyciela
- tak to prawda, cała konstrukcja wewnątrz obory jest dobrze uziemiona, ponieważ w ziemię pod posadzkę wchodzi kilka grubych rur na głębokość około metra.
Elektryk współpracujący z rodzicami pomaga teraz pisać odwołanie do TU, a także sprawa ma trafić do Rzecznika Ubezpieczonych, samo wydanie decyzji równo po dwóch miesiącach to już przesada.
Pozdrawiam
Radek
Post poprawiłem. Proszę podczas cytowania wypowiedzi korzystać z modułu do tego celu stworzonego - przycisk Quote. [Łukasz]