Witam wszystkich użytkowników.
Piszę do Was, ponieważ mam pewien problem z dyskiem twardym:
Dysk twardy, o którym mowa działał w moim komputerze około roku.
Kilka dni temu wyłączyłem komputer. Przy kolejnym włączaniu komputera,
dokładniej na etapie wyczytywania napędów komputer "zatrzymuje się" na
kilkanaście sekund próbując wyczytać dysk twardy, jednak po czasie wyświetla się
komunikat mówiący, że dysku nie znaleziono, przez co nie można
załadować systemu (Windows 7).
Gdy uruchamiam komputer, a następnie włączam BIOS, widzę, że nie wyczytuje on
w ogóle mojego dysku; tak jakby ten był odłączony od komputera.
Szukałem w internecie informacji na ten temat i rzeczywiście wielu użytkowników
miało taki sam problem z tym modelem dysku. Na podstawie informacji
znalezionych w internecie wywnioskowałem, że problem tkwi w czarnej serii
Seagate i moim modelu. Jest sposób, aby "postawić na nogi" taki dysk za pomocą
terminala dyskowego.
Przeczytałem wiele poradników na ten temat i chcę spróbować naprawić dysk za pomocą terminala.
Mam do Was kilka pytań, ponieważ jestem kompletnym laikiem w takich sprawach:
- Czy terminal dyskowy może być taki z Allegro za ~10zł i czy znajdę tam jakiś lepszy niż na USB?
- Czy jeśli kupię taki na USB to nie będę mieć problemów ze znalezieniem do niego sterowników?
- Czy macie dla mnie jakieś rady odnośnie tego co napisałem?
Kilka informacji itp.:
- Model dysku: ST3500320AS
- Pojemność dysku: 500 GB
- Firmware: SD15
Nagrałem film pokazujący jak uruchamiam komputer z podłączonym dyskiem
- po kilkunastu sekundach wyświetla, że dysku nie wykryto i dlatego też nie
znaleziono systemu; następnie restartuję komputer, wchodzę do BIOS'u i
pokazuję, że nie wykrywa dysku. Przepraszam za jakość. ;p
Oto film:
Oto kilka zdjęć dysku. Możliwe, że się do czegoś przydadzą:
Proszę Was o odpowiedź.
Piszę do Was, ponieważ mam pewien problem z dyskiem twardym:
Dysk twardy, o którym mowa działał w moim komputerze około roku.
Kilka dni temu wyłączyłem komputer. Przy kolejnym włączaniu komputera,
dokładniej na etapie wyczytywania napędów komputer "zatrzymuje się" na
kilkanaście sekund próbując wyczytać dysk twardy, jednak po czasie wyświetla się
komunikat mówiący, że dysku nie znaleziono, przez co nie można
załadować systemu (Windows 7).
Gdy uruchamiam komputer, a następnie włączam BIOS, widzę, że nie wyczytuje on
w ogóle mojego dysku; tak jakby ten był odłączony od komputera.
Szukałem w internecie informacji na ten temat i rzeczywiście wielu użytkowników
miało taki sam problem z tym modelem dysku. Na podstawie informacji
znalezionych w internecie wywnioskowałem, że problem tkwi w czarnej serii
Seagate i moim modelu. Jest sposób, aby "postawić na nogi" taki dysk za pomocą
terminala dyskowego.
Przeczytałem wiele poradników na ten temat i chcę spróbować naprawić dysk za pomocą terminala.
Mam do Was kilka pytań, ponieważ jestem kompletnym laikiem w takich sprawach:
- Czy terminal dyskowy może być taki z Allegro za ~10zł i czy znajdę tam jakiś lepszy niż na USB?
- Czy jeśli kupię taki na USB to nie będę mieć problemów ze znalezieniem do niego sterowników?
- Czy macie dla mnie jakieś rady odnośnie tego co napisałem?
Kilka informacji itp.:
- Model dysku: ST3500320AS
- Pojemność dysku: 500 GB
- Firmware: SD15
Nagrałem film pokazujący jak uruchamiam komputer z podłączonym dyskiem
- po kilkunastu sekundach wyświetla, że dysku nie wykryto i dlatego też nie
znaleziono systemu; następnie restartuję komputer, wchodzę do BIOS'u i
pokazuję, że nie wykrywa dysku. Przepraszam za jakość. ;p
Oto film:
Oto kilka zdjęć dysku. Możliwe, że się do czegoś przydadzą:
Proszę Was o odpowiedź.