logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kaloryfer łazienkowy nie grzeje mimo odpowietrzenia - co robić?

Kovalson 14 Lis 2012 17:02 16524 10
REKLAMA
  • #1 11528724
    Kovalson
    Poziom 10  
    Posty: 59
    Ocena: 7
    Witam serdecznie,

    Wprowadziłem się z narzeczoną do mieszkania, w którym jak się okazuje w sezonie grzewczym nie działa kaloryfer łazienkowy. Po pierwsze jest tam zimno a po drugie wilgotno. Kaloryfer łazienkowy należy do osobnego pionu grzewczego a przynajmniej tak mi się wydaje, bo rury idą od kaloryfera w bok do kuchni a w kuchni idą w dół w podłogę, więc stąd to wywnioskowałem, chociaż mogę się mylić.

    Zrobiłem co następuje:
    -odkręciłem dolot (zwykły zawór regulujący przepływ, marki "bez nazwy", malutkie białe pokrętło przy samym grzejniku)
    -odkręciłem odlot (wewnętrzny zawór na klucz imbusowy)
    I nic. Otworzyłem odpowietrzenie delikatnie i od razu zaczęła woda się sączyć więc uznałem, że jest odpowietrzony ale dalej nie grzeje.
    Zakręciłem zawór dolotowy na grzejniku, zakręciłem zawór dolotowy na rurze w kuchni, odkręciłem rurę przy zaworze grzejnikowym i otworzyłem zawór kuchenny - woda zaczęła płynąć i cała rura się ociepliła (bo sama woda jest ciepła - kolor wody czarny na początku, potem prawie czarny cały czas). Zmontowałem wszystko spowrotem i dalej to samo. Zamknąłem dolot, odkręciłem na maksa zawór na imbus na odlocie i zaczęła woda lecieć pod dużym ciśnieniem, więc szybko zamknąłem bo zacząłem zalewać łazienkę ale dalej nie grzeje.
    Czy jest możliwe, że główny zawór na odlocie jest zamknięty w całym pionie i nie ma krążenia wody? Ewentualnie jakieś inne porady? Będę bardzo wdzięczny, pozdrawiam.

    PS.
    Dodam, że na klatce zawory z kryzami były pozamykane oraz te odlotowe także. Poustawiałem kryzy na 7 i otworzyłem odloty i zaczęło grzać a łazience dupa :/
  • REKLAMA
  • #2 11528798
    Józef18
    Poziom 32  
    Posty: 1607
    Pomógł: 168
    Ocena: 164
    Takie sprawy zgłasza się do zarządcy budynkiem, można także się popytać sąsiadów czy u nich jest tak samo. Jak tak to zbiorowo do zarządcy. Tyle przychodzi mi do głowy, bynajmniej ja bym tak zrobił.

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 11528838
    Kovalson
    Poziom 10  
    Posty: 59
    Ocena: 7
    Sąsiadów nie pytałem ale jak bawiłem się przy grzejniku na klatce, bo oczywiście wszystkie zamknięte, to jedna sąsiadka wchodząca spytała dlaczego odkręcam kaloryfery. Ja jej na to, że zimno ciągnie z klatki do domu a ona na to, że grzejniki są zakręcone ze względu na oszczędności, więc podejrzewam, że i w przypadku grzejników łazienkowych takie oszczędności są wprowadzone i cały pion jest zamknięty :/
  • REKLAMA
  • #4 11530149
    GanzConrad
    Poziom 25  
    Posty: 934
    Pomógł: 67
    Ocena: 202
    W niektórych blokach/wspólnotach grzejniki łazienkowe celowo nie mają pomiaru ciepła. Gdy miały - użyszkodnicy je zakręcali (dla oszczędności) co było powodem grzybów i innych kataklizmów. Jeżeli łazienkowy jest podłączony równolegle z grzejnikiem kuchennym, który pracuje bez zarzutów to podejrzewam, że jest duża różnica oporów pomiędzy tymi dwoma grzejnikami lub łazienkowy po prostu jest zapchany (grzejnik lub zawory).
  • #5 11530302
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1534
    Jeśli grzejnik łazienkowy zasilany jest z osobnego pionu, to warto sprawdzić, czy aby na tym pionie nie są nieco przykręcone zawory podpionowe. Przykręcenie zaworu podpionowego (zasilania) może spowodować niedziałanie grzejnika na wysokiej kondygnacji.
  • REKLAMA
  • #6 11530965
    Kovalson
    Poziom 10  
    Posty: 59
    Ocena: 7
    W kuchni jest tylko rura wychodząca z pionu całego do grzejnika w łazience, nie ma tam żadnego kaloryfera i tak jak pisze GanzConrad nie ma również zainstalowanych urządzeń do pomiaru ciepła. Łazienka jest ślepa, słabo wentylowana i ciągle wilgotna, nic tam nie schnie i jest w dodatku zimno więc same idealne warunki do narastania grzyba wszędzie wokół. Jak odkręciłem rurę od kaloryfera, która jest zabezpieczona dodatkowym zaworem przed elastycznym elementem łączącym, i otworzyłem zawór, to leci ciemna, wręcz czarna woda tak jak z kranu nie jest jakieś wybitne ciśnienie niewiadomo jakie, ale jak podepnę spowrotem do kaloryfera i otworzę zawór przed elementem giętkim i przy kaloryferze, to nic, cisza. Zapomniałem również wcześniej napisać - mieszkamy na samej górze ale tak jak i pisałem wcześniej - woda w rurze jest.
  • #7 11531446
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1534
    Czy grzejnik łazienkowy ma odpowietrznik? Ten grzejnik może się zapowietrzać (ostatnia kondygnacja).
  • #8 11531536
    GanzConrad
    Poziom 25  
    Posty: 934
    Pomógł: 67
    Ocena: 202
    skoro masz zawory przed grzejnikiem zarówno na zasilaniu jaki i powrocie to spróbuj odkręcić cały grzejnik i go przedmuchać/przepłukać, wyczyścić odpowietrznik i wyeliminować chociaż ten element instalacji. Jeśli po odkręceniu zaworu zasilania leci ciepła woda i to samo dzieje się z zaworem powrotu to problemem może być ciśnienie - zła regulacja pionu. Wtedy tylko administrator może pomóc - czyli kwestia o której pisze kolega Zbigniew Rusek
    co to jest "elastyczny element łączący"?
  • #9 11532456
    Kovalson
    Poziom 10  
    Posty: 59
    Ocena: 7
    Witam, już wszystko jasne. Poszedłem dalej z moimi domysłami i zanim jeszcze zasugerowaliście rozbiórkę grzejnika sam na to wpadłem, celem sprawdzenia czy nie ma jakiejś blokady. Po zakręceniu zaworów i próbuje zdrenowania kaloryfera, okazało się, że zawór tuż przy kaloryferze, po przekręceniu w pozycję otwartą dalej nie puszcza, także zidentyfikowałem problem całego nie grzania. Rozebrałem zawór i okazało się, że był wkręcony kluczem imbusowym na maksa do środka, a sama nakrętka była dokręcona tak mocno, że pokrętło miało bardzo ograniczoną mobilność i nie pozwalało na wykonanie tylu obrotów aby nawet minimalnie poluzować ten zawór. Odkręciłem imbusem zawór do pozycji maksymalnie otwartej i pozamiatane tylko teraz muszę lecieć po pakuły albo teflon, bo podcieka ze złączek, gdyż gumowe uszczelki się wyrobiły od ciągłego majstrowania :) Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi, które w końcu rozwiązały problem :)
  • #10 13246781
    rludzik
    Poziom 9  
    Posty: 10
    Ocena: 2
    Witam, jeśli ktoś czyta ten post po takim czasie jest jeszcze jedna możliwość.
    Trafiło się mi właściwie w chwili obecnej, że przy zaworze łączonym dopływ i odpływ w jednym miejscu. Zawór skręcany imbusem odkręcony na całość nie puszcza, skręcony do końca nie puszcza. Pomaga dopiero regulacja , mi wyszło 4 obroty od maksymalnego odkręcenia.
    Pozdrawiam.
  • #11 13246787
    FOSGEN1
    Poziom 27  
    Posty: 1640
    Pomógł: 41
    Ocena: 334
    Kovalson napisał:
    Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi, które w końcu rozwiązały problem

    rludzik , nie dość że archeo, to jeszcze rozwiązany :-)

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłosił problem z kaloryferem łazienkowym, który nie grzeje mimo odpowietrzenia. Po przeprowadzeniu kilku działań, takich jak odkręcenie zaworów dolotowych i odpowietrzenie, nie uzyskał poprawy. Inni uczestnicy dyskusji zasugerowali, że problem może wynikać z zamkniętych zaworów w pionie grzewczym, braku pomiaru ciepła w grzejnikach łazienkowych, lub z zatorów w instalacji. Ostatecznie użytkownik zidentyfikował, że zawór przy kaloryferze był zbyt mocno dokręcony, co uniemożliwiało jego prawidłowe działanie. Po jego regulacji kaloryfer zaczął działać, jednak pojawił się problem z przeciekami, które wymagały użycia pakuł lub teflonu do uszczelnienia.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA