Dynamo (nawet nie znam modelu, bo to jakiś noname), i dwie zarówki (3.5V?), jedna z przodu, druga z tyłu.
Lampy nie zawsze świecą jak powinny, jednego dnia święcą dobrze, drugiego dnia - ledwo się tlą. Dodam, że nie byłem stanie zaobserwować zasady, kiedy jest gorzej, a kiedy lepiej. Niekiedy nawet podczas jazdy sytuacja potrafi się zmieniać.
To nie zależy bezpośrednio od wstrząsów, bo w trakcie wstrząsów nie zauważylem problemu.
Czy ktoś może podpowiedzieć gdzie szukać problemu?
Sprawdzilem połączenia kabli, przeczyściłem styki, podgięłem blaszki do styków w lampach (żeby pewniej dociskały i stykały).
Jakieś pomysły?
Lampy nie zawsze świecą jak powinny, jednego dnia święcą dobrze, drugiego dnia - ledwo się tlą. Dodam, że nie byłem stanie zaobserwować zasady, kiedy jest gorzej, a kiedy lepiej. Niekiedy nawet podczas jazdy sytuacja potrafi się zmieniać.
To nie zależy bezpośrednio od wstrząsów, bo w trakcie wstrząsów nie zauważylem problemu.
Czy ktoś może podpowiedzieć gdzie szukać problemu?
Sprawdzilem połączenia kabli, przeczyściłem styki, podgięłem blaszki do styków w lampach (żeby pewniej dociskały i stykały).
Jakieś pomysły?