Wszystko wskazuje właśnie na zbyt dużą nieszczelność. Kompresja w silniku musi być taka, że obracając w rękach wałem korbowym nie tylko będzie czuć opór, ale też po puszczeniu tłok będzie "odbijał". Nie musi wrócić idealnie do pozycji początkowej, gdyż jakieś tam nieszczelności są dopuszczalne jeśli mowa o samym odpaleniu, ale sam efekt odbijania musi faktycznie występować. Przetestowane wielokrotnie w praktyce

Trochę dziwi mnie niedostateczna szczelność przy kompresorze od lodówki, gdyż potrafią dawać całkiem niezłe ciśnienie. Może zarysowałeś mocno gładź tłoka lub cylindra? Jak możesz to wstaw zdjęcia jak to wygląda, może razem wymyślimy jak to uratować

2T jak już zaskoczy jest mniej awaryjny, więc może warto się nie poddawać.
Jeszcze co do poprzedniej dyskusji na temat pierścieni i rozszerzalności termicznej. W praktyce stosuje się różne materiały jeśli o siebie trą, co ma związek ze zużyciem ściernym. Do tego nawet przy tłoku i cylindrze wykonanym z takich samych materiałów mamy kolejny problem - rozkład temperatury. Górna część cylindra ma większą temperaturę, gdyż jest bliżej komory spalania i przez to bardziej się rozszerza. Podobnie jest z tłokiem. Dlatego w kupnych silnikach modelarskich cylinder często ma kształt delikatnego stożka rozszerzonego u dołu (oczywiście mowa o ułamkach milimetra). Przy większej średnicy cylindra jednak i tak stosuje się pierścienie, gdyż wtedy takie rozwiązanie jest efektywniejsze.
Dodano po 5 [minuty]:Tutaj jeszcze okazuje się, ze kompresor z klimatyzacji samochodowej też się nadaje. Przyznam szczerze, że myślałem o takim rozwiązaniu, ale miałem obawy czy brak typowego układu korbowego zda egzamin i pomysł porzuciłem. Jak widać szkoda, bo działa świetnie, a i sam dźwięk niczego sobie