Stary - ja nie piszę o przypadku, jak silnik jest zimny. Dla mnie odpowiednia temperatura do rozruchu jest powyżej 20 stopni. Wtedy nic nie pomaga grzanie - chyba, że masz zajechany sprzęt, albo źle ustawiony kąt wyprzedzenia wtrysku. Zasadę 20 stopni stosuję z powodzeniem i mam na blacie 700 tys (autobusem). Tam jest o tyle trudniej, że do rozruchu potrzebujesz grzać webasto (kilkanaście minut). Silnik odpala bez problemu w lecie, albo jak nie zdąży wystygnąć. W zimie - oczywiście. Nie ma sensu startowanie bez ogrzanaia cylindrów. Jak potrzeba jechać natychmiast, to tzw. "knot", ale to nie jest zdrowe. JA TEŻ GRZEJĘ SILNIK JAK JEST ZIMNO!!! Uruchamiam bez grzania TYLKO CIEPŁY.
pozdro