Witam,
Mam problem z radiem Stabo XM 5082 (wersja LCD), które zostało odwrotnie wpięte pod zasilanie (padnięta dioda zabezpieczająca na wejściu). Po wymianie diody D312 radio ruszyło. Problem w tym, że radio w FM'ie głośno szumi a w AM'ie jest cisza. Gdy rozkręcę volume na max to w głośniku jest tylko delikatne syczenie i kręcąc wtedy squelch'em syczenie zanika, więc chociaż to chyba działa. Dodam także, że po wciśnięciu PTT pojawia się nośna, ale dokładną częstotliwość sprawdzę dopiero wieczorem. Po próbie odblokowania radyjka na pełne 80 kanałów AM z tego tematu Link ( poprzez przecięcie zwory i wstawieniu stanu HI poprzez rezystor 2k2 ) radio działa we wszystkich kanałach w AM lecz ciągle cisza. Końcówka TDA2003 sprawdzona, driver przy niej także. Filtr ceramiczny jak i kwarcowy podmieniane na sprawne i nadal to samo. Na stabilizatorze L7808 napięcia niby są ok., czyli 1.(+12V) 2.(0V) 3.(+8V) lecz podczas pracy jest on bardzo gorący ( a wydaje mi się, że nie powinien nagrzewać się tak bardzo ) i dziwne dla mnie jest to, że pomiędzy wyjściem 2.(0V) a 3.(+8V) jest zwarcie. Sam stabilizator jest sprawny a zwarcie jest nawet po jego wylutowaniu. W miarę możliwości sprawdziłem większość elementów miernikiem, ale nie znalazłem żadnego powodu tego zwarcia.
Kolejnym moim dopatrzeniem jest to, że gdy przyłożę palec lub inny element do wyjścia filtru 455M w głośniku pojawia się w miarę prawidłowy szum. Nie jestem też pewien, czy pomiar napięcia na rezonatorze 10.240Mhz jest odpowiedni, gdyż wskazuje 2,4V-2,5V ( rezonator także podstawiony na inny ). Po dotknięciu nóżki rezonatora w głośniku także pojawia się szum.
Opisałem chyba większość tego co udało mi się do tej pory pomierzyć i bardzo proszę o podpowiedzi co po odwrotnym podłączeniu zasilania mogło dalej polecieć oprócz samej diody, gdyż wydaje mi się, że to jest główny powód takiego zachowania się radyjka...
Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie wypowiedzi w temacie.
Mam problem z radiem Stabo XM 5082 (wersja LCD), które zostało odwrotnie wpięte pod zasilanie (padnięta dioda zabezpieczająca na wejściu). Po wymianie diody D312 radio ruszyło. Problem w tym, że radio w FM'ie głośno szumi a w AM'ie jest cisza. Gdy rozkręcę volume na max to w głośniku jest tylko delikatne syczenie i kręcąc wtedy squelch'em syczenie zanika, więc chociaż to chyba działa. Dodam także, że po wciśnięciu PTT pojawia się nośna, ale dokładną częstotliwość sprawdzę dopiero wieczorem. Po próbie odblokowania radyjka na pełne 80 kanałów AM z tego tematu Link ( poprzez przecięcie zwory i wstawieniu stanu HI poprzez rezystor 2k2 ) radio działa we wszystkich kanałach w AM lecz ciągle cisza. Końcówka TDA2003 sprawdzona, driver przy niej także. Filtr ceramiczny jak i kwarcowy podmieniane na sprawne i nadal to samo. Na stabilizatorze L7808 napięcia niby są ok., czyli 1.(+12V) 2.(0V) 3.(+8V) lecz podczas pracy jest on bardzo gorący ( a wydaje mi się, że nie powinien nagrzewać się tak bardzo ) i dziwne dla mnie jest to, że pomiędzy wyjściem 2.(0V) a 3.(+8V) jest zwarcie. Sam stabilizator jest sprawny a zwarcie jest nawet po jego wylutowaniu. W miarę możliwości sprawdziłem większość elementów miernikiem, ale nie znalazłem żadnego powodu tego zwarcia.
Kolejnym moim dopatrzeniem jest to, że gdy przyłożę palec lub inny element do wyjścia filtru 455M w głośniku pojawia się w miarę prawidłowy szum. Nie jestem też pewien, czy pomiar napięcia na rezonatorze 10.240Mhz jest odpowiedni, gdyż wskazuje 2,4V-2,5V ( rezonator także podstawiony na inny ). Po dotknięciu nóżki rezonatora w głośniku także pojawia się szum.
Opisałem chyba większość tego co udało mi się do tej pory pomierzyć i bardzo proszę o podpowiedzi co po odwrotnym podłączeniu zasilania mogło dalej polecieć oprócz samej diody, gdyż wydaje mi się, że to jest główny powód takiego zachowania się radyjka...
Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie wypowiedzi w temacie.