Sytuacja ma miejsce u Cioci w mieszkaniu w bloku z instalacją elektryczną ponad 30 letnią (do gniazd włącznika światła prowadzą aluminiowe kable!). Przy odkurzaniu wybija bezpiecznik, czasem po chwili, a innym razem po dłuższej pracy. Odkurzacz (1400 W) raczej bym wykluczył, gdyż sprawdziłem go u siebie i nie powoduje przeciążenia instalacji (być może, że dopiero przy nagrzanym silniku, ale tak jak pisałem wcześniej nie byłoby to powodem wybijania już po paru minutach, po ok. 3 min na przykład). Odkurzacz sprawdzałem przy podłączeniu do różnych gniazdek elektrycznych. Na podłączonym do jednego przedłużacza (ok. 1,5 m kabel) jego gniazdko bardzo się nagrzewa (temperatura tak wysoka, że nie da się utrzymać w ręce), ale jak wspominałem w innych gniazdkach z pominięciem przedłużacza także wybija bezpiecznik. Rozdzielnica tablicowa przedstawia się następująco: są trzy bezpieczniki, dwa topikowe i jeden automatyczny, każdy na obciążenie 10 A. Wybija tylko bezpiecznik automatyczny. Niedawno spółdzielnia zleciła kontrolę instalacji elektrycznych w mieszkaniach i elektrycy (młodzi, praktykanci albo na stażu, świeżo po studiach), którzy to "sprawdzali" nakazali wymianę Cioci tych dwóch bezpieczników topikowych (zaglądali również pod skrzynkę), tylko zastanawiam się po co, skoro po ich odłączeniu mamy nadal wszędzie napięcie w całej instalacji elektrycznej mieszkania? Czyżby zostały źle podłączone przewody pod gniazda bezpieczników lub specjalnie wszystkie podłączone pod gniazdo, w którym jest bezpiecznik automatyczny?