Witajcie!
Od dziecka trapi mnie jedno pytanie. Jestem pewien, ze dla Was będzie ono kompletnie głupie i banalne, jednak nigdy dotąd nie było mi dane poznać odpowiedzi. Pomyślałem, że wreszcie zrobię coś z tym problemem, który zaprząta mój umysł, ale nie miałem pojęcia jak w google sformułować frazę.
Dlatego zwracam się do Was i liczę na wyrozumiałość dla mojej niewiedzy.
Otóż wiadomo, że na wszelkiego rodzaju słupach elektrycznych pomiędzy kablem, a słupem znajduje się izolator (kiedyś biały, ceramiczny, a dziś wykonany zapewne z nowocześniejszych materiałów). Zapobiega on uziemieniu tej energii i porażeniu żywych istot wokół. To jest jasne.
Ale co w przypadku silnej ulewy? Gdy woda, jako znakomity przewodnik prądu połączy kabel i słup? Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego podczas deszczu woda spływająca po kablu trakcji tramwajowej na pantograf, a potem na karoserię tramwaju, nie porazi ludzi dotykających tej karoserii?
Albo na polu, gdy woda ciurkiem spływająca z kabli rozpiętych na olbrzymich konstrukcjach nie porazi żywych istot znajdujących się pod nimi.
Będę szalenie wdzięczny za odpowiedź na to nurtujące mnie pytanie.
Pozdrawiam.
Od dziecka trapi mnie jedno pytanie. Jestem pewien, ze dla Was będzie ono kompletnie głupie i banalne, jednak nigdy dotąd nie było mi dane poznać odpowiedzi. Pomyślałem, że wreszcie zrobię coś z tym problemem, który zaprząta mój umysł, ale nie miałem pojęcia jak w google sformułować frazę.
Dlatego zwracam się do Was i liczę na wyrozumiałość dla mojej niewiedzy.
Otóż wiadomo, że na wszelkiego rodzaju słupach elektrycznych pomiędzy kablem, a słupem znajduje się izolator (kiedyś biały, ceramiczny, a dziś wykonany zapewne z nowocześniejszych materiałów). Zapobiega on uziemieniu tej energii i porażeniu żywych istot wokół. To jest jasne.
Ale co w przypadku silnej ulewy? Gdy woda, jako znakomity przewodnik prądu połączy kabel i słup? Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego podczas deszczu woda spływająca po kablu trakcji tramwajowej na pantograf, a potem na karoserię tramwaju, nie porazi ludzi dotykających tej karoserii?
Albo na polu, gdy woda ciurkiem spływająca z kabli rozpiętych na olbrzymich konstrukcjach nie porazi żywych istot znajdujących się pod nimi.
Będę szalenie wdzięczny za odpowiedź na to nurtujące mnie pytanie.
Pozdrawiam.