Błażej napisał: partyzancik napisał:
by poradził sobie na wsi przy jeździe na łąki po żwirowych i piaszczystych drogach , zimą nie bał się sniegu pod kołami
Kup sobie traktor.
partyzancik napisał:
a na szosach nie był spowalniaczem ruchu
Kup sobie turbo traktor.
A przede wszystkim popatrz sobie na przeróbki maluchów, do których dokumentacja jest w sieci. Jest tego trochę.
Zaczynasz mnie obrażać ale dobra. Mam już ciągnik ale to niewiele daje bo jest za wolny (proste małe stare i tanie ciągniki z szybka skrzynią co najmniej 40km/h nie istnieją) i nie pojadę nim tak jak ty do miasta . Przeróbki takie jak moja nie istnieją.
NdYAG napisał: To pierwszy lepszy 10-letni kombiak z LPG będzie lepszym rozwiązaniem, a jak się postarasz to z 4x4 kupisz.
Powinno to być coś tylnonapędowe (ze względu na lepsze dociążenie napedzanej osi) bo na haku miałoby być również zaprzęgane troszkę ponad tona "bagażu". Kombi jest drogie w utrzymaniu w mojej sytuacji nieporęczne , niewykorzystane możliwości i trudne do manewrowania szczególnie w mieście a ja jestem początkującym kierowcą.
Strumien swiadomosci swia napisał: A skąd nie wyjdzie taniej, kup Cinqueczento jest o niebo wygodniejszy od malucha a przy tym tanie jak nic.
Matiza też można wyrwać za 1200 zł, porobisz progi i tylne nadkola i śmiga nie do zaje.....a silnik .
Same zwolnice to koszt 1000-1500zł.
Jeszcze miałbym spróchniałe autko kupować na które mnie nie stać (jestem dziennym studentem, nie mam pracy kasy, żyję z 3os rodziną na wsi za 1k5 zł miesięcznie ). Mam za to warsztat (z kanałem), większość narzędzi i trochę elektronarzędzi. Większość przeróbek mógłbym robić samemu (by wyszło jak najtaniej oczywiście). Części tez na około znalazłoby się sporo. Jakby to nie wypaliło to pokombinowałbym z częściami od większych oryginałow RWD (stare skody, garbus , VW T3) lub poszukać przednionapędowca z silnikiem za przednią osią (o ile taki istnieje)