A co się pali ?
Złe styki, korozja na zaciskach, przeciążona instalacja itp.
Zabezpieczenie ma za zadanie 1. Chronić instalację przed przeciążeniem co wiąże się z grzaniem przewodów styków i możliwością zapłonu izolacji czy otoczenia przewodów. 2. Przed wystąpieniem zwarcia, w momencie zwarcia zabezpieczenie musi je odłączyć. To się wiąże z impedancją pętli zwarcia czyli w momencie zwarcia wzrasta prąd do wartości zależnej od rezystancji obwodu i musi być wystarczająco duży by wyłączyć zasilanie. B20 to 5x20 =100A czyli prąd zwarciowy musi być wyższy od 100A by zabezpieczenie szybko odłączyło zasilanie. Jakoś inaczej ci tego nie umiem wytłumaczyć.
Zły styk, bezpieczniki topikowe przewymiarowane lub zdrutowane tego nie wiem, ale pożar wywołała instalacja elektryczna. Gdyby zabezpieczenia i konserwacja były przestrzegane to w momencie zaistnienia zwarcia lub przeciążenia bo przy zwarciu które się utrzymuje dłuższy czas też następuje wzrost temperatury tak jak przy przeciążeniu. Może były złe styki bo instalacja aluminiowa ale konserwacja i odpowiednie zabezpieczenia by do tego nie doprowadziły.