Witam,
Posiadam w łazience wentylator który pracuje non stop. Postanowiłem podjąć próbę podłączenia go w taki sposób, żeby uruchamiany był włącznikiem.
Oto docelowy schemat podłączenia ze strony producenta:
To wersja z opóźnionym wyłączaniem (timerem) dlatego potrzebuje 2 x L.
Jak jest aktualnie.... Postaram się nie gmatwać i podam od razu ustalenia:
Próbnik napięcia wskazuje napięcie na złączach 1,2,3
W łazienkowej puszce elektrycznej zlokalizowałem czarny przewód, podłączenie go do fazy sprawia że napięcie pojawia się na stykach 1,2,3 po odłączeniu napięcie znika.
Wydawało mi się że te styki muszą być zatem ze sobą połączone. ale połączenie istnieje tylko między stykiem 1 a 3, styki 2,3 nie są połączone. Nie rozumiem tego zjawiska. Dodatkowo napięcie mierzone względem styku N: wygląda tak na złączach 1 i 3 jest około 230V a na złączu 2 jest "dziwne" napięcie 130V.
Nie wiem czy zrozumiale to opisałem jestem kompletnie zielony w temacie instalacji elektrycznych. Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak to się dzieje, że podłączając jeden przewód do fazy na trzech złączach wentylatora pojawiają się te napięcia ? Ok styki 1 i 3 są galwanicznie połączone więc to oczywiste, ale skąd te 130V na styku 2 ?
Pozdrawiam
Posiadam w łazience wentylator który pracuje non stop. Postanowiłem podjąć próbę podłączenia go w taki sposób, żeby uruchamiany był włącznikiem.
Oto docelowy schemat podłączenia ze strony producenta:
To wersja z opóźnionym wyłączaniem (timerem) dlatego potrzebuje 2 x L.
Jak jest aktualnie.... Postaram się nie gmatwać i podam od razu ustalenia:
Próbnik napięcia wskazuje napięcie na złączach 1,2,3
W łazienkowej puszce elektrycznej zlokalizowałem czarny przewód, podłączenie go do fazy sprawia że napięcie pojawia się na stykach 1,2,3 po odłączeniu napięcie znika.
Wydawało mi się że te styki muszą być zatem ze sobą połączone. ale połączenie istnieje tylko między stykiem 1 a 3, styki 2,3 nie są połączone. Nie rozumiem tego zjawiska. Dodatkowo napięcie mierzone względem styku N: wygląda tak na złączach 1 i 3 jest około 230V a na złączu 2 jest "dziwne" napięcie 130V.
Nie wiem czy zrozumiale to opisałem jestem kompletnie zielony w temacie instalacji elektrycznych. Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak to się dzieje, że podłączając jeden przewód do fazy na trzech złączach wentylatora pojawiają się te napięcia ? Ok styki 1 i 3 są galwanicznie połączone więc to oczywiste, ale skąd te 130V na styku 2 ?
Pozdrawiam