Witam wszystkich! Mam pewien problem. Otóż mój komputer nie chce się włączyć, tak jakby nie był podpięty do prądu. Z jakieś pół roku temu wymieniłem płytę główną, procesor i kartę graficzną na nowe. Wszystko ładnie działało, oprócz portów USB (na starej płycie było podobnie, czasami coś się na chwile wyłączyło itd.). Gdy podłączałem kamerkę internetową komputer nie chciał odpalić (taka sama sytuacja jak mam obecnie). Musiałem dopiero włączyć komputer, a następnie podpiąć owe urządzenie. Wszystko śmigało, więc jakoś się nie przejmowałem. Czasami zapominałem wyjąć kabel kamerki na noc, lecz rano powtarzałem wcześniej opisaną czynność i wszystko działało - do pewnego razu. Gdy raz rano odpiąłem kabel i chciałem odpalić komputer to niestety klapa. Nic go nie rusza. Podejrzewam, że problem tkwi właśnie w zasilaczu, który nie wiem jak pociągnął mój sprzęt, a kilka lat już ma. Dodam, że w zasilaczu płynie prąd (kopie), lecz wiatraczek się nie kręci, a kamerka na laptopie działa jak należy.
Karta graficzna: GeForce 550GTX Ti
Płyta główna: AsRock P67 Pro3
Procesor: Intel Core I3-2100
Zasilacz: ModeCom FEEL III-400ATX
RAM: 4GB
Z góry dziękuje za wszelką pomoc. Pozdrawiam.
Karta graficzna: GeForce 550GTX Ti
Płyta główna: AsRock P67 Pro3
Procesor: Intel Core I3-2100
Zasilacz: ModeCom FEEL III-400ATX
RAM: 4GB
Z góry dziękuje za wszelką pomoc. Pozdrawiam.