Witam wszystkich forumowiczów
Po długiej przerwie zmagań z różnymi sprawami dnia powszedniego, postanowiłem opublikować to, co do tej pory zrobiłem.
Nie oczekuje, że projekt przypadnie wszystkim do gustu, jednak liczę, że wywrze małe zaskoczenie na małej części osób
Od zamieszczenia poprzedniej wersji konstrukcji minęło sporo czasu. Spore zainteresowanie moją konstrukcją dało mi motywacje do działań
I tak powstała druga odsłona wytrawiarki.
Z nowych rzeczy można wymienić:
- windę
- oraz czujnik stężenia roztworu (aktualnie w fazie testów)
W trakcie działania urządzenia kwestią bezpieczeństwa zajmuje sie:
- bezpiecznik topikowy;)
- warystor
- przekaźnik przez który zasilane jest urządzenie, którego podtrzymywaniem opiekuje sie uC.
I tak właśnie w trakcie wykrycia nadmiernego nagrzania sie roztworu lub wnętrza urządzenia, uC odetnie urządzeniu dopływ prądu skutecznie eliminując ryzyko uszkodzenia urządzenia lub osoby użytkującej.
Dodatkowo został wprowadzony tzw. "czas do wyłączenia urządzenia", w trakcie którego jeśli nie dojdzie do jakiejkolwiek ingerencji użytkownika, wytrawiarka sama wyłączy sie.
Obudowa oraz elementy składowe zostały wykonane z materiału odpornego na praktycznie wszystkie rodzaje cieczy.
Zastosowano:
- tworzywo sztuczne(klocki, rureczki, podładki itp.),
- blachę kwasoodporną(tzw. kwasówkę),
- silikon(nóżki, uszczelnienie akwarium),
- poliwęglan(panel przedni).
Przeważnie zawsze dochodzi do pytania: jak powstał panel przedni?
Już wyjaśniam...
Kawał blachy wyciętej pod wymiar z wykonanymi otworami pod przyciski.
W otworach zostały wykonane fazki dla pogłębienia skoku.
Po wykonaniu panelu w programie graficznym, projekt został przeniesiony na kartkę samoprzylepną, na którą następnie została naklejona folia poliwęglanowa.
Na spodzie kartki samoprzylepnej, miejsce przycisków zostało pozbawione kleju w sposób taki, że została przyklejona folia w kształcie koła.
Następnie całość została przyklejona do blachy.
Co mogę powiedzieć o systemie automatycznego wynurzania PCB, zwanego dalej windą
Oprogramowanie przystosowane jest do użycia silnika krokowego 4-przewodowego. W przyszłości będzie mozna użyć szczotkowego.
W menu wprowadza sie niezbędne ustawienia do poprawnej pracy windy. Fotografie obrazują mechanizm wynurzania.
Nowym pomysłem jest czujnik stężenia roztworu który będzie wychwytywał moment wytrawienia płytki, która następnie bedzie wynurzana z roztworu.
Pomysł całkiem fajny, choć ciężki do zrealizowania. W roli czujnika został powołany do życia moduł konduktometru nad którym trawają jeszcze prace.
Problem z którym sie borykam to stałość pomiaru w funkcji temperatury roztworu oraz osadzających się bąbelków na elektrodach samego czujnika.
Oczywiście wszystkie dodatkowe komponenty takie jak:
- wentylator,
- czujnik roztworu,
- winda,
mozna wyłączyć programowo i użytkować wytrawiarkę w sposób najprostszy, bez żadnych wodotrysków
Program zajmuje około 60kb a w wolnych chwilach jest dalej rozwijany.
Narazie zamieszczam tylko fotografie oraz schematy działających rzeczy.
Wytrawiarka oczywiście jest gotowa do trawienia bez użycia modułu czujnika stężenia(przewodności, zwanego konduktometrem).
Więc jeśli będzie ktoś zainteresowany wsadem do procka oraz mozajką ścieżek urządzenia to prosze o kontakt na priv.
Sposób działania urządzenia chyba nikomu nie jest obcy, jednak jeśli fotografie oraz drzewo menu nie wystarczą, w wolnej chwili zamieszcze jakiś krótki filmik.
Teraz czas przystąpić do kolejnego projektu...
Pozdrawiam oraz dziękuje za pozytywne jak i negatywne opinie;). Cenne uwagi będą mile widziane;)
Mariusz W.(mastermaniek)
Fajne? Ranking DIY