Yamaha - Behringer.
Nie ma się co zastanawiać - Yamaha jest pod każdym względem lepsza, bardziej przemyślana i bardziej funkcjonalna. Jedynym "plusem" Berka jest wbudowany efektor, ale biorąc pod uwagę jego jakość (opisywaną nie raz przy wielu okazjach) - raczej mnie nie przekonuje jako zaleta. Poza tym - Yamaha bije Berka na:
a) Wejścia AUX.
b) Parametryki na wejściach mikrofon/linia.
c) Włącznik kanału - znacznie wygodniejszy w pracy od tego w Berku.
...i jeszcze kilka szczegółów do odnalezienia w trakcie eksploatacji.
Chcę tu zaznaczyć, że nigdy nie byłem zwolennikiem Yamachy (przykre doświadczenia z ampli-mikserem tej firmy), mało tego ; sam posiadam Berka (EURORACK MX 1604A) i jestem z niego bardzo zadowolony - Jednak gdybym stanął przed koniecznością wyboru Yamaha/Berek - wygrywa Yamaha. Po prostu jest (mimo wszystko) bardziej "PRO"...
Teraz Yamaha - Mackie...
Bardzo podobna funkcjonalność, wiele wręcz takich samych rozwiązań (w końcu nie ma się czemu dziwić - praktycznie ta sama półka). Jedynym atutem wyróżniającym Macka od Yamahy jest większa ilość sub-grup... tylko czy przy tak znikomej ilości wejść tyle grup jest to potrzebne? Czy to zaleta? Osobiście nie sądzę...
Poza tym - (wiem ,że mało techniczna ocena) Yamaha mi się po prostu bardziej podoba - jest czytelniejsza. A,że jak każdy starzec (

)mam kłopoty ze wzrokiem - dla mnie jest to ważny walor...
P.S. Wzrok jak się okazuje naprawdę kiepski... nie zauważyłem, ze chodzi o 166cx...
Jednak nadal utrzymuję się przy wcześniejszym wyborze - zamiast czterech sub-grup mamy na pokładzie efekt... Czy to dobre rozwiązanie? Tu nadal uważam, ze nie do końca. Jeśli ma to być "skończony" (bez przewidywanego rozwoju) mikser, dla niewielkiego zespołu o niezbyt wygórowanych wymaganiach - Tak. Wtedy jest to zaleta. Jednak zawsze uważać będę, ze żaden "pokładowy" efektor nie zastąpi "prawdziwego" - tym bardziej, że w takim wypadku (osobny efekt) można sobie wybierać wśród cen i jakości - w wypadku każdego efektu za-implantowanego na stałe - jesteśmy niejako na niego skazani... Niby można podłączyć zewnętrzny, ale po co nam w takim razie ten "pokładowy"?
Tak więc - i teraz wygrywa Yamaha...