Mam problem z moim samochodzikiem.
Otóż jechałem sobie na gazie i puściłem na luz, a on wtedy zgasł.
Kiedy go odpaliłem strzelił, i tyle było z niego.
Wymieniłem mu kable i świece no i załapał, ale chodzi bardzo słabiutko i przy dodawaniu gazu słuchać lekkie stukanie no i dymi mi na niebiesko.
Działa tak samo na benzynie i gazie.
Nie mogłem się podłączyć VAGiem tylko na diodę, i pokazywał mi potencjometr przepływomierza. Założyłem drugi(koleś niebył pewien czy dobry) i niechciał załapać, więc spowrotem założyłem swój stary, załapał a co lepsze diodka pokazuje, że brak błędów a silnik pracuje tak jak wcześniej.
Wie ktoś co to może być?
Otóż jechałem sobie na gazie i puściłem na luz, a on wtedy zgasł.
Kiedy go odpaliłem strzelił, i tyle było z niego.
Wymieniłem mu kable i świece no i załapał, ale chodzi bardzo słabiutko i przy dodawaniu gazu słuchać lekkie stukanie no i dymi mi na niebiesko.
Działa tak samo na benzynie i gazie.
Nie mogłem się podłączyć VAGiem tylko na diodę, i pokazywał mi potencjometr przepływomierza. Założyłem drugi(koleś niebył pewien czy dobry) i niechciał załapać, więc spowrotem założyłem swój stary, załapał a co lepsze diodka pokazuje, że brak błędów a silnik pracuje tak jak wcześniej.
Wie ktoś co to może być?