Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Norweska armia testuje Oculus Rift w pojazdach opancerzonych

exti 06 Maj 2014 15:49 6999 13
  • Norweska armia testuje Oculus Rift w pojazdach opancerzonych Norwescy żołnierze testują eksperymentalny system wizyjny ułatwiający prowadzenie pojazdów opancerzonych i orientację na polu walki. Stworzony przez firmę Making View system wykorzystuje dostępne dla zwykłego konsumenta gogle wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift oraz kilka kamer, także klasy konsumenckiej.

    Dzięki nim kierowca pojazdu opancerzonego ma ogromnie większe pole widzenia, w porównaniu do tego, jakie dają standardowe wizjery. Poruszając głową może rozglądać się dookoła zupełnie tak, jakby pojazd był pozbawiony pancerza. Co więcej, spoglądając w dół może zobaczyć gąsienice wozu i podłoże pod nimi, co znacznie upraszcza poruszanie się w trudnym terenie i wykonywanie precyzyjnych manewrów. Gogle dają też możliwość nakładania na obraz z kamer różnych informacji: parametrów pojazdu, map, itp.

    Testy systemu przebiegły pomyślnie i cała koncepcja wygląda obiecująco, choć obecna rozdzielczość Oculus Rift nie pozwala na wygodne obserwowanie oddalonych obiektów. Major Ola Petter Odden z norweskiej armii sądzi, że system może być wdrożony do służby w ciągu pięciu lat, co w wojskowych realiach jest bardzo krótkim okresem.

    Źródło:
    http://www.tujobs.com/news/238400-see-the-norwegian-armed-forces-driving-with-oculus-rift

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2384 postów o ocenie 110, pomógł 6 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    elektronik999
    Poziom 26  
    W sumie to jest tak proste, że aż dziwne, że nikt tego nie wymyślił wcześniej :)
  • #3
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
  • #4
    MasMas
    Poziom 16  
    To jest proste, ale nie banalne - wymyślić coś banalnego jest łatwo, wymyślić coś prostego to genialność.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #5
    ezbig
    Poziom 19  
    elektronik999 napisał:
    W sumie to jest tak proste, że aż dziwne, że nikt tego nie wymyślił wcześniej :)


    Idea jest prosta, ale realizacja w wojskowych warunkach wymaga innego podejścia. W wojsku najpierw stawia się na proste i niezawodne rozwiązania. Rozszerzona rzeczywistość w obecnej postaci (Oculus Rift) to fajny bajer, ale do zabawy. Zabawa trwa 1-2 godz. i możesz odpocząć, w czołgu nie ma tego komfortu. Ekrany w goglach muszą być naprawdę najwyższej jakości i zapewniać wysoką rozdzielczość wyświetlania w połączeniu z odpowiedniej klasy kamerami. Jeśli to nie zostanie spełnione, to dłuższa praca będzie męcząca i może powodować nudności i zawroty głowy.
  • #6
    iagre
    Poziom 35  
    ezbig napisał:
    Jeśli to nie zostanie spełnione, to dłuższa praca będzie męcząca i może powodować nudności i zawroty głowy.

    Dokładnie tak samo jak w początkach kinematografii kiedy w czasie filmów dłuższych niż 15 minut trzeba było robić przerwy co 15 minut.
  • #7
    ezbig
    Poziom 19  
    iagre napisał:
    ezbig napisał:
    Jeśli to nie zostanie spełnione, to dłuższa praca będzie męcząca i może powodować nudności i zawroty głowy.

    Dokładnie tak samo jak w początkach kinematografii kiedy w czasie filmów dłuższych niż 15 minut trzeba było robić przerwy co 15 minut.


    Nie trzeba daleko sięgać w historię. Mam kolegę, który nie może oglądać filmów na starych projektorach multimedialnych, bo po 15 min. łzawią mu oczy, a po godzinie zaczyna boleć głowa, teoretycznie nic mu nie dolega (wzrok ma dobry, lekarze nic nie stwierdzili - mówią tylko, że są ludzie, którzy mają taką nadwrażliwość na migotanie obrazu, ale tego się nie leczy).
  • #8
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #9
    daavid117
    Poziom 42  
    Zaraz zaraz... Facebook wchodzi do branży militarnej?
  • #10
    gucio222
    Poziom 13  
    Ciekawe co nasi "geniusze" z WAT'u wymyślili przez ten czas co na nich płacimy podatki. Znając poziom "profesorów" z WAT to pewnie przeciwpancerny sedes za 1mln złotych. Jak słyszę że jedenastokilogramowy dron kosztuje ponad 100tyś zł (oczywiście be kosztów jego opracowania) co daje 10tyś za kg, to przeciętnego modelarza który robi lepsze modele za tańsze pieniądze chyba skręca ze śmiechu.
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    tplewa
    Poziom 38  
    ezbig napisał:

    Nie trzeba daleko sięgać w historię. Mam kolegę, który nie może oglądać filmów na starych projektorach multimedialnych, bo po 15 min. łzawią mu oczy, a po godzinie zaczyna boleć głowa, teoretycznie nic mu nie dolega (wzrok ma dobry, lekarze nic nie stwierdzili - mówią tylko, że są ludzie, którzy mają taką nadwrażliwość na migotanie obrazu, ale tego się nie leczy).


    Nie chodzi zapewne o stare projektory, bo na starych LCD za pewne nic by nie bylo. Taki efekt wystepuje u czesci populacji ogladajac obraz na projektorach DLP ktore starociami nie sa ;) Jest to znane i wybierajac projektor warto sprawdzic czy nie ma sie z tym problemu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    kikiz napisał:

    Zresztą o czym my tu debatujemy, składałeś kiedyś jakiś model ? Myślę, że niekoniecznie. Zbudowanie nawet bardzo prostej konstrukcji kosztuje 2-4 tyś. zł, a nawet niezbyt skomplikowane pod względem elektroniki modele potrafią kosztować po 12-17 tyś. zł.


    Chyba troche przesadzasz ;) owszem takie ceny moze i beda jak kupujesz wszystko w zestawie, ale za moich czasow modelarstwo nie polegalo tylko na skladaniu zestawow. Budowalo sie model z planow, kazdy element wykonywalo sie recznie.

    Nawet obecnie mozna zlozyc sobie jakis quadrocopter o wiele taniej niz oferowane gotowce na rynku. Tylko niestety trzeba je robic, a nie skladac ;) Zreszta nawet nie to bo powyzej 2tys to w przypadku heli mozesz spokojnie pachac sie w T-REX 500 czy nawet 600 :) - a to nie jest najmniejszy model ;)
  • #13
    iagre
    Poziom 35  
    kikiz napisał:
    Przede wszystkim używane są tam technologie niedostępne w codziennym obrocie jak chociażby cyna, którą lutowaliśmy jeszcze nie tak dawno, zawierająca ołów i nie tylko. Często w sprzęcie wojskowym rezygnuje się z minimalizacji na rzecz trwałości, a to pociąga za sobą sporo konsekwencji.

    W „MONie” (Zasadnicza, Obowiązkowa Służba Wojskowa) byłem operatorem Systemu Automatyzacji Wojsk Radiotechnicznych, a dokładniej operatorem aparatury „WP-01M”. W tej aparaturze wiele połączeń było lutowanych nie cyną ale srebrem. Ta aparatura w tamtym czasie nie była wyjątkiem, bo srebrem lutowano więcej wojskowej elektroniki co oczywiście znacząco wpływało na koszty.
  • #14
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto