logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skąd mit o posrebrzanych i złoconych przewodach audio, czy to ma sens?

andreyatakum 21 Maj 2026 03:25 2739 40

TL;DR

  • Mit o posrebrzanych i złoconych przewodach audio twierdzi, że lepsze od beztlenowej miedzi są srebro albo złoto w kablach sygnałowych.
  • Źródłem przekonania jest technika łączności radiowej i wojskowej z ery lamp, gdzie srebrzone druty stosowano w obwodach wysokiej częstotliwości i cewkach rezonansowych.
  • Miedź ma rezystywność 1,72×10⁻⁸ Ω·m, srebro 1,59×10⁻⁸ Ω·m, a różnica wynosi tylko około 6%; warstwa naskórkowa srebra to około 65 µm przy 1 MHz.
  • W obwodach akustycznych srebrzenie nie poprawia brzmienia, bo efekt naskórkowy jest znikomy, a złoto ma rezystywność o około 30% większą niż miedź.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
📢 Słuchaj (Głos AI):
  • Wśród niektórych miłośników, a raczej fanatyków, sprzętu audio panuje opinia, że przewody w obwodach powinny być wykonane nie z samej miedzi beztlenowej, lecz najlepiej z miedzi posrebrzanej. Niektórzy audiofile idą jeszcze dalej i polecają nawet przewody złocone. Skąd wzięła się ta opinia i na ile jest ona słuszna? Już wam tłumaczę.

    Na pierwszy rzut oka mit o pozytywnym wpływie srebra na brzmienie wynika z faktu, że srebro ma mniejszą rezystywność niż miedź. To prawda, jednak różnica pomiędzy rezystywnością miedzi i srebra wynosi zaledwie około 6% (1,72×10⁻⁸ Ω·m dla miedzi oraz 1,59×10⁻⁸ Ω·m dla srebra). Z tego można wysnuć wniosek, że taniej byłoby zwiększyć średnicę przewodów o 6% niż wykonywać je w całości ze srebra. Zupełnie znikomy efekt pod względem zmniejszenia rezystywności daje natomiast samo srebrzenie przewodów.

    Metalowa sprężyna naciągowa z haczykami na obu końcach na białym tle.

    Typowa cewka z radia wojskowego. Zdjęcie Tadas (LY1CE)


    Ale mit żyje. Moim zdaniem jego źródłem jest sprzęt łączności profesjonalnej, głównie wojskowej, z ery lamp. W tamtym okresie druty posrebrzane były rzeczywiście szeroko stosowane, jednak dotyczyło to wyłącznie obwodów wysokiej częstotliwości i nigdy nie miało na celu stosowania tego rozwiązania w obwodach akustycznych. Co prawda w starym sprzęcie można spotkać posrebrzane styki w przełącznikach i przekaźnikach, lecz tam srebro pełni zupełnie inną rolę.
    W erze analogowej łączności stabilność krótkoterminowa i długoterminowa była istotnym parametrem i w dużej mierze zależała od jakości wykonania cewek w obwodach rezonansowych. Właśnie tam na szeroką skalę stosowano druty posrebrzane. Częstotliwości pracy tych obwodów zwykle przekraczały 3 MHz. Przy takich częstotliwościach bardzo wyraźnie ujawnia się zjawisko naskórkowości, występujące w obwodach prądu przemiennego, które powoduje, że gęstość prądu przy powierzchni przewodnika jest większa niż w jego wnętrzu.
    Grubość warstwy naskórkowej dla metali niemagnetycznych jest odwrotnie proporcjonalna do pierwiastka kwadratowego częstotliwości oraz rezystywności. Dla srebra wynosi ona około 65 µm przy częstotliwości 1 MHz. W praktyce jednak grubość warstwy srebra na takich przewodach jest zazwyczaj znacznie mniejsza. Oznacza to, że srebrzenie przewodów nie ma na celu zmniejszenia ich rezystywności.

    Każdy, kto miał do czynienia z wyrobami miedzianymi, wie, jak szybko miedź ulega utlenianiu i pokrywa się patyną, co wymaga regularnego czyszczenia i polerowania w celu zachowania jej blasku. W sprzęcie elektronicznym, szczególnie w obwodach rezonansowych, „blask” oznacza jakość warstwy naskórkowej. Tlenki miedzi i ich pochodne w temperaturze pokojowej szybko osiągają grubość rzędu kilku nanometrów, a wilgoć dodatkowo przyspiesza ten proces.
    Po kilku latach warstwa tlenków zwiększa rezystywność warstwy naskórkowej — nie dlatego, że same tlenki mają większą rezystywność (w rzeczywistości tlenki miedzi są dielektrykami), lecz wskutek zwiększenia efektywnej długości drogi prądu w tej warstwie. Prąd zamiast płynąć po możliwie prostym torze musi omijać nieregularności tworzone przez tlenki. Prowadzi to nie tylko do obniżenia dobroci obwodu, ale także do pogorszenia parametrów rezonansu.

    Szkic na papierze w kratkę: warstwy srebra i miedzi oraz Cu2O na miedzi z opisem „prąd”.


    Srebro i złoto nie są podatne na utlenianie, przynajmniej w warunkach ziemskich. I właśnie srebro jest stosowane jako środek zabezpieczający miedź przed utlenianiem. Co prawda srebro bywa również wykorzystywane jako przewodnik prądów naskórkowych na innych metalach niż miedź, a nawet na niemetalach, jednak są to przypadki raczej rzadkie.
    Srebro wchodzi natomiast w reakcję ze związkami siarki obecnymi w powietrzu, co prowadzi do powstawania ciemnego nalotu. Jest on jednak bardzo cienki i nie ma istotnego wpływu na właściwości przewodników. W sprzęcie elektronicznym nalot ten można spotkać szczególnie w bezpośredniej bliskości izolatorów, które w dawnych czasach często były wykonywane z gumy zawierającej siarkę.
    Wniosek jest prosty: srebrzenie przewodników w obwodach akustycznych nie ma żadnego sensu z punktu widzenia jakości brzmienia, ponieważ przy częstotliwościach akustycznych zjawisko naskórkowe jest znikome. Złoto w takich obwodach wręcz pogarsza parametry, gdyż ma rezystywność o około 30% większą niż miedź (2,44×10⁻⁸ Ω·m). Nie ma to większego znaczenia w obwodach o małych prądach, jednak w obwodach zasilania różnica ta staje się już istotna.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    andreyatakum
    Poziom 15  
    Offline 
    Elektronik, podróżnik, dziennikarz niezależny
    Specjalizuje się w: komunikacja bezprzewodowa
    andreyatakum napisał 833 postów o ocenie 1155. Mieszka w mieście Antalya. Jest z nami od 2021 roku.
  • #2 21907270
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10631
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2052
    Witam,
    małe sprostowanie:
    - srebro i złoto ulegają utlenieniu w warunkach ziemskich, wymagają tylko "sporo zachęty", ale upraszczając na ich powierzchni nie mamy typowej warstwy tlenków.
    - siarczek srebra ma/może mieć dużo większą grubość warstwy niż tlenki miedzi, siarczki osiągają bez problemu pojedyncze um, kiedy tlenki miedzi to rząd 100 nm, czerwonych tlenków miedzi (Cu20) nie widać okolo 100nm. Czarny tlenek miedzi (CuO) to już grubości rzędu um, ale wymagają one zachęty w postaci temperatury - obserwowany np. gdy powstają łuki elektryczne czy zwarcia.
    Kolega nie wspomniał jeszcze o jednym aspekcie - złote kable po prostu ładnie wyglądają, no i odwiedzającym kolegom "opadnie szczęka".
    Pozdrawiam.
  • #3 21907279
    andreyatakum
    Poziom 15  
    Posty: 833
    Ocena: 1155
    viayner napisał:
    Kolega nie wspomniał jeszcze o jednym aspekcie - złote kable po prostu ładnie wyglądają

    W Związku Radzieckim z tego powodu w sprzęcie wojskowym używano złota. Klienci wojskowi nie bardzo się znali na elektronice i fizyce, ale złocone przewody lub styki robiły wrażenie - "jednak wykonane ze złota, tz działa dobrze" i akceptowali proponowany przez producenta sprzęt.
  • #5 21907304
    lukepopek
    Poziom 6  
    Posty: 7
    Pomógł: 1
    Ocena: 2
    >>21907289 Dokładnie, to taki stan umysłu pewnej grupy ludzi, do których żadne rzetelne argumenty nie przemawiają.
  • #6 21907313
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6672
    Pomógł: 224
    Ocena: 898
    viayner napisał:
    Witam,
    Ja to bardziej widzę tak: "miłośnicy złotych zębów" akceptują wszystko co złote.
    Wspomniana grupa zawsze była łasa na złoto.
    Pozdrawiam.

    Cytując klasyka: "złote, a skromne".
    A trzymacze kabli głośnikowych z marmuru? Też poprawiają wrażenia odsłuchowe :)
  • #7 21907325
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    andreyatakum napisał:
    Z tego można wysnuć wniosek, że taniej byłoby zwiększyć średnicę przewodów o 6% niż wykonywać je w całości ze srebra.

    Dokładnie rzecz biorąc wystarczy zwiększyć o tyle powierzchnię przekroju poprzecznego, a nie jego średnicę.
    Zwiększając średnicę 6% dostajemy spadek rezystancji o ponad 11%, a do uzyskania 6% niższej wystarczy zwiększyć średnicę o około 3,1%.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #8 21907383
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29485
    Pomógł: 150
    Ocena: 6105
    andreyatakum napisał:
    Wniosek jest prosty: srebrzenie przewodników w obwodach akustycznych nie ma żadnego sensu z punktu widzenia jakości brzmienia, ponieważ przy częstotliwościach akustycznych zjawisko naskórkowe jest znikome. Złoto w takich obwodach wręcz pogarsza parametry, gdyż ma rezystywność o około 30% większą niż miedź (2,44×10⁻⁸ Ω·m).

    Co??? Jak śmiesz takie herezje wypisywać! Nasze przewody audio są inne i warte każdej ceny!

    A tak naprawdę, pomysł z zwiększeniem średnicy przewodu miedzianego jest dobry i co mądrzejsi nigdy nie oszczędzali na średnicy przewodów audio.
  • #9 21907416
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10631
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2052
    Witam,
    gulson napisał:
    ...A tak naprawdę, pomysł z zwiększeniem średnicy przewodu miedzianego jest dobry i co mądrzejsi nigdy nie oszczędzali na średnicy przewodów audio.

    Ja bym tu dołożył nutę rozsądku, jeżeli mówimy np. o kablu sygnałowym długości powiedzmy 1 m łączącym CD ze wzmacniaczem i ma on rezystancję 0.012 ohm, to czy jego zamiana na audiofilski, gruby o rezystancji 0.009 ohm ma jakieś uzasadnienie względem tej rezystancji? (wartości brane z "powietrza", do zasygnalizowania problemu).
    Pozdrawiam.
  • #10 21907631
    rosomak19
    Poziom 23  
    Posty: 1090
    Pomógł: 2
    Ocena: 399
    viayner napisał:
    Ja bym tu dołożył nutę rozsądku, jeżeli mówimy np. o kablu sygnałowym długości powiedzmy 1 m łączącym CD ze wzmacniaczem i ma on rezystancję 0.012 ohm, to czy jego zamiana na audiofilski, gruby o rezystancji 0.009 ohm ma jakieś uzasadnienie względem tej rezystancji? (wartości brane z "powietrza", do zasygnalizowania problemu).

    Łooo Panieee nie takie rzeczy się czasem widzi na forach audio! Przykład ? Gość słyszał różnicę w brzmieniu zestawu, CD + wzmacniacz z DAC połączonych i tu uwaga skupcie się... światłowodem 0.5m długości. Toż takich gości, to powinni odrazu w fabryce aut w dziale pras zatrudnić, zamiast specjalistycznych, systemów mikrofonowych, wykrywających, że dana prasa zaraz ulegnie awarii.
    Co do tematu, osobiście, widzę sens stosowania, jakiś materiałów o lepszej przewodności, tylko tam, gdzie są słabe sygnały. Jeśli chodzi o audio, takim czymś, może być gramofon, a dokładniej mówiąc okablowanie, ramienia i samego przewodu, łączącego przedwzmacniacz z gramofonem.
  • #11 21907710
    Bazyl
    Poziom 16  
    Posty: 426
    Pomógł: 14
    Ocena: 43
    Są tacy, co jak im wtyczkę 230V od golarki pozłocisz to od razu mają po goleniu gładszą skórę. I oni to CZUJĄ!!! :)
    Nie twierdzę że audiofilów nie ma, wystarczy posłuchać na YT filmów serii "0dB", ale tym darem jest obdarzone 0,5% populacji. Reszta to pozerstwo lansiarstwo i bufonada.
  • #13 21907756
    rosomak19
    Poziom 23  
    Posty: 1090
    Pomógł: 2
    Ocena: 399
    Są tacy audiofile, że nawet na "audioszoł" nie zczaili ,że jedna z kolumn, jest odwrotnie podłączona i gra w przeciwfazie XD Że nie wspomnę, jak to w ślepym teście, grały dwa CD, jeden rodzimej produkcji, a drugi zagraniczny wypasiony. No cóż, audiofile stwierdzili, że lepiej gra ten pierwszy. Jakież było ich zaskoczenie.
  • #14 21907921
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10631
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2052
    Witam,
    rosomak19 napisał:
    Są tacy audiofile, że nawet na "audioszoł" nie zczaili ,że jedna z kolumn, jest odwrotnie podłączona i gra w przeciwfazie XD Że nie wspomnę, jak to w ślepym teście, grały dwa CD, jeden rodzimej produkcji, a drugi zagraniczny wypasiony. No cóż, audiofile stwierdzili, że lepiej gra ten pierwszy. Jakież było ich zaskoczenie.

    I wszystko się zgadza, uważam, że należy rozróżnić audiofili od pretendujących, żeby być uważanymi za audiofili.
    Jest grupa, która słyszy naprawdę sporo, wbrew pozorom da się usłyszeć tak subtelne różnice jak podłączenie CD do wzmacniacza przez kabel audio czy optycznie, ale tu dochodzi subiektywny wybór, co jest dla nas lepsze i to, że "słaby" CD zabrzmiał lepiej, to potwierdza. "Wypasiony" sprzęt czasem jest "przepasiony", a proste konstrukcje naprawdę potrafią zabrzmieć dobrze. Ci, co byli zdziwieni lepszym brzmieniem, a może raczej "niesłusznym" wyborem CD, to raczej grupa pretendująca lub obawiająca się swojego wyboru, jak zostanie oceniony.
    Osobiście uważam, że sprzęt ma brzmieć tak, aby danemu odbiorcy to pasowało, a czy jest on z dolnej czy górnej półki jakościowo/cenowej, to jak dla mnie marginalne znaczenie.
    Co do "szołow", to nie lubię ich, wszystko jest podkręcone i w hałasie niewiele da się naprawdę odróżnić.
    Pozdrawiam.
  • #15 21908158
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 420
    Pomógł: 11
    Ocena: 195
    Złocenie i srebrzenie, w całości lub selektywne(!), ma sens w układach b.w.cz. gdzie elekt naskórkowy i stabilność sygnału związana z jakością powierzchni są bardzo ważne.
    Złocenie konkretne stosowało się w profesjonalnych sprzętach dla konieczności zachowania ich długowieczności w czasach kiedy elektronika była droga.
    Złocenie selektywne styków stosuje się nadal w wysokiej jakości sprzętach profesjonalnych gdzie nie ma miejsca na kłopoty spowodowane utratą jakiegoś kontaktu.
    W sprzęcie RTV całkowicie wystarczające są pokrycia techniczne zapewniające względną ochronę przed korozją i dające efekt wizualny i tylko taki jest ich sens. W audio lepsze będzie pokrycie styku cyną niż efektowo złotem <1um, bo trwalsze i dające lepszy kontakt.
    Pogorszenie sygnału na przewodach sygnałowych audio, jeśli w ogóle występuje, to jedynie z powodu pojemności przewodu, bo w audio przewodów dopasowanych nie stosuje się.
    Na przewodach głośnikowych (długich) zbyt mały przekrój. Jeśli opór przewodu do głośnika jest na poziomie 5% lub mniejszym impedancji kolumny, to całkiem wystarczy i nikt nic nie usłyszy. Liczy się tylko ten opór, połączenie może być i zardzewiałym drutem stalowym.
  • #16 21908196
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6672
    Pomógł: 224
    Ocena: 898
    elukam napisał:

    Złocenie selektywne styków stosuje się nadal w wysokiej jakości sprzętach profesjonalnych gdzie nie ma miejsca na kłopoty spowodowane utratą jakiegoś kontaktu.

    Srebrzone styki, stopem twardym, stosuje się w energetycem celem zmniejszenia rezystancji łuku przy załączeniu/rozłączeniu odbwodów. Zmniejszenie rezystancji powoduje spadek mocy traconej w łuku i łatwiejsze chłodzeni i przez to mniejsze komory gaszeniowe. Do tego jak zastosowac gaz do izolacji to jeszcze zmniejsza wymiary.

    Naskórkowość w przebiegach audio to jest zjawisko bardzo mało istotne. Ważniejsza jest ekranowanie i symetryzacja, aby unikać zakłóceń.
    Posrebrzać i pozłacać można, nie zaszkodzi, ale to chyba raczej do unikania utleniania styków.
  • #17 21908275
    rosomak19
    Poziom 23  
    Posty: 1090
    Pomógł: 2
    Ocena: 399
    viayner napisał:
    Jest grupa, która słyszy naprawdę sporo, wbrew pozorom da się usłyszeć tak subtelne różnice jak podłączenie CD do wzmacniacza przez kabel audio czy optycznie

    Sory, ale nie uwierzę w to ! Jaki wpływ ma przewód optyczny na sygnał cyfrowy ? Mówię tu o odcinku 0,5m , co zmienia poszczególne bity ? Przecież to absurd ! Na takim odcinku, to nawet żyłką na ryby połączysz wejścia optyczne obu urządzeń i będzie działać bez zarzutu.
  • #18 21908338
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2860
    Pomógł: 227
    Ocena: 861
    Na kable sygnałowe audio wystarczy dać koncentryk antenowy np. do WIFI. Pojawia się wtedy argument nie do podważenia. Skoro taki kabel przenosi 5GHz to i częstotliwości audio przeniesie.
  • #19 21908444
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 420
    Pomógł: 11
    Ocena: 195
    Przewody antenowe i inne występujące w technice radiowej, to dopasowane linie długie. Nijak się to ma do przesyłania sygnałów audio między czymkolwiek. Kiedyś tylko mikrofony bywały chyba łączone dopasowanym kablem symetrycznym na długich odcinkach (estradowe).
  • #20 21908585
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2860
    Pomógł: 227
    Ocena: 861
    Ale przecież to w niczym dla częstotliwości akustycznych nie przeszkadza. Kable takie mają zminimalizowaną pojemność, dielektryk o doskonałych właściwościach, bardzo dobre ekranowanie, niską rezystancję szczególnie odporność na efekt naskórkowy, ale rezystancja i tak nie ma większego znaczenia bo impedancja wejściowa typowych wejść audio to 10-47kOhm. Jest to typowe dopasowanie napięciowe. Podobnie jak dla sondy oscyloskopowej. Impedancja falowa kabla typowej sondy to 50-200Ohmm, a wejściowa oscyloskopu to przecież 1MOhm.
    Taki przykład. Kablem RF z konwertera satelitarnego do tunera przesyłany jest sygnał, który zawiera JEDNOCZEŚNIE kilkaset kanałów telewizyjnych HD, a wiele z nich z wielokanałowym dźwiękiem wysokiej jakości.
    Tak jest to modulacja cyfrowa, ale oparta na subtelnych różnicach FAZY czyli tego czym audiofile i producenci próbują tłumaczyć "różnicę" w dźwięku.
    Nie ma podstaw do kwestionowania przydatności takiego kabla dla sygnałów akustycznych.
    Dlatego nie ma i nie będzie lepszego kabla audio niż antenowy za 10zł/m.
    A wszelkie audiofilskie "Interkonekty" za tysiące złotych to nic innego, jak naciąganie na kasę.
  • #21 21908665
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 420
    Pomógł: 11
    Ocena: 195
    W przewodach RF minimalizuje się stratność a nie pojemność. Przewody na gigaherce potrafią mieć bardzo małą średnicę a więc relatywnie sporą pojemność jednostkową.
    Sondy oscyloskopowe do wejść 1M dopasowuje się na zasadzie dzielnika RC i ta metoda nadaje się w porywach do około 500MHz (przy bardzo wysokiej jakości sondach dedykowanych i niedługich przewodach) a powyżej stosuje się sondy pasywne albo aktywne ale dopasowane impedancyjnie do wejść 50 ohm.
    W ogóle zaczynasz tworzyć kolejną ideologię na wzór audiofilski :) Tylko patrzeć jak audiofile zaczną przechodzić na złącza F lub SMA :)
  • #23 21908780
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    sq3evp napisał:
    Zwykły przewod do cinch, zwany inaczej RCA to 50Ω do audio i video.

    Raczej nie, dla audio impedancja charakterystyczna kabla (jako linii transmisyjnej) nie ma praktycznie żadnego znaczenia, dla composite video są kable o impedancji 75 Ω.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #24 21908848
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2860
    Pomógł: 227
    Ocena: 861
    elukam napisał:
    W przewodach RF minimalizuje się stratność a nie pojemność. Przewody na gigaherce potrafią mieć bardzo małą średnicę a więc relatywnie sporą pojemność jednostkową.
    Sondy oscyloskopowe do wejść 1M dopasowuje się na zasadzie dzielnika RC i ta metoda nadaje się w porywach do około 500MHz (przy bardzo wysokiej jakości sondach dedykowanych i niedługich przewodach) a powyżej stosuje się sondy pasywne albo aktywne ale dopasowane impedancyjnie do wejść 50 ohm.
    W ogóle zaczynasz tworzyć kolejną ideologię na wzór audiofilski :) Tylko patrzeć jak audiofile zaczną przechodzić na złącza F lub SMA :)



    Zakładając, że typowe wyjście audio ma impedancję wyjściową średnio 150Ohm i zakładając dużą pojemność kabla 50pF na metr długości to częstotliwość graniczna (-3dB) wychodzi 22MHz. No to chyba dla pasma akustycznego wystarczy? ;-)
    A właśnie. Dlaczego audiofile zamiast inwestować w interkonekt za kilka tysięcy poprostu nie przebudują wyjścia audio w swoim sprzęcie aby jego impedancja spadła do kilku Ohm. Przecież to dla "wysterowania" kabla ma o rzędy wilkości większe znaczenie niż wymiana kabla między takim za 20zł , a najdroższym jaki istnieje.
    Na złącza HF przechodzić nie muszą, ale na dobry koncentryk dlaczego nie, aby miał odpowiednią średnicę i był odpowiednio elastyczny. I NIC więcej nie trzeba. Nikt w prawdziwie ślepych testach nie usłyszy różnicy.
  • #26 21908868
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 420
    Pomógł: 11
    Ocena: 195
    Macosmail napisał:
    Zakładając, że typowe wyjście audio ma impedancję wyjściową średnio 150Ohm i zakładając dużą pojemność kabla 50pF na metr długości to częstotliwość graniczna (-3dB) wychodzi 22MHz. No to chyba dla pasma akustycznego wystarczy? ;-)
    Raczej standardowa impedancja wyjściowa będzie z 10x większa a pojemność przewodu rf 50 ohm to ~100pF/m. Do tego dochodzi pojemność wyjścia i pojemność wejścia, niepomijalne. Ale wszystko razem to i tak daje biegun ~1,5 rzędu powyżej hifi. Więc sam sobie odpowiedziałeś, jaki sens ma używanie wypasionego kabla w.cz. przy połączeniach liczonych w centymetrach.
    Cytat:
    Dlaczego audiofile zamiast inwestować w interkonekt za kilka tysięcy poprostu nie przebudują wyjścia audio w swoim sprzęcie aby jego impedancja spadła do kilku Ohm. Przecież to dla "wysterowania" kabla ma o rzędy wilkości większe znaczenie niż wymiana kabla między takim za 20zł , a najdroższym jaki istnieje.
    Na złącza HF przechodzić nie muszą, ale na dobry koncentryk dlaczego nie, aby miał odpowiednią średnicę i był odpowiednio elastyczny. I NIC więcej nie trzeba. Nikt w prawdziwie ślepych testach nie usłyszy różnicy.
    Nikt nic nie usłyszy, nawet gdyby podłączyć kablem sieciowym od żelazka. To jest bicie piany, z tymi przewodami. Trzeba się naprawdę postarać, aby przewodem sygnałowym między komponentami coś realnie popsuć w audio. Problemy jeśli są, tkwią zupełnie gdzie indziej.
  • #27 21910399
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5042
    Pomógł: 410
    Ocena: 1848
    Piszecie o przewodach łączących sprzęty audio, więc opiszę swoje doświadczenie z przypadkiem sprzed 44 lat :)

    Opiszę sytuację; Wejście/Wyjście magnetofonowe w Amatorze Stereo ma rezystor 220kΩ szeregowo z pinem wyjściowym gniazda.
    Z kolei M531S ma dziwnie rozwiązany podsłuch nagrania; to, co po wzmacniaczu zapisu jest podane na głowicę zapisującą jest również podane - po filtrze na 4 elementach - na tor audio, więc słyszymy to, co zostanie nagrane.
    I co? W odsłuchu M531S był brak wysokich tonów, co skutkowało też brakiem wysokich tonów w zapisanym materiale.
    Pojemność przewodu połączeniowego DIN-DIN była tak wielka, że ograniczyła pasmo nagrania od góry, przy połączeniu Amatora Stereo z magnetofonem kasetowym M531S.
    Co zrobiłem? Usunąłem rezystory 220kΩ, w ich miejsce wlutowałem 10kΩ - i "kosa, aż miło".

    Ciekawi mnie, ile ten przewód o długości 2m miał pojemności, że tworzył skuteczny filtr dolnoprzepustowy, lub jak mawiał mój śp. kolega - górnozaporowy :)
    Ktoś ma ochotę policzyć?
  • #28 21910437
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5864
    Pomógł: 228
    Ocena: 1477
    pikarel napisał:
    Ktoś ma ochotę policzyć?

    Eee tam policzyć, od tego jest arkusz ze wzorem :) odpaliłem dałem 1nF i 220k i wyszło 723 hz -3db.
  • #29 21910573
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7299
    Pomógł: 17
    Ocena: 5675
    Ciekawa sprawa! Poruszyliście przypadek gdzie przy błędnej konstrukcji urządzenia kable połączeniowe audio naprawdę mogą mieć znaczenie i wpływ na brzmienie.
  • #30 21910641
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2860
    Pomógł: 227
    Ocena: 861
    220k to duże przegięcie. Spojrzałem na ten schemat pobieżnie i rzeczywiście są tam takie rezystory, ale to bardziej jest chyba wejście niż wyjście.
    Może trzeba zacząć sprzedawać audiofilom specjalne drivery do kabli ;-)
    Skoro mają demagnetyzery do płyt CD i winylowych to i to się sprzeda.
📢 Słuchaj (Głos AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy mitu o posrebrzanych i pozłacanych przewodach audio oraz ich rzekomym wpływie na brzmienie. Uczestnicy wskazują, że różnica rezystywności srebra i miedzi jest niewielka, a samo srebrzenie przewodów daje znikomy efekt; większy sens ma zwiększenie przekroju żyły miedzianej niż stosowanie srebra. Podkreślono, że w paśmie audio efekt naskórkowy jest mało istotny, natomiast znaczenie mają ekranowanie, symetryzacja, pojemność kabla, rezystancja wyjściowa źródła i impedancja wejściowa urządzeń. Zwrócono uwagę, że złocenie ma głównie sens antykorozyjny i kontaktowy w stykach oraz w układach wysokiej częstotliwości, a w sprzęcie RTV/audio często pełni funkcję estetyczną lub marketingową. Pojawiły się też przykłady, że w źle zaprojektowanych torach audio długi lub pojemnościowy przewód może realnie ograniczać pasmo, szczególnie przy magnetofonach i połączeniach DIN-DIN, ale w typowych połączeniach między komponentami różnice kabli są zwykle niesłyszalne.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA