Chmura dla pojazdów? Dziś zaglądamy do wnętrza Bosch IVS SLIM, malutkiego modułu odpowiedzialnego za wykrywanie stłuczek, agresywnego stylu jazdy oraz dymu w pojazdach flotowych z Car Sharing, czyli systemów krótkoterminowego wynajmu aut na czas, gdzie brak bezpośredniego (ludzkiego) nadzoru nad pojazdem wymusza stosowanie precyzyjnej, automatycznej telemetrii.
Zgodnie z oficjalną instrukcją, ten moduł telemetryczny montuje się banalnie prosto - przykleja się go bezpośrednio do przedniej szyby auta i podłącza zaledwie zasilanie i masę. Nie ma tu żadnego wpinania się w magistralę CAN pojazdu. Urządzenie jest w 100% niezależne, a zasilanie czerpie z instalacji 12 V DC (pobór prądu ok. 500 mA).
[
Widoczny powyżej schemat już uchyla rąbka tajemnicy, co może być w środku. Główny system SoC z CPU, komunikacją i kartą SIM oraz GPS, anteny LTE i GPS, sekcja zasilania, czujnik dymu, IMU (akcelerometr+żyroskop itd) oraz dwa mikrofony.
Korzystając z ogólnodostępnej dokumentacji, możemy jeszcze pokazać jak produkt wygląda tuż przed montażem:
I po zamontowaniu na szybie, jedna z wersji doprowadzenia zasilania:
Potem wystarczy urządzenie zarejestrować w dedykowanej do tego apce:
A tak wygląda panel kontrolny takiej floty. Nie znalazłem bezpośrednio zrzutów ekranu, jedynie to, co na filmie:
Źródło: https://www.bosch-mobility.com/en/solutions/software-and-services/ridecare/
Tyle informacji udało mi się znaleźć o tym urządzeniu w sieci, teraz zaglądamy do środka. Pudełeczko było niepozorne i prawie je na złomie przeoczyłem. Jedna z jego stron była obklejona zabrudzeniami, to pewnie ta powierzchnia, która przylegała do szyby. Nie było to zachęcające, ale jednak zajrzałem do środka...
Made in Germany - w środku widać też jakiś moduł, kartę SIM, złącze micro USB i uszkodzony wtyk zasilania, pewnie 12 V. Nie podłączałem tego do zasilania, od razu zdecydowałem się na demontaż.
Charakterystyczny moduł Sensirion można od razu rozpoznać jako SPS30, czyli czujnik pyłu/czystości powietrza/PM1, PM2.5, PM4, PM10 z komunikacją UART+I2C. Niezła zdobycz, jak na sprzęt ze złomu. Polskie sklepy sprzedają go za 150–300 zł, choć z Chin można go sprowadzić kilkukrotnie taniej.
Patrzymy dalej. Te dwie uszczelki to od mikrofonów - zgodnie ze specyfikacją. Złącze IPEX jest od anteny.
Antena to Taoglas FXUB89 2312 w formacie flex, przyklejona jest wokół obudowy, 700 MHz do 8 GHz.
Płytka jest przyklejona spodnią stroną do obudowy. Nie ma tam żadnych komponentów, choć widać pady testowe. Chyba producent tego produktu lubi klej, ciężko to było oderwać.
Sercem produktu jest moduł Sierra Wireless WP7607, czyli Linuxowa platforma z bezpieczną komunikacją komórkową 4G (z podtrzymaniem 3G/2G), oparta na rdzeniu ARM® Cortex™- A7 (1.3GHz) z bogatymi peryferiami obejmującymi 1 USB, 2 UART, 1 I2C, 4 porty ADC, 189 GPIO, jedno SPI i interfejsem karty SIM.
Slot na kartę SIM, złącze USB:
Widzę tu układ ADC3142, czyli pewnie TLV320ADC3140. Zewnętrzny moduł ADC dla mikrofonów, to by pasowało. Zastosowanie: monitoring.
Tak wygląda sam mikrofon:
Następnie zbadałem sekcję pod jednym z ekranów. Zdjąłem go gorącym powietrzem:
LM73606R to kontroler przetwornicy obniżającej napięcie. Można to poznać po tym, że jest tuż przy złączu zasilania, oraz po tej cewce i kondensatorach. Zamienia on wejściowe 12 V w (obstawiam) 3.3 V dla modułu komunikacji.
Nie planowałem tego uruchamiać, więc na koniec zdjąłem ekran samego modułu - serca urządzenia:
Qualcomm MDM9207 to modem LTE. JSFCBB3YH3FBG od Jeju Semiconductor to pamięć LPDDR2+NAND MCP (4Gb SLC NAND + 2Gb LPDDR2 DRAM). 77661-11 to wielopasmowy wzmacniacz GSM/LTE/itd od SkyWorks. PMD9607
To miał być destruktywny teardown, zakładałem, że skoro sprzęt ze złomu, to i tak do kasacji, ale z ciekawości podłączyłem urządzenie do zasilacza, wcześniej wyjmując kartę SIM. Przy 12 V pobierane jest około 20 mA. Za przetwornicą jest 3.7 V. Urządzenie jest widziane przez USB:
Name: QHSUSB__BULK
InstanceId: USB\VID_05C6&PID_9008\5&16BDD27B&0&2
Class: USBDevice
Status: OKWyszukiwanie w sieci sugeruje, że do tego powinien być sterownik wirtualnego portu COM, ale nie udało mi się tego uruchomić. Sprawa pozostaje otwarta.
Podsumowując, ta niepozorna skrzyneczka wysyła z wypożyczonego samochodu dość dużo telemetrii. Najbardziej chyba mnie zaskoczyły te dwa mikrofony MEMS. Czujnik cząsteczek już bardziej rozumiem. Swoją drogą, na pewno się przyda - można go prosto uruchomić z Arduino. Próbowałem tu też uruchomić sam główny moduł, ale nie udało się znaleźć do niego sterowników, choć muszę przyznać, że nie szukałem długo. Może w kolejnej części? Niewątpliwie sam SOC jest tam dość mocny i jest o co powalczyć.
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.