Witam.
Ostatnio podjąłem się remontu silnika opla. Na początku sprawa wydawała się banalna, gdy podczas pomiaru ciśnienia na tłokach, na ostatnich dwóch (od strony skrzyni) pomiar wykazał około dwie atmosfery na gar, od razu stwierdziłem przedmuch na uszczelce głowicy. Nie myliłem się, po uniesieniu głowicy ujrzałem centymetrową dziurę w uszczelce przez co ciśnienie przedostawało się do sąsiedniej komory. Sprawdziłem szczelność zaworów poprzez nalanie do wgłębień w głowicy cieczy, kontrolując jej ubytek. Niby wszystko było ok, więc zaworów nie ruszałem, głowica została splanowana, założona nowa uszczelka, dokręcona z odpowiednim momentem według wskazań producenta uszczelki i niby auto miało działać. Po odpaleniu silnika okazało się że jednak nie jest tak kolorowo, auto nie pali tak jak powinno. Więc znów ciśnieniomierz w dłoń i sprawdzam ciśnienie. Pierwsze dwa tłoki ciśnienie około 14bar, czyli ok, dwa następne około 6. Więc na następny strzał pierścienie. Dziś silnik został ponownie złożony z nowymi pierścieniami oraz nową uszczelką pod głowicą, nie kładłem poprzedniej, która jakby nie patrzeć jest niby nowa, chciałem mieć pewność iź to będzie działać.
Więc po wykonaniu wszystkich czynności, złożeniu silnika do "kupy" czas na sprawdzenie. Odpalony, niby pracuje ok, buzie się cieszą, aż obroty silnika spadają i znów owe szarpanie. Ponowne badanie ciśnienia wykazało około 14bar na każdym z tłoków. Po wymianie ów pierścieni auto zaczęło strasznie kopcić, jakby spalało kupę oleju (możliwe że coś nie tak z pierścieniami zbierającymi). Brak mocy jak był tak jest, auto szarpie, nie da się nim normalnie jechać, wcale nie trzyma obrotów. Jeżeli chcę lekko dodać gazu i utrzymywać równomierny zakres obrotowy, to auto przez chwilę utrzymuje się na obrotach, lecz po chwili obroty spadają i silnikiem znów szarpie.
Prócz wyżej wymienionych części wymieniałem również świece zapłonowe, kable, kopułkę, przepustnicę, silniczek krokowy, filtr paliwa, czujnik temperatury wody, uszczelkę dolotu, przepustnicy, kolektora wydechowego. I pewnie znalazłoby się coś jeszcze.
Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję.
Ostatnio podjąłem się remontu silnika opla. Na początku sprawa wydawała się banalna, gdy podczas pomiaru ciśnienia na tłokach, na ostatnich dwóch (od strony skrzyni) pomiar wykazał około dwie atmosfery na gar, od razu stwierdziłem przedmuch na uszczelce głowicy. Nie myliłem się, po uniesieniu głowicy ujrzałem centymetrową dziurę w uszczelce przez co ciśnienie przedostawało się do sąsiedniej komory. Sprawdziłem szczelność zaworów poprzez nalanie do wgłębień w głowicy cieczy, kontrolując jej ubytek. Niby wszystko było ok, więc zaworów nie ruszałem, głowica została splanowana, założona nowa uszczelka, dokręcona z odpowiednim momentem według wskazań producenta uszczelki i niby auto miało działać. Po odpaleniu silnika okazało się że jednak nie jest tak kolorowo, auto nie pali tak jak powinno. Więc znów ciśnieniomierz w dłoń i sprawdzam ciśnienie. Pierwsze dwa tłoki ciśnienie około 14bar, czyli ok, dwa następne około 6. Więc na następny strzał pierścienie. Dziś silnik został ponownie złożony z nowymi pierścieniami oraz nową uszczelką pod głowicą, nie kładłem poprzedniej, która jakby nie patrzeć jest niby nowa, chciałem mieć pewność iź to będzie działać.
Więc po wykonaniu wszystkich czynności, złożeniu silnika do "kupy" czas na sprawdzenie. Odpalony, niby pracuje ok, buzie się cieszą, aż obroty silnika spadają i znów owe szarpanie. Ponowne badanie ciśnienia wykazało około 14bar na każdym z tłoków. Po wymianie ów pierścieni auto zaczęło strasznie kopcić, jakby spalało kupę oleju (możliwe że coś nie tak z pierścieniami zbierającymi). Brak mocy jak był tak jest, auto szarpie, nie da się nim normalnie jechać, wcale nie trzyma obrotów. Jeżeli chcę lekko dodać gazu i utrzymywać równomierny zakres obrotowy, to auto przez chwilę utrzymuje się na obrotach, lecz po chwili obroty spadają i silnikiem znów szarpie.
Prócz wyżej wymienionych części wymieniałem również świece zapłonowe, kable, kopułkę, przepustnicę, silniczek krokowy, filtr paliwa, czujnik temperatury wody, uszczelkę dolotu, przepustnicy, kolektora wydechowego. I pewnie znalazłoby się coś jeszcze.
Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję.