Witam,
ostatnio wymieniałem w Balupunkcie GTA480 elementy TL494CN oraz termistor, ponieważ wzmacniacz przechodził w protect przy niskich temperaturach, jednak przy składaniu, nie wiem dlaczego, zapomniałem o podkładkach izolujących pod tranzystory, bezpieczniki się zjarały. Jak się okazało, spaliła się jedna końcówka, więc wymieniłem B688, D718 oraz C3112, wzmacniacz gra, nie wyłącza się, przesadnie się nie grzeje, jednak słychać w głośnikach szum, "pyrkanie", pisk nie wiem jak to nazwać, nasilający się przy dodawaniu gazu, sprawdziłem większość elementów zasilaniu, filtracja, diody i wszystko wygląda na całe. Czy ktoś ma może pomysł, co mogło się spalić? Poniżej schemat
ostatnio wymieniałem w Balupunkcie GTA480 elementy TL494CN oraz termistor, ponieważ wzmacniacz przechodził w protect przy niskich temperaturach, jednak przy składaniu, nie wiem dlaczego, zapomniałem o podkładkach izolujących pod tranzystory, bezpieczniki się zjarały. Jak się okazało, spaliła się jedna końcówka, więc wymieniłem B688, D718 oraz C3112, wzmacniacz gra, nie wyłącza się, przesadnie się nie grzeje, jednak słychać w głośnikach szum, "pyrkanie", pisk nie wiem jak to nazwać, nasilający się przy dodawaniu gazu, sprawdziłem większość elementów zasilaniu, filtracja, diody i wszystko wygląda na całe. Czy ktoś ma może pomysł, co mogło się spalić? Poniżej schemat