Witam!
Znów ten zasilacz... ehh ile razy to było. Ale zapewniam, moja usterka jest unikalna!
A więc uporałem się z dwoma mały wyschniętymi krasnoludkami po stronie pierwotnej, zasilacz ruszył i nawet chwile działał. Tyle że czasem ruszał za trzecim razem a czasem wcale.
Objawy: na monitorze zupełny brak sygnału - żadnej reakcji. Napięcia +5V , +12V ok sprawdzone miernikiem na liniach zasilania dysku. Twardziele zresztą tez odpalają jednak nie ma śladu po moim biosie.
Stwierdzam: wydaje mi się że linia niskonapięciowa do zasilania procka może nie trzymać napięcia (niestety tego jeszcze nie stwierdziłem) ale generalnie chciałbym odświeżyć kondensatorki filtrujące duży prąd żeby na kilka lat mieć spokój. Ma ktoś może schemat albo wie którymi kondensatorami się zainteresować?
Może jakieś dodatkowe sugestie co zrobić aby zaradzić zaistniałej sytuacji?
Znów ten zasilacz... ehh ile razy to było. Ale zapewniam, moja usterka jest unikalna!
A więc uporałem się z dwoma mały wyschniętymi krasnoludkami po stronie pierwotnej, zasilacz ruszył i nawet chwile działał. Tyle że czasem ruszał za trzecim razem a czasem wcale.
Objawy: na monitorze zupełny brak sygnału - żadnej reakcji. Napięcia +5V , +12V ok sprawdzone miernikiem na liniach zasilania dysku. Twardziele zresztą tez odpalają jednak nie ma śladu po moim biosie.
Stwierdzam: wydaje mi się że linia niskonapięciowa do zasilania procka może nie trzymać napięcia (niestety tego jeszcze nie stwierdziłem) ale generalnie chciałbym odświeżyć kondensatorki filtrujące duży prąd żeby na kilka lat mieć spokój. Ma ktoś może schemat albo wie którymi kondensatorami się zainteresować?
Może jakieś dodatkowe sugestie co zrobić aby zaradzić zaistniałej sytuacji?