Lodówka 7-letnia Samsung RL39WBMS. Dzisiaj zauważyłam, że nie chłodzi i nie mrozi. Wyświetlacz normalnie wskazuje ustawioną temperaturę, kontrolki się świecą, można je przełączać. Zorientowałam się bo poczułam taki specyficzny zapach - nie wiem jak to określić... chemiczny? zapach lodówki wyłączonej - tzn. skojarzyło mi się to z takim zapachem lodówki nowej w sklepie, czyli nieużywanej.
Nie wiem jaki czas nie pracowała - lód w kostkarce się roztopił i truskawki w górnej szufladzie koło kostkarki się rozmroziły, ale już produkty w dwóch niższych szufladach były jeszcze zamrożone (nie wiem czy to w ogóle ma jakieś znaczenie dla zdiagnozowania usterki...)
Co ważne po wyłączeniu i włączeniu lodówka zaskoczyła i zaczęła pracować prawidłowo. To było koło 16:00. Po kilku godzinach - koło 20:00 znowu nie chłodziła (i znowu wyłączenie i włączenie pomogło), ale nie wiem od której godziny - ciężko określić kiedy konkretnie przestaje pracować, bo generalnie jest bardzo cicha. Teraz po godzinie od uruchomienia chłodzi, kontrolka miga - chyba oznacza to że zamrażalnik dobija do ustawionej temperatury?
Proszę o poradę i sugestie, cóż to może być za usterka.
Nie wiem jaki czas nie pracowała - lód w kostkarce się roztopił i truskawki w górnej szufladzie koło kostkarki się rozmroziły, ale już produkty w dwóch niższych szufladach były jeszcze zamrożone (nie wiem czy to w ogóle ma jakieś znaczenie dla zdiagnozowania usterki...)
Co ważne po wyłączeniu i włączeniu lodówka zaskoczyła i zaczęła pracować prawidłowo. To było koło 16:00. Po kilku godzinach - koło 20:00 znowu nie chłodziła (i znowu wyłączenie i włączenie pomogło), ale nie wiem od której godziny - ciężko określić kiedy konkretnie przestaje pracować, bo generalnie jest bardzo cicha. Teraz po godzinie od uruchomienia chłodzi, kontrolka miga - chyba oznacza to że zamrażalnik dobija do ustawionej temperatury?
Proszę o poradę i sugestie, cóż to może być za usterka.