Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

zabezpieczenie instalacji fotowoltaicznej

mamograf 26 Nov 2014 00:15 4023 11
  • #1
    mamograf
    Level 11  
    Mam pytanie do bardziej doświadczonych użytkowników.
    Czy w instalacjach PV stosuje się wyłączniki nadmiarowoprądowe? Jak taki wyłącznik dobrać. Co się stanie jeżeli instalacja ze względu na warunki oświetlenia produkuje prąd z mniejszą mocę i jest zwarcie? Czy takie zabezpieczenie też zadziała?
  • #2
    bestboy21
    Level 39  
    Samo ogniwo może pracować i w zwarciu pytanie tylko czy instalacja to wytrzyma.
    Druga sprawa, czy ogniwo jest w stanie wyprodukować tyle prądu żeby uszkodzić instalację (nazwijmy to stroną pierwotną) ? Jeśli tak no to już samo w sobie jest błędem bo mamy straty w instalacji - na grzanie przewodów , czyli wychodzi na to że instalacja jest za słaba. Jeśli się stosuje zabezpieczenia to w szeroko pojętej stronie wtórnej
    - za akumulatorami *przed przetwornicą
    - za przetwornicami
    - między sterownikiem i akumulatorem

    Zabezpieczenie obwodu samego ogniwa mija się z celem bo z samego założenia obwód pierwotny musi być o dużych przekrojach (stosunkowo niskie napięcie) więc zabezpieczenie takiego obwodu zgodnie z obowiązującymi normami jest nie możliwe bo ogniwo nie wytworzy takiego natężenia żeby spalić bezpiecznik ;) a dajmy na to przy przekroju 5mm² trzeba by dać bezpiecznik z 50A (samo z siebie się wyklucza, bo i tak nie zadziała).

    Oczywiście jeśli postawimy w ogrodzie ogniwo 100W i chcemy z niego zasilić "radio maryja" to wypada dać przed radiem jakiś bezpiecznik ale taki przypadek nie ma nic wspólnego z "instalacja fotowoltaiczną".
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    bestboy21
    Level 39  
    Bronek22 wrote:
    Bezpieczniki zabezpieczają przewody.
    Jeżeli będzie za duży prąd w długotrwałym obciążeniu bezpiecznik wyleci.
    Bardzie- przypuszczam -należy chronić ogniwa. Nie wiem jak długo mogą pracować na zwarciu.
    Zwarcie - ogniwa pracują na inwerter - nie bezpośrednio na sieć.


    Przewody w instalacji niskonapięciowej zazwyczaj są na tyle grube że bezpiecznik po prostu nie ma sensu.
    Ogniwa mogą pracować na zwarciu cały czas , przecież jeden panel jest połączeniem równoległo-szeregowym wielu małych ogniw , zakładając że jedno ogniwo z panelu zasłaniasz i już w danej gałęzi masz zwarcie i nic się z tego powodu nie dzieje, oczywiście panele/sekcje są oddzielone diodami (prąd wsteczny) ale nie każde pojedyncze ogniwko*.
    Ogniwo bardziej nagrzewa się od słońca jak od przykładowo - prądu zwarcia.
    Wiadomo że ogniwu szkodzi temperatura - bo z czasem dochodzi do zatrucia półprzewodnika (sublimacja) ale jak już wyżej napisałem, bardziej szkodzi podczerwień ze słońca jak płynący prąd (a że wzrasta rezystancja i spada sprawność to już inna lekcja fizyki).

    Można dywagować co się stanie jak mamy równolegle 10 ogniw i w którymś walnie dioda wsteczna - ale znowu to mija się z celem... bo przy 10 ogniwach łączy się szeregowo - wyższe napięcie > mniejsze straty .
  • #5
    mamograf
    Level 11  
    Pisząc o wyłącznikach nadmiarowoprądowych bardziej chodziło mi o zabezpieczenie przez np przebiciem do obudowy. Załóżmy, że nie chcę stosować inwertera, a prąd z paneli skieruję bezpośrednio na grzałki. Jak w takim przypadku zabezpieczyć instalację c.o. a w naszym przypadku bufor wodny przed przebiciem z powodu np uszkodzenia grzałki. Jeżeli na pewno będę miał uziemiony zbiornik to przecież i tak bez wyłącznika cały czas w okresie dziennym będzie płynął przez niego do ziemi prąd. Tylko nie piszcie że jak się odpowiednio starannie wykona instalacje to nie ma takiego ryzyka. W końcu nie ma żadnej normy zwalniającej dla obwodów AC ze stosowania zabezpieczeń typu PE i/lub szybkie wyłączanie z powodu starannie wykonanej instalacji.
  • #6
    bestboy21
    Level 39  
    mamograf wrote:
    Pisząc o wyłącznikach nadmiarowoprądowych bardziej chodziło mi o zabezpieczenie przez np przebiciem do obudowy. Załóżmy, że nie chcę stosować inwertera, a prąd z paneli skieruję bezpośrednio na grzałki. Jak w takim przypadku zabezpieczyć instalację c.o. a w naszym przypadku bufor wodny przed przebiciem z powodu np uszkodzenia grzałki. Jeżeli na pewno będę miał uziemiony zbiornik to przecież i tak bez wyłącznika cały czas w okresie dziennym będzie płynął przez niego do ziemi prąd. Tylko nie piszcie że jak się odpowiednio starannie wykona instalacje to nie ma takiego ryzyka. W końcu nie ma żadnej normy zwalniającej dla obwodów AC ze stosowania zabezpieczeń typu PE i/lub szybkie wyłączanie z powodu starannie wykonanej instalacji.


    Dokąd to ma popłynąć ten prąd nawet jeśli grzałka dostanie przebicia ?
    Druga strona obwodu czyli panele (właściwie wyjście prądowe paneli) nie mają połączenia z ziemią .
    Oczywiście sama konstrukcja paneli może a nawet powinna być uziemiona ale co z tego wynika ? - nadal nic.

    BA ! , żeby było ciekawiej, nawet jeśli posiadamy inwerter to wedle mojej skromnej wiedzy nie wolno uziemiać go z 2 stron ;) , ze strony 230V jak najbardziej trzeba ale z drugiej strony nie i jest to szkodliwe (z uszkodzeniem inwertera włącznie).


    .
  • #7
    mamograf
    Level 11  
    Hmmmmm. Czyli kolego sugerujesz że jak będzie przebicie na grzałce w buforze (uszkodzona izolacja) to nic się nie będzie działo? I dotknięcie jednego nie osłoniętego przewodu z panela też nie jest niebezpieczne? Śmiałe te tezy...Chyba jednak poczekam na opinie innych
  • #8
    bestboy21
    Level 39  
    mamograf wrote:
    Hmmmmm. Czyli kolego sugerujesz że jak będzie przebicie na grzałce w buforze (uszkodzona izolacja) to nic się nie będzie działo? I dotknięcie jednego nie osłoniętego przewodu z panela też nie jest niebezpieczne? Śmiałe te tezy...Chyba jednak poczekam na opinie innych


    NIC się nie będzie działo pod warunkiem że instalacja nie ma kilometrowej długości i parcianej izolacji. Po to stosuje się transformatory separujące żeby np. uczniowie w szkole mogli sobie złapać kabelek z 230V i ich nie zabiło, bo przyjdzie mamusia i będzie zła . Ogniwo można traktować jak taki transformator, chyba że ktoś ynteligentnie połączy minus z ziemią (i zrobi tarczę dla wyładowań :D).

    Owszem może kopnąć prąd przy przebitej grzałce ale trzeba jednocześnie dotykać przewodu zasilającego i zbiornika, inaczej obwód się nie zamknie bo nie ma jak.
    Można takiej sytuacji zapobiegać na wiele sposobów ale jako takiego standardu chyba nie ma i zastosowanie RCD też nic nie da.
  • #9
    taniam
    Level 19  
    Jak już napisali przedmówcy - w większości wypadków bezpiecznik ma zabezpieczyć przewód, ale czasami stosuje się też zabezpieczenie urządzenia (np silniki, transformatory itp). I tak bym dobierał zabezpieczenie w tym wypadku - do mocy grzałki.
  • #10
    mamograf
    Level 11  
    OK kupuję to ale.... przecież jednak między kabelkiem a moją ręką będzie różnica potencjałów. Nie ma takiego napięcia DC w kabelku, które może narozrabiać i zrobić mi beee?
    Zgoda dla trafo separującego napięcie jest określone.Trafo separujące ma 230 V i ani 10V więcej (:)). A na panelach zdarzają się dość duże napięcia nawet 600-800V. i przy braku połączenia z ziemią dalej nic się nie stanie jak dotknę taki kabelek?
    Ty byś dotknął?
  • #11
    bestboy21
    Level 39  
    taniam wrote:
    Jak już napisali przedmówcy - w większości wypadków bezpiecznik ma zabezpieczyć przewód, ale czasami stosuje się też zabezpieczenie urządzenia (np silniki, transformatory itp). I tak bym dobierał zabezpieczenie w tym wypadku - do mocy grzałki.


    No OK jak się uparłeś niech będzie, ale koledze wyżej chodzi o zapewnienie SWZ ;)
    ... nie wiem po co ale to już inna para kaloszy .

    mamograf o ile dotkniesz jednego to nic się nie stanie.

    p.s. Na kolei masz w trakcji 3000V stałego , uwaga niespodzianka, tory są minusem zasilania, no popatrz... jeszcze żyjesz :P , nie gadaj że nie dotykałeś.
  • #12
    mamograf
    Level 11  
    Dzięki wszystkim za dyskusję. Zamykam temat.